Było dawno temu...

Wracały obszczymurki

z pasterki,

każdego łeb bolał,

bo golnął z pół butelki

i całego jabola.

 

W gębie sucho,

kac wielki,

dokoła sam piach

wody ni kropelki,

w oczach strach.

 

Chatę dojrzeli

dotąd nieznaną

ścielił się dym

przy drzwiach

było siano

trzy osły przy nim

 

Mirrę, kadzidło

co mieli przy sobie,

oddali za łyk wody.

i miejsce przy żłobie,

nim legli jak kłody,

A gdy na całego

zaczęli już kimać

złoto jumnęła im dziecina

 

Kiedy wstali

i resztki siana

strzepnęli z powiek

rzekła mama

- żegnajcie królowie😀

 

Inaczej nie mogła

przecież,

bo co powiedziałby

świat,

na wieść, że boskie

dziecię,

pierwszy powitał

uchlany dziad.

 

—-- +++

mnie tam z gośćmi nie było,

przez co trzeźwe mam ryło

i o reszcie cicho sza

bo ten w pale siano ma

co od żłoba po krzyż chla.

Średnia ocena: 2.3  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • ireneo 7 miesięcy temu

    A gdyby komu mało cudów, to sa, są
    - pasterze i bydło na pastwisku zimą.
    Do tego urządzanie spisu w tej porze
    gdy zimno, śnieg i deszcz królują na dworze

  • il cuore 7 miesięcy temu

    se ne wrati – ever

  • ireneo 7 miesięcy temu

    Drugi raz może się na to nie zdecydować z powodów jakie dodał jego święty:
    "głosił: „by stać się człowiekiem, Jezus zgodził się przyjąć „obrzydliwe warunki” w łonie matki";
    On słusznie święty, jeśli pamięta jak płodem się męczył. Choć, wszechmocny, wszechwiedzący powinien wiedzieć jak tam będzie miał. Możliwe, że zamiast niego dziewczynka nosiła jeno pakuły.

  • Jimmy 7 miesięcy temu

    Ciekawy tekst 👍

  • Sokrates 7 miesięcy temu

    Na szczęście te czasy w PRL-u gdy widziało się wielu podpitych (szczególnie zimowa porą) już minęły.

  • Anonim 7 miesięcy temu

    Nie może być, Ty chyba cudzoziemiec, tylko głównym gościńcem tuptasz.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania