Poprzednie częścicały nasz dzień

cały w błocie

brzegu obudzony

błotnistej drogi kresem

jak podkuty koń do ciebie

 

obłoconych na nogach butach

wlokę się do wioski

zapukam do drzwi

obym wcześniej nie pobłądził

 

droga prosta wciąga mnie

i płyt betonowe gdzie nie gdzie

róż czar prysnął

wywróciłem się kilkakrotnie

cały moknę

ocierając krople z myślą o tobie

Następne częścicały marny świat

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • Grisza dwa lata temu

    Popraw "obłołconych" i "kilka krotnie".

  • Lotos dwa lata temu

    Prześlij kilka wierszy prof. Bralczykowi, będzie zachwycony.

  • Grisza dwa lata temu

    Lotos, czy Ty sobie możesz wyobrazić, że on poprawił "kilka krotnie" na "kilku krotnie"?

  • Lotos dwa lata temu

    Grisza Wyobrażam, a czy jest coś takiego, jak nieskoszone siano?, albo zapach nieskoszonego siana?

  • Yaro dwa lata temu

    Mam słabsze dni.

  • Grisza dwa lata temu

    Człowieku, nieważne, czy kilka, czy kilku. TO SIĘ PISZE RAZEM !!!

  • Lotos dwa lata temu

    Wiem, że masz słabsze dni, a wiesz kiedy?

  • Yaro dwa lata temu

    Lotos Nie jestem dobrym literatem

  • Lotos dwa lata temu

    Yaro Nie? A na murze na Brackiej, mówiłeś, że wydarzenie było, twój wiersz tam został wypisany i zmusza do myślenia.

  • Yaro dwa lata temu

    Lotos za szybko piszę muszę to ogarnąć i iść w jakość. Pozdrawiam serdecznie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania