Poprzednie części: cały nasz dzień
cały w błocie
brzegu obudzony
błotnistej drogi kresem
jak podkuty koń do ciebie
obłoconych na nogach butach
wlokę się do wioski
zapukam do drzwi
obym wcześniej nie pobłądził
droga prosta wciąga mnie
i płyt betonowe gdzie nie gdzie
róż czar prysnął
wywróciłem się kilkakrotnie
cały moknę
ocierając krople z myślą o tobie
Następne części: cały marny świat
Komentarze (10)
Popraw "obłołconych" i "kilka krotnie".
Prześlij kilka wierszy prof. Bralczykowi, będzie zachwycony.
Lotos, czy Ty sobie możesz wyobrazić, że on poprawił "kilka krotnie" na "kilku krotnie"?
Grisza Wyobrażam, a czy jest coś takiego, jak nieskoszone siano?, albo zapach nieskoszonego siana?
Mam słabsze dni.
Człowieku, nieważne, czy kilka, czy kilku. TO SIĘ PISZE RAZEM !!!
Wiem, że masz słabsze dni, a wiesz kiedy?
Lotos Nie jestem dobrym literatem
Yaro Nie? A na murze na Brackiej, mówiłeś, że wydarzenie było, twój wiersz tam został wypisany i zmusza do myślenia.
Lotos za szybko piszę muszę to ogarnąć i iść w jakość. Pozdrawiam serdecznie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania