Chaotyczny ruch wirowy
Na niebie płonąca fotografia
Fotograf ja
W jednym miejscu
A potem lecimy lecę na bal
I chaotyczny ruch wirowy
Z ogniem zamiast włosów zamiast dłoni
Z ogniem zamiast mnie lecę
Siadam przy pianinie
Spalam je
Potem spaliłam brodę ze śniegu
Nie wiem jak i kiedy
I twój rękaw gdy za niego ciągnęłam
Bo tak było trzeba
Ale nadal nie widzisz
Wszystko spalam
Wszystko i jeszcze więcej
Nikt tego nie widzi tylko ona
A ja jej oczami widzę że niszczę że nie potrafię
Utrzymać
I nikt do mnie nie podchodzi bo gorąco
A lato jest przecież upały
Tylko z daleka patrzą i
Jak to jest możliwe
Cholera
Jest to możliwe jak
Nikt nie ma gaśnicy?
Mają
Wszyscy
Żałują nie na siebie
Komentarze (17)
Kiedy czytałam, przed oczami stanęła mi jak żywa Królewna Ognia z "Pory na przygodę" : D
A ja nawet o niej nie pomyślałam. Dziękuję za komentarz :D
Twoja wyobraźnia, Angela, jest lepsza od mojej, chyba muszę zacząć oglądać bajki :)
Ren, wiersz wspaniały :) Przykro myśleć o sobie, że czego się nie dotknie obraca w perz, 5 :)
Bardzo dziękuję. :)
A mnie się przy okazji ognia i gaśnicy przypomniała akuratnie scena z takiego jednego serialu, ale mniejsza z tym - sedno tkwi tym mimowolnym procesie samozniszczenia, a przy okazji też niszczenia świata wokół siebie. A najbardziej boli, gdy ci, którzy mogliby pomóc, zamiast tego po prostu się przyglądają lub odwracają wzrok. Jak zawsze bardzo emocjonalnie, po Twojemu. ;)
Dziękuję :)
Ależ przykry ten wiersz, ukazujący takie zapatrzenie ludzi w dzisiejszym świecie we własną osobę. Zupełny brak empatii i jakiejkolwiek chęci pomocy, zauważenia bardziej potrzebujących, cierpiących. Przynajmniej ja to tak odbieram. A z samą treścią miałam nawet kilka skojarzeń przy czytaniu :D Zostawiam 5.
Dziekuje, Rasiu. Dosyć zabawne, ze praktycznie kazdy Twoj komentarz zaczyna sie od tego, jak wiersz ktory komentujesz jest przykry. xD
Naprawdę? xD To napisz coś wesołego dla odmiany xD
Ej, specjalnie się cofnęłam i nie każdy, może co drugi, ale cóż ja poradzę, kiedy tak je odbieram. Przepraszam za brak różnorodności :((
Rasia, no nie każdy, ale chyba trochę czesiej niż co drugi XD A napisze kiedyś! XD
Cudowny wiersz :) 5
Dziekuje ;3
W moim odczuciu bardzo obrazowy wiersz no i... smutny. Przypadło mi do gustu zakończenie, takie podsumowanie tego, że pomimo iż podmiot liryczny czuje, że spala, wszystko traci, to nikt mu nie poda ręki. A on sam potrafi tylko psuć, "spalać" wszystko, czego się dotknie. Podoba mi się, 5 :)
wielkie dzieki, little girl :)
Słuchaj, piękne bo Twoje, to już takie u mnie jest. Ale ten o tu, ten o tu wiersz, był też słownie, rytmicznie, melodyjnie ciekawy, udany, dłoni, lecę, pianinie, spalam je, i dalej, jeszcze chwila...zatraca rytm. Nie że to gorzej, jako że to Twoje, nie szukaj u mnie chyba obiektywizmu xd Już nie.
Jejku, dziekuje bardzo ;3
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania