"Na usta pcha mi się perfidny uśmiech, który kieruje w stronę oniemiałego Romka, który najwyraźniej do ostatniej chwili" - zjadasz bardzo ważne ogonki :) To już drugi taki babol u Ciebie. Poza tym masz jeszcze tutaj powtórzenie.
Czyli co tam? Cham kocha najmocniej? Aleks się nie przymila, więc od razu jest atrakcyjny :D Typowe :D Za to trója, ale czytam dalej, więc jest nieźle :D
Wiem, ogonki to moja zmora :D Czytam te rozdziały czasami kilkadziesiąt razy i nie wiem, jak to się dzieje, że nie potrafię wyłapać wszystkich błędów...
Podobno idealny facet jest w połowie chamem, więc chyba tak to działa :D
Lecę w dół, no niefajnie, ale to wciąż nie dwója :D
Pierwsze zdanie wygrało wszystko, ale potem uśmiałam się serdecznie przy krzyczeniu na kota, że oszalał. No i to "po trzecie" Aleksa, też nie najgorsze :D
typowe :D typowy cham, typowe zachowanie i jego "po trzecie", ale czy nie takich bohaterów kochamy najbardziej? :D ja myślę, że tylko na zewnątrz jest taki, a tak naprawdę jest zupełnie inny :D aż nie mogę się doczekać, by poznać go bliżej, co mam nadzieję się stanie w następnych rozdziałach :D zostawiam 5 i szybciutko lecę dalej :D dzisiaj zrobię Ci spam komentarzy :P
Rób gramatykę! Ja nie mam w planach niczego usuwać, więc wszystko będzie spokojnie czekać :)
Ciesz się, że nieznane prądy Cię tu przyprowadziły.
Pozdrawiam ciepło!
PS: Pozdrowiłabym po francusku, ale jeszcze napiszę, że lubię ser i... będzie lipa :D
Pamiętam pierwsze trzy części, które czytałam sto lat temu i jeszcze trochę. Nosi mnie dziś czytelniczo w nieznane wody, więc postanowiłam powrócić.
"– Pojebało cię czy jak? To mój kot, więc oddaj mi go – mówi władczo. – Słyszałaś?
– Albo nauczysz się kultury, albo Stefan zostaje u mnie – grożę.
Zimne oczy Aleksa wwiercają się w moją twarz.
– Moja siostra uważa cię za bohaterkę, a ty kradniesz jej kota?
– Nie mydl mi oczu! – złoszczę się. – Nie dość, że nie kąpiesz i nie czeszesz Stefana, to jeszcze śmiesz wplątywać w to wszystko Laurę?" :D
Dobry dialog, cuś tu się bydzie działo, kot jest punktem zaczepienia tej znajomości.
Ide dalej.
Elorence zasadzałam sie na to długo i stwierdziałam, ze tyle części jestem w stanie wchłonąć, skupiając się na fabule jedynie, bo komentarze dotyczące technikaliów są strasznie czasochłonne.
:)
Komentarze (25)
Bardzo fajne opowiadanie . Jestem ciekawa jak potocza sie losy bohaterki :) pozdr.
"Na usta pcha mi się perfidny uśmiech, który kieruje w stronę oniemiałego Romka, który najwyraźniej do ostatniej chwili" - zjadasz bardzo ważne ogonki :) To już drugi taki babol u Ciebie. Poza tym masz jeszcze tutaj powtórzenie.
Czyli co tam? Cham kocha najmocniej? Aleks się nie przymila, więc od razu jest atrakcyjny :D Typowe :D Za to trója, ale czytam dalej, więc jest nieźle :D
Wiem, ogonki to moja zmora :D Czytam te rozdziały czasami kilkadziesiąt razy i nie wiem, jak to się dzieje, że nie potrafię wyłapać wszystkich błędów...
Podobno idealny facet jest w połowie chamem, więc chyba tak to działa :D
Lecę w dół, no niefajnie, ale to wciąż nie dwója :D
Pierwsze zdanie wygrało wszystko, ale potem uśmiałam się serdecznie przy krzyczeniu na kota, że oszalał. No i to "po trzecie" Aleksa, też nie najgorsze :D
Cieszę się, że się podobało :)
typowe :D typowy cham, typowe zachowanie i jego "po trzecie", ale czy nie takich bohaterów kochamy najbardziej? :D ja myślę, że tylko na zewnątrz jest taki, a tak naprawdę jest zupełnie inny :D aż nie mogę się doczekać, by poznać go bliżej, co mam nadzieję się stanie w następnych rozdziałach :D zostawiam 5 i szybciutko lecę dalej :D dzisiaj zrobię Ci spam komentarzy :P
Jakby był "normalny" pewnie nie miałby tylu fanek :D
Elorence pewnie nie :D tak to już jest niestety :)
Zgadzam się z Paradise. Ale dialogi tak naturalnie ci wychodzą, że aż można pozazdrościć. 5
Cieszę się i dzięki :)
Hmmm jak na takiego zimnego macho to niezłe pozwala sobie w kasze dmuchać ten Aleksy. No cóż. Lecem dalej :)))
Taki z niego zimny macho... choćby wcale :P
Elorence zgrywa się łobuz
Tu coś mi miłością zaczyna pachnieć:)
Wiesz, ja i romans jesteśmy w związku od kilku lat, więc... nie było opcji, żeby tu miłości nie było :)
"Każdy powinien znać swoje miejsce w życiu, a moje z całą pewnością nie jest przy tym manipulancie."
No tak, a miejsce Romka jest poza nawiasem społecznym wg tej dziewczyny zapewne.
"Żadna z grup nie dostała na wyłączność pupilka informatyka, a nawet otrzymali zakaz kontaktowania się z innymi, starszymi rocznikami. "
Szczerze mówiąc, pierwszej części zdania nie rozumiem. Totalnie xD
No dobra. Wystarczy na dziś.
Zbyt wciągająco to piszesz, oderwać się nie można :D
....
A miałam robić gramatykę.
No nic, trza teraz powrócić do szarej rzeczywistości.
Merci za te dwie częsci, ta i poprzednia.
Piec oczywiscie.
Rób gramatykę! Ja nie mam w planach niczego usuwać, więc wszystko będzie spokojnie czekać :)
Ciesz się, że nieznane prądy Cię tu przyprowadziły.
Pozdrawiam ciepło!
PS: Pozdrowiłabym po francusku, ale jeszcze napiszę, że lubię ser i... będzie lipa :D
Elorence hmm...
"J'aime le fromage" różni się raczej od "prends soin à toi" xD
Ale wiem, co masz na myśli.
Idę... Chociaż serce mi się kraje.
Pamiętam pierwsze trzy części, które czytałam sto lat temu i jeszcze trochę. Nosi mnie dziś czytelniczo w nieznane wody, więc postanowiłam powrócić.
"– Pojebało cię czy jak? To mój kot, więc oddaj mi go – mówi władczo. – Słyszałaś?
– Albo nauczysz się kultury, albo Stefan zostaje u mnie – grożę.
Zimne oczy Aleksa wwiercają się w moją twarz.
– Moja siostra uważa cię za bohaterkę, a ty kradniesz jej kota?
– Nie mydl mi oczu! – złoszczę się. – Nie dość, że nie kąpiesz i nie czeszesz Stefana, to jeszcze śmiesz wplątywać w to wszystko Laurę?" :D
Dobry dialog, cuś tu się bydzie działo, kot jest punktem zaczepienia tej znajomości.
Ide dalej.
Aż jestem w szoku :o
Ale fajnie Cię tu widzieć :D
Elorence zasadzałam sie na to długo i stwierdziałam, ze tyle części jestem w stanie wchłonąć, skupiając się na fabule jedynie, bo komentarze dotyczące technikaliów są strasznie czasochłonne.
:)
Ritha, nie skupiaj się na technikaliach, bo przy takiej objętości tekstu, to nie za bardzo ma sens xD Tylko się zamęczysz i zniechęcisz :D
Elorence no nie, nie. Jeszcze się tu coś poebało i te literki na opowi są mikroskopijne :D
Idę dalej! :D
Ritha, no i kurde już wiem, czemu moja twarz jest przyklejona do monitora ;/ To te literki! Wzrok mi się jednak nie pogorszył!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania