Jak decydujesz się na półpauzy, to niech wszystkie będą takie. :) taka rada
Ten rozdział najbardziej emocjonalny, że i mi jest tak jakoś smutno. Leci kolejna 5 :)
Dobrze, będę omijać, wybacz, gaduła jestem haha. To tylko tu jeszcze napiszę, że fajnie budujesz tę Wiktorię, bo jako czytelnik wciąż nie wiem czy ją lubię. Wkurzająca jest. Uciekam!:*
Wiesz, jeśli chcesz to komentuj, ale nie chcę żebyś myślała, że masz obowiązek robienia tego :D
Ty nie wiesz czy ją lubisz. Ja już wiem, że jej nie lubię :D
Fajnie, że czytasz i Ci się podoba! :) :*
"Zbieram kilka kosmyków, swobodnie opadających na moją twarz i spinam je, chociaż powinnam związać włosy w koński ogon, aby… " - aby co? Hm, zaciekawiło mnie.
"Bezczelnie zatrzymuje wzrok na moich nogach i przejeżdża kciukiem po wardze." - fajnie opisujesz detale, działa na wyobraźnię
"– Mogę wiedzieć, co ja ci takiego zrobiłem?
– Istniejesz. Wystarczy?" - dobre masz te dialogi, podoba mi się jej ciety język (ps. zastanawia mne tez ta niechęć, jakby jakieś... wyprcie ;))
"Bierze głęboki wdech.
– Okej, jedna randka i dam ci spokój."- uparty. Jego też zaczynam lubić.
"Dobrze wiem, że pewnie fantazjuje o mnie, ale wolę nie wyobrażać sobie tego zbyt dokładnie, bo na pewno nigdy nie wyląduję w jego łóżku" - dobra dobra, to się jeszcze zapewne okaże :D
Potem to spotkanie. Starzy znajomi? jakby przeszlość ją goniła, fajny motyw, to, że mieszasz bieżące zwydarzenia i powiew "mroczniejszych" czasów. Zaniepokojeni rodzice, którzy są daleko i ona taka anty do tych wszystkich facetów. Powiem Ci, że mnie to zaczyna coraz bardziej wciągać.
Stopklatki z przeszłości świetne.
Bruna nie lubię :( Aleks oberwał rykoszetem, szkoda go.
Ritha, długo uczyłam się tych "detali". Dlatego czytam dobre teksty, dobrych autorów :D Żeby coś podpatrzeć i coś nowego przyswoić. Bardzo pomocne!
Ooo, wciągnęło Cię :D Jestem w szoku!
Bo jeszcze zachce Ci się kolejnego 7dniowego romansu!
Hmm. Po pierwsze ten Roman. Nie rozumiem, czy on jest pozbawiony elementarnej inteligencji socjalnej, nie umie czytac sygnalow, ktore wysyla drugi czlowiek..
Glowna bohaterka od poczatku na kazdym kroku i w bardzo ostry sposob komunikuje mu i okazuje, zeby sie odpierdolil. W takiej sytuacji ten, kiedy ma mozliwosc z nia porozmawiac, to zamiast jakos interesujaco pokierowac tą rozmowa, zaintrygowac ją czyms..to, moj boze, ten jej tak arcy wprost komunikuje co on chce i o co mu chodzi, ostatecznie ją rozjuszczając.
Wydaje mi sie, ze jak ludzi do siebie ciagnie, to jest to zauwazalne na poziomie spojrzen, czy rozmowy, tu nie ma zadnej rozmowy procz tego, ze oni jej oznajmiają co by chcieli a ona im, zeby spierdalali. Ona zresztą jest w tych komunikatach bardzo niedelikatna, wrecz brutalna. To moze wynikac z przeszlosci, widac ze nie chce z nikim wchodzic w zadna znajomosc. Jeden Aleks, ktory okazal tyle rozumu, by czasem nie oznajmiac jej wprost literalnie co on by chcial, zostal przez nią wlasnie w afekcie obrazony..
Ładnie podsumowałaś Romka. I masz rację, chemia jest zauważalna. Romek to ten najgorszy typ faceta, na jakiego można trafić.
U Wiktorii duży wpływ ma przeszłość. Powolutku ją odkrywam, a przynajmniej takie mam wrażenie :P
Fajnie, że czytasz dalej :)
Komentarze (17)
Ostry rozdział. Bardzo ostry. Aż nie wiem co napisać, więc tylko idę czytać następny.
Bardzo emocjonalnie mi wyszło :)
rzeczywiście bardzo emocjonalnie Ci to wyszło :) aż mi brakło słów, więc lecę czytać dalej :)
Jak decydujesz się na półpauzy, to niech wszystkie będą takie. :) taka rada
Ten rozdział najbardziej emocjonalny, że i mi jest tak jakoś smutno. Leci kolejna 5 :)
Z tym rozdziałem miałam problem na Opowi, bo w edytorze niektóre akapity były napisane pochyłą czcionką i wszystko było bardziej przejrzyste :)
Dobrze, będę omijać, wybacz, gaduła jestem haha. To tylko tu jeszcze napiszę, że fajnie budujesz tę Wiktorię, bo jako czytelnik wciąż nie wiem czy ją lubię. Wkurzająca jest. Uciekam!:*
Wiesz, jeśli chcesz to komentuj, ale nie chcę żebyś myślała, że masz obowiązek robienia tego :D
Ty nie wiesz czy ją lubisz. Ja już wiem, że jej nie lubię :D
Fajnie, że czytasz i Ci się podoba! :) :*
Elorence jak nie będę miała nic do powiedzenia to będę cicho.:D
Łał.
Mocne to było.
Lecę dalej.
Rozdział okupiony własnymi łzami - tak się wczułam :)
Elorence nie dziwię się.
Też bym płakała, pisząc to.
"Zbieram kilka kosmyków, swobodnie opadających na moją twarz i spinam je, chociaż powinnam związać włosy w koński ogon, aby… " - aby co? Hm, zaciekawiło mnie.
"Bezczelnie zatrzymuje wzrok na moich nogach i przejeżdża kciukiem po wardze." - fajnie opisujesz detale, działa na wyobraźnię
"– Mogę wiedzieć, co ja ci takiego zrobiłem?
– Istniejesz. Wystarczy?" - dobre masz te dialogi, podoba mi się jej ciety język (ps. zastanawia mne tez ta niechęć, jakby jakieś... wyprcie ;))
"Bierze głęboki wdech.
– Okej, jedna randka i dam ci spokój."- uparty. Jego też zaczynam lubić.
"Dobrze wiem, że pewnie fantazjuje o mnie, ale wolę nie wyobrażać sobie tego zbyt dokładnie, bo na pewno nigdy nie wyląduję w jego łóżku" - dobra dobra, to się jeszcze zapewne okaże :D
Potem to spotkanie. Starzy znajomi? jakby przeszlość ją goniła, fajny motyw, to, że mieszasz bieżące zwydarzenia i powiew "mroczniejszych" czasów. Zaniepokojeni rodzice, którzy są daleko i ona taka anty do tych wszystkich facetów. Powiem Ci, że mnie to zaczyna coraz bardziej wciągać.
Stopklatki z przeszłości świetne.
Bruna nie lubię :( Aleks oberwał rykoszetem, szkoda go.
Dobra część! Nastawię pranie i lece dalej.
wyparcie*
Ritha, długo uczyłam się tych "detali". Dlatego czytam dobre teksty, dobrych autorów :D Żeby coś podpatrzeć i coś nowego przyswoić. Bardzo pomocne!
Ooo, wciągnęło Cię :D Jestem w szoku!
Bo jeszcze zachce Ci się kolejnego 7dniowego romansu!
Elorence czytam dalej, ino mła zagadali i se zrobiłam herbaty. Zara bede dalej sunąć :)
Hmm. Po pierwsze ten Roman. Nie rozumiem, czy on jest pozbawiony elementarnej inteligencji socjalnej, nie umie czytac sygnalow, ktore wysyla drugi czlowiek..
Glowna bohaterka od poczatku na kazdym kroku i w bardzo ostry sposob komunikuje mu i okazuje, zeby sie odpierdolil. W takiej sytuacji ten, kiedy ma mozliwosc z nia porozmawiac, to zamiast jakos interesujaco pokierowac tą rozmowa, zaintrygowac ją czyms..to, moj boze, ten jej tak arcy wprost komunikuje co on chce i o co mu chodzi, ostatecznie ją rozjuszczając.
Wydaje mi sie, ze jak ludzi do siebie ciagnie, to jest to zauwazalne na poziomie spojrzen, czy rozmowy, tu nie ma zadnej rozmowy procz tego, ze oni jej oznajmiają co by chcieli a ona im, zeby spierdalali. Ona zresztą jest w tych komunikatach bardzo niedelikatna, wrecz brutalna. To moze wynikac z przeszlosci, widac ze nie chce z nikim wchodzic w zadna znajomosc. Jeden Aleks, ktory okazal tyle rozumu, by czasem nie oznajmiac jej wprost literalnie co on by chcial, zostal przez nią wlasnie w afekcie obrazony..
Ide dalej
Ładnie podsumowałaś Romka. I masz rację, chemia jest zauważalna. Romek to ten najgorszy typ faceta, na jakiego można trafić.
U Wiktorii duży wpływ ma przeszłość. Powolutku ją odkrywam, a przynajmniej takie mam wrażenie :P
Fajnie, że czytasz dalej :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania