Ritha, właśnie pisz, idealnie odzwierciedla. To takie rozedrganie, zepsuty blednik, ciekawie oddaje stan. I czytam w komentarzach, ze były wcześniej jakieś drobne błędy wynikające z picia, ja bym to wgl zostawiła, bo to się wszczepia w to, czym to jest, podczas jakiego stanu powstało, nie wiem, rozwazylabym cenniejszosc tego marginesu błędu, marginesu kieliszka nad poprawnością, bo ten wiersz taki jest, jest pijany, jest jakiś, jest ciekawy, nie będzie chodził prosto, taki jego urok. A ja mam gigantycznego kaca i to nawet nie jest metafora xd, także mi weszło w temat, notabene: masz kaca i wszystko Cię wkurwia? Nie pisz, strzelaj do ludzi.
Niemampojecia96 Były błędziory, a nie drobne błędy xD W ost. tyg. wyczerpałam limit picia na cały czerwiec, także prędko nic na rauszu nie powstanie :D Yyyy, nie miewam kaca (serio), mam tylko suchoty nocne (wstaje 10 x w ciągu nocy i wypijam wszystko co wpadnie mi w ręce), rano budzę się i luz. Chyba, że motzno przesadzę, ale to baaardzo rzadko. Mam też sposoby w trakcie na nie posiadanie kaca, ale to się nie nadaje pod publikę xD Ci powiem kiedyś :D "Nie pisz, strzelaj do ludzi" :D
Niemampojecia96 Były błędziory, a nie drobne błędy xD W ost. tyg. wyczerpałam limit picia na cały czerwiec, także prędko nic na rauszu nie powstanie :D Yyyy, nie miewam kaca (serio), mam tylko suchoty nocne (wstaje 10 x w ciągu nocy i wypijam wszystko co wpadnie mi w ręce), rano budzę się i luz. Chyba, że motzno przesadzę, ale to baaardzo rzadko. Mam też sposoby w trakcie na nie posiadanie kaca, ale to się nie nadaje pod publikę xD Ci powiem kiedyś :D "Nie pisz, strzelaj do ludzi" :D
"kłanim" - kłaniam (ta czynność podczas upojenia alkoholowego jest wyjątkowo trudna)
Wiersz świetny. Pełny szaleństwa, nieskładności. Na początku jest w miarę spokojnie, lecz dalej zaczyna się ostra jazda. Przecinki zwiększają tempo, a zakłopotanie podmiotu lirycznego wprowadza w szaleństwo. Świetny wiersz Ritha. 5
Mnie też się bardzo podoba :) Bardzo! Czuje się to odurzenie, tę gonitwę myśli. Wyszło bardzo realnie. To dwa momenty, które mnie urzekły:
,,Przeklnę, splunę, polej
Bywam czasem nawet
sympatyczna, potrafię!
Staram się, doceń, przyznaj
Czasem tylko i może aż, sobą'' - tu odczytuję małą irytację do osoby, z którą pijesz, że śmie ci coś zarzucić, pod czym ty się nie podpisujesz. Świetna puenta. I kolejna:
,,Klina na zapas, poproszę, teraz
Zabezpiecz jutrzejszy poranek
Chyba, że chcesz szalony
kac, dziecko, cokolwiek
Stchórzmy, stwórzmy, zabawa
Kamień, nożyce, papier'' - tu poszłaś na całość. Idealnie ten fragment oddaje upojenie i odwagę po spożyciu.
Każdą inną mogłabym tak analizować, ale powiem tylko, że dawno nie czytałam tak dobrego wiersza :)
Karola dziękuję, ten wiersz powstał na spontanie, w burzy myśli, okej - po kilku drinkach, ale bez przesady, to tylko wywaliło emocje (i literówki xd), i sama mam co najmniej 2 interpretacje każdej zwrotki i skierowany jest do co najmniej 4 osób w moim życiu, i wczoraj rano myślałam może, że przesadziłam z nadmiarem wszystkiego i tempem, ale skoro się podobało, to się cieszę :)
Ritha, urzekło mnie, ze sama masz przynajmniej dwie interpretacje i skierowane do co najmniej 4 osób w życiu *-*. Jesteś przeciekawa i muszę wgl odsłuchać Ciebie, bo dostałam głosowe odpowiedzi na siebie, jak się przespie troszkę i kac mnie opusci to posłucham swojej ulubionej femme fatale <3. I jeszcze refleksja, ze wiersz ten jest niesamowicie pocięty, zdaniowo, skrótowo, przecinkowo i ta fprma podjęta mi się bardzo widzi.
Niemampojecia96 grazie che bella ragazza! Miło mi. Famme fatale, stalowa księżniczka, hihihi, jak Ty mnie rozpieszczasz :D Odsłuchuj, odsłuchuj, tam nic ciekawego nie ma, pieprzę jak to ja, o wszystkim i niczym.
Podoba mi się, że upicie ma tutaj dwa znaczenia . Aha, i ten wiersz tak bardzo à propos tematu "czy warto pisać na rauszu? " odpowiedzi jest tyle, ilu ludzi . Nie wiem czy to dobrze, czy źle, ale w Twoim konkretnym przypadku jest ona pozytywna :)
Czasem chcę się upić, nie, nie, ja czasem marzę żeby się najebać, bo codzienny stres albo głupota niektórych ludzi mnie do tego namawia. Ale nie po to odstawiłem alkohol, żeby teraz najebany łazić po ulicy. Piona
Ritha dalej piszesz i miło cię dalej czytać ^^ Czasem sam lubie sobie piwerko lub dwa na dzień z butelki wypijać, nie ma się z tego co nabijać :) Preferuje co prawda bardziej whisky napój od bogów, czasem robiący też człowiekowi wrogów :) Ale tak jak w tekście prawda jest jedna i nie mała. Alkohol brak weny nam powala. Czasem przytępi też myśli lub niestety zło nam w głowie wymyśli. Daję pięć i zwiększam do pisania jak zwykle twą chęć ^^
No wlasnie, wiersza... był to pijacki belkot, z powtarzajacym sie slowem "polei" w pierwotnej wersji (facepalm), poza tym w notatnik przerzuciłam, wiec calkiem nie poszedł w piździec.
Taa, nagrywać... nie wiem o co chodziło :D Nikt nic nie nagrał :/
Komentarze (50)
Wiersz świetny. Pełny szaleństwa, nieskładności. Na początku jest w miarę spokojnie, lecz dalej zaczyna się ostra jazda. Przecinki zwiększają tempo, a zakłopotanie podmiotu lirycznego wprowadza w szaleństwo. Świetny wiersz Ritha. 5
,,Przeklnę, splunę, polej
Bywam czasem nawet
sympatyczna, potrafię!
Staram się, doceń, przyznaj
Czasem tylko i może aż, sobą'' - tu odczytuję małą irytację do osoby, z którą pijesz, że śmie ci coś zarzucić, pod czym ty się nie podpisujesz. Świetna puenta. I kolejna:
,,Klina na zapas, poproszę, teraz
Zabezpiecz jutrzejszy poranek
Chyba, że chcesz szalony
kac, dziecko, cokolwiek
Stchórzmy, stwórzmy, zabawa
Kamień, nożyce, papier'' - tu poszłaś na całość. Idealnie ten fragment oddaje upojenie i odwagę po spożyciu.
Każdą inną mogłabym tak analizować, ale powiem tylko, że dawno nie czytałam tak dobrego wiersza :)
2. Co?
prostych rozwiązań nie ma
Dróg, skrótów, marzeń...polej!
- nie ma mnie"
Dzięki :)
Pięknie.
Taa, nagrywać... nie wiem o co chodziło :D Nikt nic nie nagrał :/
Zaskoczonam Twoim powrotem :o
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania