chcesz, weź mnie dotknij

ㅤ

ㅤ

ㅤ

gdy słowa świerzbią – mnie dotknij,

nim zadrapiesz siebie do krwi

ㅤ

ㅤ

ㅤ

przez ai, o ai,

z ai...

ㅤ

ㅤ

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (11)

  • Bettina 3 godz. temu

    Hallo.

    Świerzbi jẹzyk - stały związek w polskim
    Miec niewyparzona gẹbẹ,

    Nie dotykaj ? Nie bierz mnie na jẹzyk? na jẹzyki
    Wziẹli ją na jẹzyki

  • Roma 3 godz. temu

    Okej.

  • Pisarz_Grozy 2 godz. temu

    Roma : 😔

  • JagVetInte godzinę temu

    Jest taka mądrość życiowa...

    Jeśli w nocy śmierdzi dupa, rano śmierdzi palec.

    Dobrze..

  • Aleks99 godzinę temu

    :o

  • JagVetInte godzinę temu

    Aleks99 w nocy swędzi*

    Dziękuję 🙃

  • Aleks99 godzinę temu

    JagVetInte nie ma za co, serdeczności

  • JagVetInte godzinę temu

    Aleks99 dziękuję, że jesteś, serdeczności

  • Chrapanie plus vat

    Drapanie siebie to dziwna satysfakcja, bo w pewnym momencie ukojenie miesza się z bólem, a wszystko się nakręca. Pamiętam, jak za dzieciaka miałem fazę na ojca Pio, po co i dlaczego, to nie pamiętam, a może nie na ojca a stygmaty? Też nie pamiętam, ale dobrze pamiętam, że sobie zacząłem robić stygmaty na dłoni, jak podszedłem do ściany, co ją niedawno otynkowali, ale zaschło wszystko i sru, nadgarstkiem po tej ścianie, po całej długości, robiąc skoczne kroki, tam i z powrotem. Na początku dziwna satysfakcja, potem dziwne myślenie, że trochę boli, ale nie umiem przestać, a potem myśl, że nie boli i zdarłem tak łapę do samej krwi, dość mocno, zadowolony ze stygmatu, ale też w pewnym momencie przestraszony, że, jeśli nie przestanę, to se krzywdę zrobię. To się trochę osrałem jako dzieciak i przestałem. A może się bałem, że rodzice się wkurwią? Nie pamiętam. Ale pamiętam, że pomyślałem, że ból jest w głowie i ja ten ból mogę kontrolować. I to fajna myśl była, pomocna. Zwłaszcza jak się dziarać idę, to sobie wtedy praktykuję to nieodczuwanie bólu. Czy co ja tam robię. W sensie, że jeździ po mnie ta maszynka, skórę trochę ora, a ja sobie sprawdzam, jak długo wytrzymam na poziomie rozluźnienia. Jak na koniec biały wytrzymam to w ogóle kozak. Najgorzej, że nie to, że w sumie to długo, ale po całodziennej sesji, to strasznie napalony jestem. I lekko rozgorączkowany, ale to przez zmęczenie pewnie.

  • maciekzolnowski

    Chrapanie, nie mógłbyś z tego zrobić opowiadania? To Twoje wyznanie miłości do o. Pio - świetne. Jak byłem mały, to miałem podobnie. ;)

    "Stygmaty"

    Drapanie się daje dziwną satysfakcję. W pewnym momencie ukojenie miesza się z bólem i wszystko zaczyna się nakręcać.

    Za dzieciaka miałem fazę na ojca Pio. A może nie na ojca, tylko na stygmaty? Nie pamiętam. Pamiętam za to świeżo otynkowaną ścianę, na której tynk zdążył już zaschnąć.

    Przyłożyłem do niej nadgarstek i zacząłem szorować — tam i z powrotem, podskakując jak pojebany. Chciałem mieć własne stygmaty.

    — Po co ci to? — zapytałby pewnie ktoś normalny.

    — Żeby mieć — odpowiedziałbym, gdybym wtedy umiał tak dobrze uzasadniać własne głupoty.

    Najpierw była satysfakcja, potem ból, a potem myśl, że właściwie wcale nie boli. Nie umiałem przestać. Zdarłem łapę do krwi. Byłem zadowolony z dzieła, ale w końcu trochę się osrałem, że zaraz zrobię sobie poważną krzywdę. A może bardziej bałem się, że rodzice się wkurwią. Nie pamiętam.

    Pamiętam za to myśl: ból jest w głowie, a ja mogę nad nim panować.

    — No to przestań — powiedziałby rozsądek.

    — Zaraz — odpowiedziała ręka.

    I tak zostałem z tą myślą na dłużej.

    Długo uważałem ją za przydatną. Zwłaszcza kiedy idę się dziarać. Maszynka ora skórę, a ja sprawdzam, jak długo wytrzymam, pozostając rozluźniony.

    — Boli?

    — Nie wiem. Zapytaj skórę.

    Jeśli na koniec sesji nadal jestem blady, to już w ogóle kozak. Tylko że po całym dniu dziarania jestem strasznie napalony. I lekko rozgorączkowany.

    — To normalne?

    — A co tu jest normalne?

    Może to zmęczenie. A może stygmaty nie kończą się na skórze.

  • maciekzolnowski

    Bomba, Roma. Mi się, bardzo mi się. Czy "ai" to faktycznie "AI", ta "AI"? Krótko! Na temat. Sprawnie. Ładnie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania