Choroba.
Od rana płacze niebo.
Chyba chore tak jak ja jest.
Nie głowę, lecz od niej me cierpienie się zaczęło.
Bo zimny wiatr przewiał mnie.
A mama mówiła mi.
Gdyby tylko czapkę się nosiło.
Nie leżałabyś dzisiaj jak kupka nieszczęścia.
Ale człowiek zawsze mądry po szkodzie.
Co z tego, że katar od wczoraj spędza mi sen z powiek.
I kicham, i zamek z chusteczek buduje.
Ludzie ciągle czegoś o de mnie chcą!
Nie mogą pojąć tego, że zwyczajnie choruje.
Ała głowa mi już pęka.
Chyba nigdy nie skończy, się ma udręka.
Pisać próbuje, lecz mi nie wychodzi.
Chyba lepiej jak spróbuje.
Poleżeć i się weną zagłodzić.
Komentarze (16)
4.5 - dobre rymy
Mamy trzeba słuchać i czapkę nosić, choćby i miała fryzura się zepsuć : )
Łap cieplutkie 5 i zdrowiej.
Dzięki jak na razie to siedzę i pije febrisan :)
Mama prawdę powie.
$$$$$=5
Dzięki wielkie
Czy tak trudno umieścić wiersz w odpowiedniej kategorii? Czytam tylko opowiadania i nie ukrywam, że byłoby mi łatwiej poruszać się na tej stronce. Będę wdzięczny, pozdrawiam.
Godne 5. Chociaż definicja możliwości człowieka, podczas choroby może być różny. Tak samo odbiór chorego przez społeczeństwo. Jest takie twierdzenie, które mówi, że zawsze osobiście odbieramy siebie jako ludzi w gorszym stanie, niż widzą nas inni. No ale jak już pisałem leci 5.
Danke.
Świetny wiersz. Rzadko zaglądam na Opowi, z powodu braku czasu, a tu takie cuda powstają <3. Leci oczywiście tylko 5 :(. Pozdrowionka :)
Dzięki. No ja mam ostatnio troszeczke więcej czasu.
Dobry wiersz - 5
Dzięki
czegoś o demnie - czegoś ode mnie ..
Znowu błąd :(
Dzisiaj wiele ludzi jest chorych, ale nawet o tym nie wie. Przykre, czyż nie? I nie mówię tu o chorobie stricte ciała, tylko serca. 5
Też prawda. Dzięki za wizyte.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania