Choroba katem
Znów czuję na swych barkach
Ciężar mojego zdrowia
Który spowalnia mój bieg.
Dlaczego ukarałeś mnie
Architekcie wszelkiego życia
Tak okropnym losem.
Jedna choroba jak sztylet
Wbiła się prosto w serce
Raniąc moje wielkie marzenia.
Czyż nie jest to wyrok śmierci
Dla człowieka pragnącego tylko
Poświęcić się dla cudzego istnienia.
Następne części: Choroba
Komentarze (6)
Piękny wiersz :')
Dzięki :)
Super ;) Podoba mi się... (wybacz, nie jestem dobrym krytykiem, więc nie wycisnę z siebie więcej ;) ) Ogółem wiersz na piątkę.
Dzięki :D czyli jest postęp
D4wid I to duży ;) (Wtedy twoje wiersze były przeciętne, dobre, ale było takich wiele, a powoli stajesz się oryginalny, niepowtarzalny i tego ci życzę ;) )
Karo Może coś się ze mnie wyrzeźbi :D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania