Chwila, lub dwie ( nie wiersz)
Tylko chwila, lub dwie, nim me serce Amor przebił na wylot.
Swoją drogą, niezłego ma cela ten gówniarz w pieluchach.
Tylko chwila, lub dwie, nim ziarnko miłości w kwiat się przemieniło.
Powinien pachnieć wtedy bez, lub konwalie, ale była jesień.
Cóż miało pachnieć, kasztany?
Tylko chwila, lub dwie trwało nim twe usta zaczęły szeptać słowa czarowne.
A były one dla mnie jak najpiękniejsza muzyka, działały jak magiczne zaklęcie.
Tylko chwila, lub dwie nim twa postać świat mi cały zasłoniła.
Choć postury byłeś drobnej, i raczej cherlawej.
Tylko chwila, lub dwie nim spojrzenie twoje gorące rozkruszyło skałę mojego istnienia.
I przylgnęły te fragmenty do ciebie, byśmy stanowili jedno.
Niestety, nie chwilę lub dwie trwało, nim siedem zasłon opadło z mych oczu,
bym mogła zobaczyć jaki jesteś naprawdę.
Pod osłoną z masek nie było nic.
Nawet cienia człowieka.
Komentarze (19)
No proszę, Sakal rani poezję ma konkurenta: ) Ładnie, ja zaczynałem od głupich rymowanek i póki co raczej nie podskoczyłem: p Podobało mi się: )
Dobre, dobre. :'D Styl wyniosły i potoczny, zmieszanie dają piorunujące efekty. I zmieściłaś jeszcze morał, jestem usatysfakcjonowany, 5 bez zbędnego bajdurzenia :)
Sakal, Jared, dziękuję pięknie, * kłania się : )
To jest super :D Dwie początkowe zwrotki(?)/akapity(?) rozbawiają, a końcówka, no cóż, życiowa :) Bardzo mi się podobało.
Urzekłaś mnie tym tekstem, choć początek nieco rozbawił XD
Dziękuję Ronja, Shiroi : )
Jak, to mówią miłość jest ślepa ;) 5
Podobały mi się powtórzenia "Tylko chwila, lub dwie" - te słowa podkreślały uczucie, miłość, a razem z zakończeniem stworzyły coś pięknego. Nabrały nowego znaczenia. Na początku dodawały mocy, a potem stały się nic nie znaczącymi, pustymi słowami :)
Marzycielko, Niebieska serdecznie dziękuję : )
Oo, Ty wiesz, to jest bardzo dobre. Odrzuciłabym przecinki wszelkie. A tak to kontenta.
Jestem kontent, iż Ty jesteś kontent z moich wyskrobków : D
to u Ciebie Angela zauważyłem, że odruchowo jedziesz poezją? Bom se zapomniał...a tak, to w tym o dziecku chyba, co spało czy coś...Ty masz chyba naturalny dar do pisania wierszy :)
Dziękuję Filip, ale to nie tak. Czasami coś wlezie do łba, i trzeba to z niego wywalić.
Nie mniej jednak miło przeczytać taką opinie : D
no ale właśnie o to chodzi w pisaniu wierszy ;) żeby wywalić to ze łba
Rozśmieszył mnie ten tekst. Fajnie napisany, tak na luzie 5 :)
Czytałam wcześniej i byłam pewna, że dawno skomentowałam, a tu dziś do Ciebie zaglądam i zong, nie ma po mnie śladu.
Wiersz wspaniały. Lekki, a wyraża tyle prawdy o miłości i życiu. Zostawiam 5 :)
Dziękuję Karola za komentarz : )
Dobrze, że się pochwaliłaś tym tekstem. Jest cudowny. Gówniarz w pieluchach się bawi naszym nieszczęściem, kiedy z jego winy popadamy w zauroczenie. I motyw maski pięknie wykorzystałaś. 5 :)
Dziękuję, ciesze się, że Ci się podobało : )
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania