Chyba coś tobie upadło

– Mogę już do domu?

– Przecież jesteś w domu, o co chodzi?

– No ale to nie moje ściany, moje tak nie wyglądają

– Przecież takie chciałeś, zielone orzeźwienie. Pamiętasz ten kolor?

– Nie wybrałem tego koloru.

– Przecież to nie ja wyznaczyłam ten kolor, razem to zrobiliśmy, a nawet sam go podpowiedziałeś.

– A te dekoracje? Nie wyglądają jak powinny, pamiętam je kompletnie inaczej.

– Nigdy nie mieliśmy innych, może poza ceramicznym słonikiem i tą stalową lampą.

– Chcę do domu.

– Uspokój się, jesteś już w domu.

– Chcę do domu… mojego domu… gdzie jestem bezpieczny…

– Ty jesteś w domu! Zawsze byłeś!

– Muszę wyjść.

 

Słychać tylko trzask czegoś o podłogę,

Jak fala o skały.

Coś już jest na parterze.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania