Cierpki posmak 2
Ociągając się wychodzę z łóżka. Ubieram czarne spodnie, czarne szpilki i starą bluzę, kupił mi ją kiedyś... Jest już wydarta, wyblakła, jej niegdyś krwistoczerwony kolor stracił blask- tak jak ja.
Śniadania nie jem tak jak zawsze. Kiedyś robiliśmy je razem, od kiedy go nie ma to nic mi nie smakuje...
Wychodzę. Droga do pracy jest przepełniona ludźmi, ciężko się jedzie nikogo nie potrącając...
Czerwone. Hamuję. Czekam. Przechodzi para, ciemnowłosy, postawny chłopak i mała blondyneczka. Chyba się kłócą, ona ma spuszczoną głowę, on na nią krzyczy. Po czym przytula ją do siebie i całuje w czoło.
Z chwili zapomnienia wyrywa mnie trąbienie. Jest już zielone... Jadę dalej.
Reszta drogi mija mi szybko.
W biurze jestem pierwsza, jak zawsze...
Po godzinie robi się tłok. Każdy z każdym gada, śmieją się, a ja pracuję w ciszy. Już nawet na mnie patrzą, bo wiedzą że nie warto. Dawna, towarzyska i pomocna ja już nie istnieje... Nie został po niej nawet ślad.
Z pracy wychodzę pierwsza.
Komentarze (4)
Fajnie, że dajesz krótkie rozdziały, bo tylko takie lubię i wolę czytać. Intrygujące, czekam na kolejną część. 5, zobaczymy co dalej.
Czytając to drugi raz stwierdzam, że chyba zbyt krótkie xD Ale to tylko ja więc się nie przejmuj xD
Masz rację, trochę za krótkie bo ktoś mnie wtedy akurat wyprowadził z tego klimatu... następne części będą dłuższe, obiecuję ;*
Króciutkie rozdziały więc w mgnieniu oka wszystko przeczytałam. Przyjemnie i lekko napisane. Historia wciąga. Mam nadzieję że niedługo pojawi się ciąg dalszy. Zostawiam oczywiście 5;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania