Milczenie śnieżynek
Gdybym pisał wiersz
nazwałbym go
ciszą śniegu
i głucho rozważał
w deszczu i gradzie
czemu nie nosimy
parasoli na śnieg
opadający bezdźwięcznie
w strugach mrozu
kiedy świat milknie
wybielony
Gdybym pisał wiersz
nazwałbym go
ciszą śniegu
i głucho rozważał
w deszczu i gradzie
czemu nie nosimy
parasoli na śnieg
opadający bezdźwięcznie
w strugach mrozu
kiedy świat milknie
wybielony
Komentarze (45)
A jak inaczej nazwałbyś ciszę śniegu?
Milczeniem śnieżynek? :P
Znacznie lepiej... teraz zostaw tytuł, a usuń powtórzenie, myślę, że wiersz na tym zyska. Tylko w kolejnym wersie trzeba będzie znaleźć synonim do milczenia.
Spróbujemy ;) Tylko po pracy! :D
Spoko jest taki jaki jest
to cisza w śnieżnej głuszy
Bardzo dobry wiersz. Nie znam się zupełnie, więc tyle mogę napisać. Bardzo dobry wiersz.
Dziękuję.
Canulas podoba mi się Twój komentarz.
''Bardzo dobry wiersz. Nie znam się zupełnie,''
Skoro nie znasz się zupełnie, to skąd wiesz, że dobry?
betti INTUICJA ARTYSTYCZNA też takką posiadam, wyczuwam piękno - nie potrafię uczenie uzasadnić
betti odczuciowo. Nie znam się warsztatowo. Nie znam się na modzie.
Canulas to ja Ci powiem, że to może być bardzo dobry wiesz...
betti
A ja znam się na wierszach, i moim zdaniem ten jest całkiem niezły. Jedyne co bym poprawił to połączył środkowe strofy w jedną sześciowersową, bo akurat te są ze sobą bardzo bezpośrednio powiązane. Prostota języka na tym nie straci.
Zaciekawiony będziemy się bili wobec tego, nie ma innej opcji...
Zaciekawiony nie mogę ingerować w wiersz Arysto, żeby udowodnić Ci, że można i trzeba lepiej. Poczekajmy na autora. Nie pali się!
betti
Toteż i czekajmy, wieczór rychło.
Może powinienem dodać w widełkach "Moim subiektywnym...", ale czasem o oczywistościach zapominam.
Tak, ale Ty masz szerszy kąt postrzegania w tej materii. Wiesz, w którą stronę ma iść. Gdzie, co zgrzyta.
Mnie to niepotrzebne. Jebło mnie w płucną komorę, przytkało i... idę dalej.
Nie wszystko, co ''jebnie'' w komorę płucną jest bardzo dobre, czasami trzeba doszlifować.
betti, pewnie tak. Nie twierdzę, że po poprawkach wiersz nie będzie lepszy. Nie neguję, że to jest ostateczne stadium.
Jednak, póki co, mam to. Oceniam więc to, co mam. Nie wybiegam hipotecznie w przyszłość, zwłaszcza w kwestiach, na których się znam mizernie.
Zostawiam zatem swój ukłon, tkanych z małych słów: Podobało mi się.
Tak naprawdę liczy się tylko końcowy efekt wylotu karabinowej kuli, nie to, czy spluwa się świeci w słońcu.
Nie jest to najlepsze, co czytałem w ciągu ostatnich siedmiu dni, bo "duszagrudnia" mną pozamiatała.
Jednak podoba mi się i ten.
Moją jedyną zbrodnią (bo faktycznie, tak jak napisałem, to brzmi to jak oksymoron) jest to, że nie podkreśliłem należycie subiektywnosci mego odbioru.
To i tylko to.
Jestem ciekaw dalszych korekt, ale kupiłem już ten twór pod tą postacią.
Canulas ja nie twierdzę, że nie masz prawa do osobistych odczuć, tylko spodobało mi się to zdanie... czy tu już nie można nikogo zaczepić bez strachu, że rozpęta się wojnę?
betti nie przesadszaj, jaka znów wojna?
betti ja się nie czuje sprowokowany ani nic.
Chciałem wyjaśnić genezę, bo lubię.
Z mojej strony, spox.
Wiem, że zdanie nieforemne
Canulas sorry, że wyłapuję takie pułapki językowe, jakieś pewnie skrzywienie mnie dopadło. Ciebie nie bałam się zaczepić, bo liczyłam po cichu na Twoje poczucie humoru.
betti, alw nie ma za co. Kurde. Nie ma tematu w ogóle. Całkiem zmyslnie wylapane
Dobra - Time off, bo mnie się przerwa kończy.
Arysto Nie za bardzo wierz betti, dla mnie oczywista jest odpowiedź - bo lubimy pocałunki płatków śniegu, dziewicze, uduchowione, pachnące niebem i obietnicami czegoś lepszego. Nie wierz, powtarzam. Nie dawno pisała Angeli, że za bardzo kawa na ławę, Tobie sugeruje to co Jej odradzała - róbmy swoje! ;) 5!
Przepraszam bardzo, ale w którym miejscu ja doradzam ''kawę na ławę''?
betti "A jak inaczej nazwałbyś ciszę śniegu?"
Karawan jest to powtórzone z tytułem po pierwsze, po drugie dobry wiersz właśnie do tej ciszy śniegu powinien doprowadzić, po trzecie milczenie śnieżynek to samo oznacza i doprowadza do ciszy śniegu. Jednak zapisane inaczej upiększa wiersz, ubogaca.
To ci dopiero kawa na ławę...
Karawan Cisza śniegu jest bardzo specyficzna i wg mnie nie wymaga niczego dodatkowego. Wg mnie! Oceny, odczucia to indywidualne interpretacje zależne od "pierdyliarda" (Okropny) czynników. Sam cisza śniegu, jak las na horyzoncie, to obrazy tak mocno inspirujące, że dodawanie do nich świecidełek-hiperboli jest dla mnie (dla mnie!) psuciem doskonałości.
Karawan Sama cisza - korekta
Karawan dla mnie psuciem doskonałości jest powtórzenie doskonałości mówiąc Twoim językiem. Powinno być raz a dobrze, a nie jak mantra.
betti Jak mawiali starożytni Rosjanie; "de gustibus non est disputandum" ;) Dla mnie tytuł to zupełnie co innego niż późniejsza definicja wiersza, ale jak napisałem - de gustibus...;))
Karawan Na dodatek nie kumam zupełnie dlaczego Arysto miałby zmieniać powtórzenie zamiast tytułu, ale to moja osobista tępota - drobiazg.
betti
Tytuł wiersza to jeszcze nie wiersz. W takim przypadku nie traktuje się tego jak powtórzenia.
Karawan, bo tytuł jest dobry po prostu, a wiersz wg wszystkich zasad powinien nawiązywać do tytułu, a nie powtarzać się w wierszu, co źle wpływa na całokształt.
Zaciekawiony, napisz mi jeszcze, że tytuł nie stanowi całości z wierszem, a będzie pozamiatane.
betti Umówmy się, że z argumentacją to za bardzo nie jesteś za pan brat. To jest Twoja ocena, ale z logiką to się ma nie "zabałdzo". Równie dobrze mogły by być tytułem proponowane przez Arysto śnieżynki i dlatego ta argumentacja jest... Działa to w obie strony, mogłaś sugerować z identyczną argumentacją zmianę tytułu jak i zmianę wersu. Na szczęście mnie to lotto, bo ja-karawan tępy jestem jak na wóz przystało i jeśli nie ma agresywnego ataku (niestety to moja ocena subiektywna!) - podchodzę do komentarzy z uśmiechem i przymrużeniem oka.
Karawan fakt, moja argumentacja jest do bani... gdybyś jednak wczytał się w tekst, to bez trudności byś zobaczył, że ''śnieg'' w tym wierszu powtarza się, co w tak króciutkim tekście jest niefajne, dlatego uznałam, że lepiej zmienić powtórzenie z tytułu. Wtedy ''śnieg'' też będzie tylko raz.
Coś jeszcze roztłumaczyć, czy wystarczy?
betti Dziękuję.
Arysto, to jest naprawdę dobry kawałek :-) Wstęp, rozwinięcie i zakończanie w moim stylu...szczególnie zakończenie, pozdrawiam, piąteczka ! :-)
Witam,
"Nie wiem, nie znam się, zabiegana jestem... "
Wierszyk jednakoż, trafił do mnie.
Ma to coś. Można się pokusić o dodatkowe doznania, zamknąć oczy i...
poczuć ciszę towarzyszącą spadającym miękko płatkom, w otoczeniu mroźnej aury.
Ładnie to to wyszło :) Mnie się podoba.
Pozdrawiam :)
Bez wchodzenia w szczegóły, ten króciutki utwór mnie zaczarował. 5
No, fajne bardzo panie arTysto. Być może nie kieruję się wiedzą, ale "intuicja artystyczna" mówi: Dobra robota. Pozdro.
Hej ludziska, przepraszam za nieobecność, ale wczoraj miałem kiepski dzień i niewiele chęci po pracy (przez którą ten dzień stał się wrotami Tartaru).
Dzisiaj pokombinujemy i odpowiem wszystkim na komentarze.
Dziękuję też za taką aktywność <3 miód na moje serducho :D
W tym wypadku kompletnie nie rozumiem kłótni odnośnie tytułu. Wydaje mi się jak najbardziej na miejscu, gdyż pierwsza strofa pięknie odnosi się właśnie do niego. Betti, to ma przecież swój cel. ;)
Hej :) Dziękuję wszystkim za komentarze i uwagi, cieszę się, że wywołało to taką dyskusję. Kilka zmian, po przemyśleniu, wprowadziłem :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania