Clark Kent potrzebuje skarpet frotte (z notatnika zagubionych supermenów)
wypogadza się. tylko gdzieniegdzie złośliwe nacieki
chmur przypominają o burzach
co to wszędzie tylko nie u nas
jesienny wiatr niesie drobiny
odległych planet. w tym Kryptonu
do wieczora jeszcze chwila
trzeba spić ostatnie promienie
otulić się szczelniej
czekać
Komentarze (30)
Na pewno kiedyś było. Ale pokasowałam po występie wiadomo kogo...
To powoli będę sobie przywracać.
To fajnie, bo lubię Twoje pisanie. Też czekam na Kenta, wiersz ??
Dziękuję, Szpilko. :)
Oj Sowa, Sowa... nie wolno dawać się oszołomstwu.??
To nie jest mój ulubiony wiersz, ale trudno nie docenić kunsztu i dbałości o słowo.
To Twój zna firmowy.
*znak
Dzięki, "Kerim" ?
Ha. Tak sobie czytam i stwierdzam, że dziś bym to wierszydło napisała inaczej. Ale nie będę już grzebać. Niech zostanie jakie jest. :))
Już nie kombinuj po sowiemu.
Znaczy zmieniać? :D
Rozstaw pazurów sobie zmień?
Ech... kurwa, a może to był_Flash Gordon? ?
Alem zacofana, musiałam sprawdzić kto zacz :D
Kapitan Ameryka byłby najbardziej poprawny, a flash był, chyba, pierwszą zekranizowaną postacią tego rodzaju ?
Freya
Jako dziecko Christophera Reevsa jako Supermana uwielbiałam ☺️
Nawiązanie do DC Uniwerrsum, ciekawe. Ogólnie bardzo ładny wiersz. 5
Dziękuję, Marku. Nie orientuję się za bardzo w DC, ale Supermana pamietam :).
Tjeri→Tekst mi pasi, do wysokaśnej góry, z której można oglądać smugi spadających gwiazd, które nigdy nie spadną.
Tak jak my→Pozdrawiam:)↔5
Czasem jednak jakaś spada, oby tylko nie nas :). Dzięki, DeDo!
Tytuł powala. Skarpetki frotte nie są tak ciepłe jak wełniane ale brzmi - super. Dalej jest też ciekawie ale już nie aż tak jak w tytule. Interesuje mnie rola skarpetek. Czy tylko antystresowa, czy bierna? :D Piszesz ze to stare. Jare.
Piliery, myślę, że twardziele nie potrzebują skarpet. Ale przychodzi taki moment, kiedy chmury ściągają złą pogodę, nawet supermenom. Dzięki za wizytę!
Hmmmm, mam wrażenie, że już to kiedyś czytałem... Naprawdę spoko wiersz. Dobre nawiązanie i subtelność
Buczyborze, to stary tekst i na pewno już tu był przed wiekami (w czasach kiedy Śródziemie było jeszcze wolne od złych duchów), także możebne, że już go czytałeś... :). Dziękuję za odwiedziny.
zawalisty tytuł
Japończyk by z tych liter haiku wystrugał, a resztę do sushi włożył ?
Dzięki za wizytu :)
Tytułem uderzyłaś mocno. Ja jednak preferuję spanie bez skarpet nawet wtedy, kiedy idzie deszcz.
Pozdrawiam
Clark, Pasjo, zapewne też tak preferuje. Czasem jednak preferencje niewiele znaczą i kosmos decyduje za nas... Dziękuju za odwiedziny. :)
To był tutaj twój pierwszy albo drugi wiersz. I nadal dobrze się go czyta.
Ha. W takim razie musiałam być w podobnym nastroju publikując go wtedy... Wielkie dzięki, Zaciekawiony :)
Podziwiam pamięć :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania