Poprzednie części: Clark Kent potrzebuje skarpet frotte (z notatnika zagubionych supermenów)
Clark Kent potrzebuje skarpet frotte (z notatnika zagubionych supermenów)
wypogadza się. tylko gdzieniegdzie złośliwe nacieki
chmur przypominają o burzach
co to wszędzie tylko nie u nas
jesienny wiatr niesie drobiny
odległych planet. w tym Kryptonu
do wieczora jeszcze chwila
trzeba spić ostatnie promienie
otulić się szczelniej
czekać
Komentarze (55)
Bardzo mi się podoba druga strofa.
Mimo iż ta strofa nie jest pozytywna, całość jakoś napawa optymizmem. Takim spokojem.
Pozdrox.
Antła, cieszę się z drogostrofowego podobania :).
Dziękuję za odwiedziny!
Tjeri
fajnie, że przywróciłaś tekst.
Antoni Grycuk dzięki. Merda mi się już w pamięci... ;)
Tjeri
trzymam kciuki.
Spokoju ducha życzę. Najlepszego.
Wracam pod ten wiersz, bo ma on dla mnie szczególne znaczenie.
Ale zrozumiałem go później niż za pierwszym czytaniem.
Cholernie dobry!
pozdrox.
Antoni Grycuk kurczę, to cieszę się, że go pomyłkowo kolejny raz wstawiłam. I jeszcze bardziej mi miło, jeśli jakoś szczególnie do Ciebie trafił. Nie ma większego komplementu dla autora. Dziękuję!
Lubię klimaty DC. Tutaj jestem trochę zaskoczony, gdyż spodziewałem się (po tytule) bardziej parodii, a tu wiersz w pewnym sensie smutny. Rozumiem, że te małe litery po kropce to prowokacja artystyczna; mnie osobiście ona się nie podoba. Pozdrawiam!
Marku, ano - czasem trzeba po smutnemu. Małe litery mogą się nie podobać, nie są natomiast prowokacją ani nowością zresztą. Mają konkretny cel - u mnie narzucają melodię i zastępują koniec wersu.
Dzięki za wizytę!
Tjeri Może i tak, ale ja się na tym nie znam. Pozdrawiam!
Pamiętam, jakby inny zapis z Clarkiem Gable.
Peelka jak mniej pensjonarska, wyliryczniała na Betelgezie. No raczej nie na bambetlu, szukając gablami do buraków czegoś na menisk wypukły krwi.
Inny zapis - interesujący (nie kojarzę). A Betelgeza... właśnie przyszła pora do dogodnej obserwacji. Wypływa to to na niebo i pomarańczy się i błyszczy...
Dzięki za odwiedziny, Grain.
Mnie się najbardziej tytuł podoba, zajefany, zaś "złośliwe nacieki chmur" wymiata ?
Straszelnie lubię tytuły :). Jesteś chyba pierwszą osobą (wirsz stary), która zwróciła uwagę na te nacieki. Dzięki - one były najważniejsze dla mła. :)
Wdzięcznam za koment, Szpilko.
No proszę, a tutaj koczkodan boi sie się drzeć japę, że powtórka z czerwca, tylko u mnie sobie pozwala na błazenadę.
Gratuluję Tjęri, wzbudzasz strach u koczkodanów ?
Kigja, bo u mnie prawie same powtórki ;).
Kurczę, ale tak szczerze, to zapomniałam, że w czerwcu wrzucałam. Pamiętałam, że kiedyś, na początku, alem potem wykasowała... Oj, niedobrze ze mną.
Tjeri
Trza było nie usuwać. Wstaw. Komu się nie podoba, to niech się wypcha i już ?
A koczkodan i tak do ciebie nie przylezie, bo to tchórz ?
kigja, nie no, przywracam powoli wykasowane, by mieć wszystko w jednym miejscu... dubelków mi nie trzeba. Choć fakt - zawsze się trafi ktoś, kto nie czytał. :)
Tjeri WSTAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA WIAAAA AJ!
Tjeri Usuniesz za tydzień, dzisiaj nie wypada, bo ktoś skomentował jednak...
kigja - hmmm "dzisiaj nie wypada, bo ktoś skomentował jednak..." - no to akurat jest argument. Dzięki ;)
O! Albo to jakieś opóźnienie, albo modyfikacja na opowi.
Wykasowałam tytuł i treść, a pozycja nadal na głównej!
Jednak znikło, czyli opóźnienie ;)
Nic nie jest tak piękne, jak odgrzewane kotlety... kilka razy powtarzanie komentarzy pod tymi samymi publikacjami. Przedni pomysł!
Gratuluję!
Dziękuję za koment.
Laura, przecież napisała, że się pomyliła, na Twoim miejscu nie zabierałabym głosu w sprawie, bo Tjeri usunęła swoją twórczość po paskudnym wybryku Twojego kolesia po piórze ?
Nie czytam komentarzy.
A co ja mam wspólnego z wybrýkami użytkowników? Każdy za siebie odpowiada.
Ja tylko tych, którzy mają coś do powiedzenia, a nie tylko mówią. No nie bardzo, gdy się razem i w porozumieniu np. ?
Szpilka co razem i w porozumieniu?
laura123
Eeee nic, to tylko taka dygresja odnośnie do burzliwych czasów minionych ?
A skąd wiesz, jakie to były czasy, jak Ty niby nowka na tym portalu?
Nom, kilka miesięcy tu jestem, a się ulewało, gdy Cię nie było ?
Równo rok jestem, właśnie sprawdziłam w publikacjach.
hmmmm, trzeci raz...
Cóż, nadal podoba mi się ten wiersz. Niezmiennie bardzo dobra poezja, niezależnie od seansu ponownej publikacji...
No wiem... że trzeci. Niecelowo jednak ?... Pogubiłam się po prostu.
Dziękuję za koment i podobanie pomimo ;).
A nie myślałaś o tym, aby przypomnieć takie najfajniejsze, dające żywy oddźwięk czytelników wiersze przy pomocy... tomiku?
Nie :). Wydawać własnym sumptem nie chcę, a do wydawnictw nie wysyłam - piszę nierówno i za słabo. :)
Ale samo takie pytanie od Tła to dla mła komplement (a przynajmniej tak chcę myśleć ?).
Dzięki, Zaciekawiony!
Tjeri
Ale do Odry czy Akantu coś tam można podesłać...
/kusi/
Zaciekawiony
:)) Już wielokrotnie dostawałam namiary, ale jakoś...
Byłam jedynie w Nowych Myślach, a i to tylko dlatego, że pani redaktor sama do mnie napisała, szukając nowych autorów... Generalnie mam wciąż ambicje prozowe - tu bym bardzo chciała zaistnieć...
Tyle że wciąż nie napisałam niczego na tyle dobrego ?
Tjeri
To tak jak ja (powiedział prozaik, który ciągle pisze prozaiczne wiersze)
Zaciekawiony, no właśnie - a Ty? Jesteś gdzieś literacko pozaportalowo?
Tjeri
Tylko trochę artykułów okołonaukowych. Na przykład dwa artykuły opublikował mi Przekrój
Zaciekawiony a to bardzo zacnie! Może tu wrzucisz?
Sam tytuł i Clark Kent i skarpety frotte jest świetny. Nawiązuje do prognozy pogody. Sam komiksowy bohater o kryptońskim pochodzeniu posiada niewyobrażalne moce, jego zamrażający oddech może zamrażać obiekty, oczyścić powietrze z trującego gazu, albo wywołać wiatr o sile huraganu… a w tym momencie potrzebuje skarpet. Potrzebuje ciepła, promieni słonecznych dzięki czemu zyskuje supermoce. Wie, że kontakt z zielonym kamieniem odbiera mu siły.
tylko gdzieniegdzie złośliwe nacieki… świetnie ujęte jakby stalaktyty chmur.
Kropki i po małe litery są nieprzypadkowe… w końcu jest to krótki raport o stanie pogody, który powinien być płynny bez stopek.
Być może z Daily Planet Metropolis?
Pozdrawia
Dzięki za koment, Pasjo! Supermen, choć mocarz, to na krypton nieodporny. A pogoda niepewna.
Bardzo, bardzo mi się podobuje
Dziękuję, Onyx!
Bardzo lubię to wierszydło.
Głupio zabrzmi, ale ja jakoś też ?(większość moich mnie drażni, gdy czytam po czasie ;)).
Dzięki, Iga.
Wydrukowałaś? Kiedy będę mógł to kupić, położyć na półce, obok wierszy Szymborskiej?
Nie, Narratorze. Samodrukowanie mnie nie interesuje, a inszsgo nie budjet. :))
Nigdy nie wielbiłem komiksów sf ale ten wiersz sprawił że dostrzegłem iż robiłem błąd traktując je z wielkim dystansem. Trzeba było czytać jak poezję. Tytuł genialny
Dziękuję, Piliery :).
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania