Pokaż listęUkryj listę

Co byś zrobił gdyby wczoraj skończył się świat?-Rozdział 1 Pierwsze wspomnienie.

Zastanawialiście się kiedyś czy naprawdę kogoś kochacie? Ja tak, odkąd pamiętam chciałem zdefiniować czym jest “miłość” i nie chodzi mi tutaj o procesy w mózgu czy uczucia, bo to już dawno zostało udowodnione. Chciałem znaleźć swoją odpowiedź na to pytanie, czym ona jest dla mnie i czy już jej doświadczyłem. Nie będzie tu niesamowitych historii, zwrotów akcji ani szczęśliwych zakończeń, ponieważ ta opowieść jeszcze się nie skończyła, a cały czas trwa i sam jestem ciekaw jak się skończy.

 

Na początku powinienem wam opowiedzieć coś o sobie. Przyjmijmy, że mam na imię Adam, mam dwadzieścia jeden lat, 180 centymetrów wzrostu, szare oczy, jasnobrązowe włosy. Niczym konkretnym się nie wyróżniam, co mi zawsze odpowiadało, bo uwielbiałem zostawać w cieniu, przyglądając się wszystkiemu z boku. Kocham muzykę, która wiele razy ratowała mi życie, ale o tym opowiem troszkę później.

 

Wszystko zaczęło się dwa lata temu, byłem w trzeciej klasie technikum informatycznego, bez planów, marzeń czy jakichkolwiek perspektyw, płynąłem z prądem z dnia na dzień tracąc poczucie rzeczywistości i jakiegokolwiek sensu w otaczającym świecie. Zaczął się drugi semestr a ja musiałem odbyć miesięczne praktyki, aby zdać do następnej klasy. Nie narzekałem na to zbyt mocno, ponieważ mimo braku jakiejkolwiek nauki bez problemu miałem średnią na poziomie cztery. Bez problemu znalazłem firmę, która postanowiła mnie przyjąć, bardzo mi to pasowało, bo miałem do niej pięć minut drogi samochodem. Zaczął się pierwszy tydzień a mi niesamowicie się nudziło, więc postanowiłem poszukać w necie kogoś z kim mógłbym popisać chociaż przez chwilę, żeby czas mi szybciej uciekł. Postanowiłem zainstalować Tindera, co wydawało mi się głupie, ale pomyślałem, że może trafię tam na kogoś z kim warto będzie utrzymać jakiś kontakt może nawet gdzieś wyjść. Nie szukałem tam dziewczyny, nie czułem takiej potrzeby, zresztą wiedziałem, że w aplikacji nie spotkam miłości życia. Wstawiłem losowe zdjęcie, drobna uwaga nie cierpię robić sobie zdjęć i nie umiem, wpisałem co lubię itp. i zacząłem poszukiwania kogoś ciekawego. Przesuwałem przez około piętnaście minut, ale nikogo nie mogłem znaleźć, wszystkie te dziewczyny wydawały mi się jednakowe, aż w końcu trafiłem na Nią. Nazwijmy ją Agata, miała rude długie włosy, ale w jej spojrzeniu było coś niezwykłego, mimo że to było tylko zdjęcie, to urzekła mnie czymś. Wydawała mi się znajoma, jakbym gdzieś ją już widział. Pomyślałem, że i tak nas nie połączy, ale co mi szkodzi przesunąć w prawo i to była najmądrzejsza decyzja w moim życiu. Chwilę później dostałem zadanie od szefa i schowałem telefon do kieszeni, lecz po chwili poczułem wibracje. Pomyślałem, że to pewnie mama napisała mi smsa i zająłem się swoimi sprawami. Po około pół godziny wyjąłem telefon i zobaczyłem, że mam powiadomienie i ktoś do mnie napisał:

 

-Hej, co tam?

 

-Hej, a nic właśnie stoję przy drukarce, a tam? - akurat drukowałem dokumenty

 

-Hahaha, u mnie nudy siedzę na lekcji- odpisała

 

Nie pamiętam o czym dalej pisaliśmy, ale pamiętam, że pisaliśmy kilka dni a ona coraz bardziej mi się podobała, myślałem, że będzie to tylko osoba, która zabiję nudę i będziemy pisać o niczym szczególnym, nawet nie wiecie jak bardzo się wtedy myliłem. Po paru dniach postanowiliśmy się spotkać na żywo gdzieś na mieście. Nie mogłem się doczekać tego spotkania, chociaż nigdy nie przepadałem za spotkaniami z innymi ludźmi. Nadszedł w końcu ten dzień umówiliśmy się na ulicy przed moją szkołą, szedłem na spotkanie w słuchawkach tego dnia było dosyć chłodno a rock zawsze mnie rozgrzewał, więc puściłem Three Days Grace, mój ulubiony zespół i zamyślony podążałem przed siebie. Minąłem grupkę dziewczyn idących w przeciwnym kierunku, nigdy nie przywiązywałem wagi do tego kogo mijam, bywało nawet, że omijałem znajomych, z którym miałem się spotkać. Po chwili dostaję wiadomość “właśnie się minęliśmy odwróć się “, odwróciłem się i ujrzałem Ją, na żywo była jeszcze piękniejsza niż na zdjęciach, te oczy, te włosy, spodobało mi się w niej wszystko i chyba pierwszy raz w życiu nie wiedziałem co powiedzieć:

 

-Hej, ładnie wyglądasz-zacząłem lekko speszony

 

-Hej, a dziękuję, możecie zostawić nas samych- powiedziała do swoich koleżanek

 

-To co idziemy?

 

-Pewnie! -opowiedziała z uśmiechem i lekką ekscytacją

 

Rozmawialiśmy przez godzinę po czym umówiliśmy się na kolejne spotkanie i odprowadziłem ją do jej koleżanek. Wtedy byłem najszczęśliwszą osobą na świecie, byłem przekonany, że udało mi się spotkać kogoś wyjątkowego i muszę ją poznać lepiej, że chce wiedzieć o niej wszystko. Wtedy jeszcze nie wiedziałem jak bardzo zmieni się moje życie, jak wiele problemów będę musiał przezwyciężyć i jak wiele błędów popełnię.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • LBnDrabble 4 dni temu
    Zapraszamy do wzięcia udziału w Bitwie na Drabble.
    Tematy to:
    1. Mała wielka prośba.
    2. Gdzie się podziały buty szewca?
    Można pisać na dwa lub na jeden. Zaznaczamy, że tylko jeden wiersz wrzucamy do puli.
    Piszemy do 06.05.2021 /północ/
    Liczymy na Ciebie!!!
    Wszystko znajdziesz tutaj: https://www.opowi.pl/konkursy/
    A zasady konkursu tutaj: https://www.opowi.pl/profil/lbndrabble/
    Jeśli nie zdążysz - przedłużymy!
    Literkowa

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania