Co, jeśli?

Świat otulony ciepłem i słońcem.

Tak cudowna jest ta chwila,

Widzę ciebie przed dnia końcem.

Twój obraz, jak wyborna mirra,

Koi wszelkie rany serca mego,

Zszyte czarną nicią z poliestru.

Tamuje krwotok, a służy do tego,

Żebym pojął bezsens blichtru.

Pojmuję, lecz co to? Przyjemnie

Jest, gdy plebs tak na mnie patrzy.

Wartość społeczna rośnie we mnie,

Pewnie każdy z nich o tym marzy.

Wyborny dzień, kiedy jesteś przy mnie.

Odchodzą wszystkie troski i cierpienia,

Wartość słuszna, prawdziwa, nie zniknie.

Utrapienia rwą się do prymatu trwania.

A gdybym tak powiedział tobie,

Że nie mam już więcej siły?

Zostałabyś przy mnie przez dobę,

Czy odeszła, żeby tak żyły?

 

P.K. Sługocki

15 XI 2020

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania