Co za czasy...
Co za czasy i zwyczaje!
Odwrócone obyczaje!
„Drwal” w smartfonie z głową w chmurkach,
zaś z dwururką – dziś jest w rurkach.
Pieseł w myśl obcego stróża,
Kraj wciąż cały nam zadłuża,
Dziadek z laską, bez powagi,
liże jakieś obce flagi.
W świńskim stadku od pieseła
arogancja się zaczęła.
Władza ma zbyt krótkie pałki,
kiedy oni robią wałki?
Za które wnet zapłacimy,
oszczędności swe stracimy.
Zakłamańców brudne ryje,
lewa „prawą” rączkę myje.
W planach zmiana jest gotowa,
„prawa” lewą trze od nowa.
W cudzysłowach „prawa” dana,
bo „prawa” zamaskowana.
Te prawdziwe prawe cudne
wcale nie są aż tak brudne,
chociaż najciężej pracują,
bo Polskę odbudowują.
Patrioci przez wstrętnych drani
do więzień są skazywani.
Pieseł, niech go piorun strzeli,
cieszy się, gdy kraj swój dzieli.
Może bociek w swej ofierze
psa rudego nam zabierze?
Weźmie go do ciepłych krajów,
do imigranckiego raju.
----------------------------------
„Co za czasy” to wiersz satyryczny i humorystyczny, w którym przerysowuję rzeczywistość polityczną i społeczną. Wszelkie podobieństwa ludzi do zwierząt (i odwrotnie) są literacką metaforą i formą ekspresji, a nie oceną personalną.
Komentarze (39)
Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
Może bociek w swej ofierze
psa rudego nam zabierze?
Weźmie go do ciepłych krajów,
do imigranckiego raju.
A ja dodam od siebie:
Nie znam się na ortografii,
nich rudego psa szlag trafi.
Amen
P.S. "niech" - co ciekawe przeczytałem jako niech, mimo iż było nich (przed poprawką) także luz. Literówkami się nie przejmuj, ale miło że poprawiasz.
Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
O tym powiedzieć tu wypada,
że nie siła argumentu,
Ale argument siły tu włada.
Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
Śpiew nielota.
Poprawiłeś mi znów humor ;)
Pzdr.
Pozdrawiam serdecznie! :) J. J. Zieleziński
Zatrybiłeś przez siebie wklejony cytat z wyjaśnieniem o warukowaniu od zgodności końcówki skrótu i pełnego wyrazu?!
Pozdrawiam serdecznie 5 🌻
Miłego popołudnia
Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
psa rudego nam zabierze?
Weźmie go do ciepłych krajów,
do imigranckiego raju." – genialne w swej prostocie :)
Zostawiam 5. Pozdrowienia :)
A skoro się to podoba -
brać, korzystać i cytować
Napisane w dobrej wierze
nie zaszkodzi na banerze ;)
Dziękuję za komentarz :)
Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
wszak go nie miał tu zostawić.
No bo poprzez ten przypadek,
walczy o ten land co dziadek.
opowiedz o wyjeździe do Buda-pesztu w 1983 r. ( stan wojenny).
NO!
Wielki Tydzień! Umyłeś okna, zakupy zrobiłeś?
Umartwiaj się. Przeżywaj! Szpile wbijaj bogusiowi.
uaktywnił tyle swych klonów, że gubi się.
NO!
(ta satyra ma szerszy wymiar, ale podoba mi się Twoja interpretacja)
Dziękuję za komentarze i wsparcie :)
Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania