Poprzednie części: cykle
cykle
pod kryształowym kandelabrem
przy marmurowym ołtarzu
kołyszą się chochoły
sparciałe usta szeleszczą
modlitwą jak przekleństwem
nawet szczury nie chcą gryźć
tych sytych wiarą głodną krwi
lub głodnych wiary sytej krwią
innych od innych panów światła
zapłoną od przypadkowej iskry
wskrzeszonej szczurzym pazurem
na kamiennej posadzce
popiół wiatr rozwieje przez otwarte okna
jako kolejne objawienie
na którym nowa trawa urośnie
Następne części: cykle
Komentarze (12)
Cudnie, Jacom. Po prostu fenomenalnie wyrażona nienawiść. Jesteś w tym coraz lepszy... Gratuluję!
jakbym to tak zapisał, to pewnie nie byłoby wyrażenie nienawiści ;-) :-) :-)
pod kryształowym kandelabrem
przy marmurowym blacie
kołyszą się chochoły
sparciałe usta szeleszczą
mantrą jak przekleństwem
nawet szczury nie chcą gryźć
tych sytych kultem głodnym krwi
lub głodnych kultu sytego krwią
innych od innych panów światła
zapłoną od przypadkowej iskry
wskrzeszonej szczurzym pazurem
na kamiennej posadzce
popiół wiatr rozwieje przez otwarte okna
jako kolejne objawienie
na którym nowa trawa urośnie
:-)
Nie chce mi się, Jacom, z Tobą bawić. Znudziło mnie to. Sorry.
to może i dobrze ;-)
Dziś neumann nafajdał wam na łeb a ten dalej swoje jak mantrę
Znowu cię dupa szczypie pedofili katolu
Obrzydliwy bohomaz
Taka opinia z twojej strony to komplement :-)
Jacom JacaM skąd w Tobie tyle niebawiści?
Nienawiści
Bogumił... z Rwandy przywiozłem :-) hm...a gdzie tu nienawiść
No, jest moc i jest klimacik. Niemal można było usłyszeć szemrzące głosy i pisk przemykających szczurów.
Tylko tej nienawiści znaleźć jakoś nie mogłam : )
Pozdrówki.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania