Czarodziejka rozdział 7
Rozdział 7
Pałac
Pałac był zbudowany w kształcie prostokąta. Po obu stronach znajdowały się dwie wieżyczki, a dach miał kształt półokrągły. Droga, która do niego prowadziła, miała w równych odstępach ustawione latarnie. Szyby w oknach na parterze i na pierwszym piętrze zdobiły przepiękne witraże. Taras był podtrzymywany przez dwa filary, a podłoga wyłożona kafelkami, podobnie jak schody. Wnętrze również było urządzone z wielkim przepychem, bo w końcu był to pałac królewski.
Yuna jako pierwsza wyszła na korytarz, a za nią matka, ojciec, brat i Lunaria. Dziewczyna pobiegła w kierunku sali tronowej, do której wpadła jak burza. Na widok tych wszystkich ludzi zmienionych w lodowe figury ze złości zacisnęła pięść
— Tato ,przepraszam.
— Córeczko, za co ty mnie przepraszasz?
— Za to, że ciotka Hildegarda nie jest już moją ciotką... tylko wrogiem numer jeden! Dopilnuję tego, żeby zapłaciła za wszystkie krzywdy, które wyrządziła mieszkańcom tego królestwa.
— Masz rację, córeczko, moja siostra od dziecka sprawiała kłopoty.
— Naprawdę?
— Tak.
— Hildegarda od samego początku mnie nie trawiła, a ja jej.
— Lunaria, musi być jakiś sposób, żeby zdjąć klątwę i uwolnić tych wszystkich mieszkańców.
— Jest jeden sposób.
— Jaki? No mów że.
— Trzeba zniszczyć wszystkie rzeczy, które należały do króla siostry nic nie może zostać.
— A czy mogę zatrzymać zdjęcia?
— Tato, czy ty słyszysz sam siebie?! Twoja siostra zmieniła królestwo, które do tej pory tętniło życiem, w lodową krainę, a mieszkańców zmieniła w figury.
— Kochanie twoja córka ma rację.
— Widzisz, tato nawet mama się ze mną zgadza.
— No dobrze, to na co czekamy? Bierzemy się za porządki.
— Król nie może tego zrobić.
— Czemu?
— Ponieważ musi tego dokonać młoda dziewczyna o czystym, ale złamanym sercu.
Lunaria podeszła do Yuny i położyła dłoń na jej ramieniu.
— Ty to zrobisz.
— Dobrze.
Dziewczyna ruszyła do drzwi, przy których zatrzymała się na moment.
— Tato, gdzie ciotka miała swój pokój?
— W wieży.
— A gdzie ona się znajduje?
— Na końcu korytarza, po prawej stronie znajdują się. Metalowe drzwi.
— Dziękuję.
— Yuna, pamiętaj: niszcząc pamiątki po ciotce, wypowiadaj te słowa: „W imię miłości i pokoju niszczę pamiątki, które kiedyś należały do mojej ciotki, i zrywam klątwę przez nią rzuconą. Niech w pałacu znów zapanuje wiosna.”
— Dobrze.
Yuna opuściła salę tronową.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania