Poprzednie częściwierna z nami na zawsze

wierna pamięć

wspominam bose poranki

otulane kroplistą mgłą

pachnące piętki bochenka

świergotaniem kradzione z rąk.

 

skrzypiące strażniczki progu

ciepłych kątów dni dziecięcych

stół z krochmalonym obrusem

z zapachem jabłek i mięty.

 

ganek na poranne zbiórki

nad nim czysty nieba błękit

kwiaty wabiące motyle

pachnącym dywanem tęczy.

 

czas upływa, biegną lata,

dom rodzinny trwa pamięcią

w katach przykucnęły cienie

dawny gwar dziś ciszą świętą.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Barmaria wczoraj o 12:04

    Dom rodzinny zostaje w sercu na zawsze

  • ireneo wczoraj o 19:42

    Barm...
    Mój jakoś tak, a głównie ci których mi brak.
    Czy u wszystkich w dobrych wspomnieniach...
    Bywa różnie. Dziękuję za refleksję.

  • Bernadetta12345 wczoraj o 18:42

    Piękny wiersz😊🌞

  • ireneo wczoraj o 19:38

    Bernad...
    Ubylo mi wiele z tamtego beztroskiego świata.
    Zabierają ze sobą, zostaje pamięć. W niej i twoja ocena, mistrzyni:)

  • Bernadetta12345 wczoraj o 20:14

    ireneo z tamtego świata nie może zbyt wiele ubyć😊zawsze znajdziesz w nim cząstkę siebie😉…przeniosłeś mnie na moment też w tamte klimaty, smutne zresztą, bo wcześnie straciłam ojca… śpij dobrze, dobranoc😊

  • ireneo wczoraj o 20:50

    Bernadetta12345
    Dziękuję, już się wtulam w senne marzenia
    i wzajemnie:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania