Poprzednie części: czasem kiedy oglądam telewizję
czasem oglądam telewizję
jak rozdziawa która może jeszcze odczuwać
przejściowy brak polędwicy z niedźwiedzia
dwustuletniego szczepu bakterii w jogurie
udrożnienia nosa chrzanem z Appalachów
w tym rozbudowanym mariaszu z Nszo-czi
spod dwupiętrowego zieleniaka
czasem łapiemy deszcz z niezebranego prania
na bezpieczne już teraz podanie kontrastu
Komentarze (9)
Udrożnianie chrzanem tez stosuję. Skuteczne. I mariaszka o duszę nawet zrozumiem.To jest prawda a druga? Tyz. Coś ostatnio bywasz brutalnie rozerotyzowany. :)
no wreszcie napisałem kolejnę wersje
Amoniakiem też można. Niuch i już.
Znowu zmieniałeś w trakcie? Tak mi się coś wydaje.
Ha! Długie życie razem ma swoje zalety. Cenna codzienność. Wspólne upodobania i jeszcze parę... :-)
to się cały czas pisze - no nie podoba mi się
.
Popsiułeś, było lepsze.
JamCi ja wolę tę lepsze zawsze było.
Grain no ja jakoś wolę te pierwsze, co poradzić. Chyba jedna poz mianie podobała mi się bardziej.
czasem kontempluję nasze mruczanki
zrywane z przeciwdeszczowego kalendarza
- ładne to. A tak a propos kalendarza ze zrywanymi kartkami. Moja koleżanka ma w kuchni taki, a kartki codziennie rano zrywa jej mąż. I pewnego dnia ta koleżanka wzięła czerwony mazak, obwiodła czarny numerek czerwoną kreską, żeby zrobić "dzień świąteczny" i zrobiła na kartce czerwony dopisek: "Dzień bez Seksu".
I chędożyłem ją tylko raz i to w żyć, bo dni swoje miała. A. Sapkowski
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania