Początkowo miałem pewne obawy widząc, że wiersz jest krótki, ale niepotrzebnie bo to jeden z twoich lepszych. Jest pięknie napisany i refleksyjny. Fajnie, że dodałaś w nim wątek grozy; i co w sposób subtelny (to mnie mile zaskoczyło). Rozumiem, że tytuł nawiązuje do poprzedniego wiersza!? Pozdrawiam i gratuluję! 5
To nie wiersz, tylko taki tekst, od czapki, jednak napomknąłeś ostatnio, że mało makabry, dlatego wstawiłam.
Cieszę się, że przypadło do gustu : )
Dziękuję.
Dzień dobry
Obraz rozmazanych już oczu, obraz zastygłej tęsknoty. Obraz zabicia istnienia w istnieniu. I tylko czerwień szminki wyostrza spojrzenie na ważność chwili która zamyka nasze marzenia. Obraz śmierci tej która przychodzi zaplanowana i tej znienacka... co na brukowanych ulicach roztrzaskali swoje uśmiechy.
Dzień dobry.
To już któryś raz, jak piszę, że uwielbiam Twoje komentarze. Zawsze jesteś w stanie dostrzec coś szerzej,
wniknąć głębiej, nawet, a zwłaszcza, kiedy mi coś umknie.
Dziękuję Ci ślicznie i pozdrawiam.
Stawiam 4, obniżając za zabłąkane dusze.
Ten oklepany zwrot razi mnie nawet w prozie.
Poza tym dobre, nastrojowe mini.
Ode mnie info - dużo lepiej wychodzi Ci proza.
Puszczyk, czy to zabrzmi nieładnie, jeśli napiszę, że doskonale o tym wiem i tę właśnie formę przekazu
preferuję? Wspominałam już zresztą o tym na początku.
Co do dusz nieszczęsnych zabłąkanych, nic nie poradzę, kocham te przetarte zwroty, są miłe w dotyku, ciepłe
jak znajomy koc. Tego się nie da wykorzenić.
Dzięki za obecność i komentarz.
Pozdrówki : ))
Ja kocham takie właśnie babole, tak jak już wcześnie pisałam. Chyba można mnie nazywać "babą od baboli".
Ślicznie dziękuję za odwiedziny.
Odpozdrawiam : ))
Komentarze (19)
Pozdrawiam.
Dziękuję i pozdrawiam.
Cieszę się, że przypadło do gustu : )
Dziękuję.
Obraz rozmazanych już oczu, obraz zastygłej tęsknoty. Obraz zabicia istnienia w istnieniu. I tylko czerwień szminki wyostrza spojrzenie na ważność chwili która zamyka nasze marzenia. Obraz śmierci tej która przychodzi zaplanowana i tej znienacka... co na brukowanych ulicach roztrzaskali swoje uśmiechy.
Jak dosłownie a elegancko zawarłaś przemijanie.
Pozdrawiam i miłego dnia
To już któryś raz, jak piszę, że uwielbiam Twoje komentarze. Zawsze jesteś w stanie dostrzec coś szerzej,
wniknąć głębiej, nawet, a zwłaszcza, kiedy mi coś umknie.
Dziękuję Ci ślicznie i pozdrawiam.
Ten oklepany zwrot razi mnie nawet w prozie.
Poza tym dobre, nastrojowe mini.
Ode mnie info - dużo lepiej wychodzi Ci proza.
preferuję? Wspominałam już zresztą o tym na początku.
Co do dusz nieszczęsnych zabłąkanych, nic nie poradzę, kocham te przetarte zwroty, są miłe w dotyku, ciepłe
jak znajomy koc. Tego się nie da wykorzenić.
Dzięki za obecność i komentarz.
Pozdrówki : ))
Pozdrawiam:)
Ślicznie dziękuję za odwiedziny.
Odpozdrawiam : ))
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania