człowiek kontra ludzie
Zagapiony życie całe
Czasem myśl z głowy wyrzucę
Wiodę życie całkiem małe
Inni myślą, że się smucę
Mierzi mnie, że każdy pyta
Czy pająków się nie boi?
Tak, że wypruć chcę jelita
Im, by nerwom ulżyć swoim
Dziś pytali, czy w porządku?
Taki szary, taki blady!
Codziennie stają tu, w rządku
Dają nieporadne rady
Jutro podejdzie, zapyta
Czy pogadać potrzebuję?
Z twarzy mej coś tam wyczyta
I coś tam zinterpretuje.
Nie potrafię, tak jak oni
Za talerzem, za portfelem
Brać co jest w zasięgu dłoni?
Rosół, schabowy w niedzielę
Zagubiony jestem w świecie
Nieprzyziemnie świat pojmuję
Niestraszne mi boskie dziecię
Galaktyki w sobie czuję
Patrzę w lewo - mrówki, ludzie
W prawo? Wszechświat, kosmos cały
Byłbym sam w tym, jak pies w budzie?
Na zrozumienie za mały?
Komentarze (36)
No czasem człeki to takie pytajniki tylko, bez zainteresowania się wnętrzem człeka, tylko automaty. Czasem też dajemy (chyba?) nieczytelne sygnały i ludzie nas "interpretują" po wyrazie twarzy, czasem to uch błąd, ale czasem oczekują może na jakieś otwarcie się drugiej strony? 4,5 czyli 5, co mi tam :)
*ich błąd
otwarcie się - bez "się'
patrz, ile masz już komów :)
#staćcięnarozrzutność ;)
Victoria, ode mnie masz 5 obciążone bólem istnienia, bo tak. ;-;
To jak taniec z diabłem na żyletce weltszmercu.
Bardzo ładnie ujęte ;) piękny wiersz (choć nie wiem, czy dla Okropnego słowo "piękny" nie będzie obrazą?) 5
Mam piękną narzeczoną, chyba jakoś wytrzymam ;)
Okropny, piękny wiersz, piękna narzeczona, żyć nie umierać. Też bądź piękny!
O-Ren Ishii jakby to było takie proste, to już dawno bywałbym na okładkach czasopism ;)
Okropny, a chciałbyś? ^^
O-Ren Ishii oczywiście, że chciałbym :)
Okropny jak wytłumaczysz Japończykom jak się robi bigos, to Ci załatwię sesję.
O-Ren Ishii po jakiemu?
Okropny półjapońsku. Bo trochę angielskiego rozumie.
No kurde, ze wszystkimi gadam po angielsku, a ten nie umie.
A, chybaże Hiszpański znasz.
O-Ren Ishii Ola, kom estaa? Este muczo trafiko. Esta maniana!
Okropny, zmieńmy temat. なにしてる?
O-Ren Ishii Nożyczki ma ciekawy fragment o chińczeniu ;)
Okropny, nieważne. Ja nie chińczę. Tylko Okamoto pytałam o kilka zwrotów.
I Moze kiedyś tam ogarnę.
Okropny ;)
Podoba mi się. Wszystko dobrze zobrazowane. Czasami mam podobne odczucia. 5
Dzięki.
Dobry temat poruszyłeś, zinterpretowałam to podobnie jak Naurotyk. Łapaj 5 ;)
Rzuciłaś mi piątkę?
Okropny a co, nie chcesz?;)
Morelia jak psu.
Okropny :((( Ona po prostu pofrunęła jak biały gołąbek.. A Ty nią gardzisz... piątką.. ode mnie!
Morelia woof, woof
A ja też dziś rozrzutny będę. A co?! Mogę przecież! Zostawiam takie 5 z kieliszeczkiem :)
Pięć z kielonkiem?
Świetny wiersz :) choć nie był radosny,a raczej smutny, 5
"Brać co jest w zasięgu dłoni?" - przecinek po "brać"
"Byłbym sam w tym, jak pies w budzie?" - bez przecinka, porównanie proste
Bardzo dobry wiersz. Rzadko jakoś do Ciebie zaglądam, aczkolwiek przynajmniej zawsze trafię na jakiś smaczny kąsek. Zostawiam 5 :)
To przez mój charakter, odpychający. Dzięki ;)
Hymn Legii trochę u ma zastosowanie, tak myślę, może się mylę.
tu*
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania