Poprzednie częściCztery pory roku: Jesień (1/10)

Cztery pory roku: Konieczności (6/10)

„Konieczności“

 

(Głos ludu)

O dziwo to, a może i nie o dziwo,

w najgorsze i dni nie musi być licho.

Się taki znalazł, spojrzał inaczej na świat,

żywot nasz znów się okazał być czegoś wart.

 

Po co tyle narzekać, czy my moi drodzy giniemy?

Mi się raczej wydaje, że tylko myśleć pusto chcemy!

Zimy się boicie? Ciągle na nią wszechstronnie narzekacie,

wy już to już głośniej, a tężniej niż psy rozdrażnione szczekacie!

 

Nie ma lata bez zimy, zimy bez lata. Wiosna, jesień - już droga taka.

Nie da ciszy bez biegu, szczęścia bez trudu. Tu nie zaradzi głos ludu.

 

Po co z ów nerwami, moi kochani. Końcem dnia my tu tacy sami,

żeśmy wszyscy swoje nabroili, toś my zimę w ręce dostali.

Pod nosem nie mruczcie, cieszcie się tym co tutaj jest,

zima wkrótce minie, jest dla nas niczym szybki test.

 

Mniej narzekajcie, lepiej co macie potraktujcie.

Lepiej chcecie? Pierw się nad tym zmiłujcie,

troszkę więcej uśmiechu, mniej plujcie!

Doceńcie ziemię, a łatwiej to ujdzie.

Następne częściCztery pory roku: Zmiana (7/10)

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania