Dąb i wiatr (Bajka)

z

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (27)

  • alfonsyna 04.12.2015
    Świetny, nieco nostalgiczny jak dla mnie, tekst. Ostatecznie można wysnuć wnioski, że nie wszystkich zmian należy się obawiać. Zostawiłam, oczywiście, 5 :)
  • Nazareth 04.12.2015
    Dzięki. Żadnych zmian nie należy się obawiać, a szczególnie tych, których nie da się uniknąć.
  • Franciszek 04.12.2015
    Widać, że Autor ma pojęcie o pisaniu. Odrzuca mnie jednak styl tekstu, nagminne stosowanie banalnych sformułowań takich jak: "bezkresne morze drzew". Na pewno pomogłoby poświęcenie odrobinki czasu na znalezienie bardziej wyszukanych metafor, względnie ograniczenie ich częstotliwości.
  • Nazareth 04.12.2015
    Dziękuję, bardzo niespodziewany komentarz. Banalne sformuowania byly zamierzoną stylizacją, być może nieudaną. Chodziło mi o nadanie opowiadaniu klimatu, starej baśni.
  • Nazareth 04.12.2015
    Dziękuję, bardzo niespodziewany komentarz. Banalne sformuowania byly zamierzoną stylizacją, być może nieudaną. Chodziło mi o nadanie opowiadaniu klimatu, starej baśni.
  • zaciekawiony 05.12.2015
    "samotnie wystającą pośród, traw" - bez przecinka w tym miejscu.

    Mam wrażenie, że kiedyś czytałem przypowieść z tym samym motywem, tylko o innym zakończeniu - dąb padł pod naporem wiatru i ostatecznie trwalszy okazał się zmienny ale ciągle wiejący wiatr niż stojący w miejscu dąb. Nie wiem czy to było u De Mello, czy w jakimś innym zbiorku przypowieści. Można to też porównać do przypowieści o Dębie i trzcinie.
  • Nazareth 05.12.2015
    Przyznam, że nie słyszałem, będę musiał poszukać. Szkoda, że nie udało mi się być oryginalnym.
  • Ten stary dąb tak urósł, a wiatr go żaden nie obalił... Też kojarzę takie przypowiastki.
    Tekst miał potencjał, ale z czasem wszystko podupadło.. Taka historia z dnem i morałem, ale trochę tego wszystkiego zabrakło. Przyznaję było z taką nutą zadumy. Dam 3
  • Nazareth 01.04.2016
    Jeżeli zechciałabyś mi wytłumaczyć czego zabrakło i co podupadło byłbym wdzięczny, pomogłoby mi to pisać kolejne teksty.
  • Neurotyk 02.04.2016
    Przeczytałem.

    Możecie pisać o tym, co chcecie, ze czegoś zabrakło, że było ale było, że dobre, ale średnie.

    Nie licząc błędów interpunkcyjnych TEKST jest porównywalny i niczym nie ustępujący baśniom Andersena.

    Takie teksty wywołują odruch uniesienia, zadumania, łez, wrażeń... Po czym zawsze ich perfekcja powoduje na siłę doszukiwanie się wad, a to ktoś napisał na górze, że język za banalny, a to, że podupadło – tekst to baśń a słowa użyte są tradycyjny, nie wyszukane, ale nie banalne jak uznał Franciszek. Jak styl baśni w baśni może odrzucać? Czy jest na sali lekarz Panie Franciszku?

    Baśń wbrew zarzutom była arcy równa. Nie wiem skąd opinia Cesarzowej, że gdzieś podupadła? Gdzie, w którym miejscu? Jakaś analiza?

    historia była naznaczona wielorakim emocjami, epatowała nostalgią ale i wolnością, dobrem, ale i złem, prozą życia ludzkiego, ale i magią tego życia. Była uniwersalną przypowieścią o PRZEZNACZENIU – trwanie dębu jest synonimem życia człowieka, który trwa, wydaje mu się, że bezkresu, wiecznie, ale coś burzy to trwanie – śmierć. Czu to ostateczność? Czy ogień, grzmot który strawił drzewo jest ostatnim tchnieniem, ostatnią iskrą gasnącego życia? NIE! To początek innej formy trwania.

    To początek trwania w pamięci, w świadomości ludzi, w przedmiotach, w symbolach - to dar Boży - nieśmiertelność.

    Autor stworzył przypowieść o nieśmiertelności, która ma wszystkie cechy potrzebne ku temu, aby moralizować.

    5, no na tym portalu za coś takiego dużo mniej to dyletanctwo.

    „I ja się zmieniłem. Lecz nadal trwam.”
  • Nazareth 02.04.2016
    Zrozumiałeś. Zrozumiałeś dokładnie to co starałem się przekazać i nie może być większej nagrody za prace jaką włożyłem w napisanie tego tekstu. Tym bardziej ze zaczynałem już wątpić w sens kontynuowania podobnej twórczości. Widocznie jesteś jedna z niewielu osób które wciąż rozumieją czym są baśnie. Nieskimplikowanym sposobem przekazania uniwersalnych prawd, doskonałym tym sposobem ze pozwalają czytelnikowi odkryć te prawdy na własną rękę przez co nazawsze zapadają w pamięć jako własne dokonanie. Dziękuje ci! Napewno będę pisał je nadal.
  • Neurotyk 02.04.2016
    Nazareth, pisz i uświęcaj dobrym przekazem ten portal.
  • Karo 02.04.2016
    O kurwa!
    To ci kolego wystarczy :)
    5
  • Neurotyk 02.04.2016
    Karo, mógłbyś z szacunku do tekstu, te k.... zarezerwować na Pitolenie :/

    :)
  • Nazareth 02.04.2016
    Nie do końca wiem co mi wystarczy, ale doceniam... Chyba... ;)
  • Karo 02.04.2016
    Neurotyk Nie! To słowo mam zarezerwowane dla najzarąbczastych tekstów jakie czytałem oraz dla mojej byłej.
    Ten tekst był genialny :D Czyta się go tak płynnie i ani na chwilę nie oderwałem od niego głowy. Lubię twoje teksty ale dziś przeszedłeś samego siebie :D

    To zawiera moje "O kurwa"
  • Nuncjusz 02.04.2016
    Karo uprasza się nie przeklinać przy dziecach XD
  • Karo 02.04.2016
    Nuncjusz Ale Neuro miał zatkać uszy, ale nie usłuchał :/
  • Neurotyk 02.04.2016
    Karo "Neurotyk Nie! To słowo mam zarezerwowane dla najzarąbczastych tekstów jakie czytałem oraz dla mojej byłej."

    Karo mistrzem dowcipu :)

    "Czyta się go tak płynnie i ani na chwilę nie oderwałem od niego głowy."

    Czytasz głową?
  • Karo 02.04.2016
    Neurotyk Czy ty umiesz kopiować?!
    napisałem "wzroku"....
  • Neurotyk 02.04.2016
    Karo widzę:) Nie spamujmy już :)
  • Nazareth 02.04.2016
    Karo Dziękuję bardzo, niezwykle się cieszę, że ci się aż tak podobało. Jeśli faktycznie lubisz moje bajki to jest ich tam więcej: Coś, skrzacie harce, skrzynia skarbow, latający chłopiec i jeszcze kilka chyba. Tak się zareklamuję :)
  • xxECxx 28.04.2016
    Przeniosles mnie bardzo magiczny świat, dziękuje..
  • xxECxx 28.04.2016
    Przeniosles mnie bardzo magiczny świat, dziękuje..
  • Nazareth 28.04.2016
    Przyjemność jak najbardziej po mojej stronie :)
  • Ritha 15.07.2016
    No Naz, do dzieciństwa przeniosłeś i mnie, miałam taką słodką książeczkę "Zaczarowana wioska" i tam dzieci po zjedzeniu magicznych jagód w lesie zmniejszały się i przenosiły do świata zwierząt czy tam krasnali, już nie pamiętam, a nie zajrzę, bo mam ja w piwnicy. I ja, taka pięcioletnia dziewczynka wertowałam tą książeczkę w te i z powrotem, bo tam było obrazków lasu pięknego tyle i zapomniałam o niej na śmierć i ten tekst mi przypomniał :) Jest magia, jest piątka :)
  • Nazareth 16.07.2016
    Dzięki cieszę sie ze sie podobało. Książki co prawda nie czytałem ale chyba jadlem kiedyś te jagody, świetna sprawa ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania