Dawka
patrzyłem w martwe oczy
wierzyłem ostatkiem sił
serce utworzone z gliny
to przyszłość
to chłód porannego wiatru
kiedyś zabrano nadzieję
utworzono mur umysłu
dziś stoimy nad przepaścią
to iluzja
to cierń na wątłej głowie
wierzyliśmy w swoje słowa
ufaliśmy bez nikłej nadziei
oślepieni blaskiem gwiazd
topimy smutki
w kałuży dawkowania
Komentarze (10)
Odebranie wartości umysłowi i przypisanie większej wartości emocjom to dobra podstawa dekadencji. Kiedyś usłyszałem teorię, że umysł łączy, a emocje dzielą. Wtedy zgodziłem się z nią częściowo, dziś popieram tę tezę w całości. Ale dobrze, że w wierszu dekadencja trzymana jest w ryzach formy, której stworzenie wymaga nie emocji lecz pracy umysłu.
topimy smutki/w kałuży dawkowania – łykam to, sam czasami tak robię.
Możliwe, że w ogóle nie wyczułem wiersza i piszę bez sensu. Nie znam się, więc tak sobie pitolę (5) :)
Dziękuję za własne przemyślenia i komentarz :) Pozdrawiam :)
Twój tekst to trochę jak dwa kwiaty. Jeden z wodą, drugi bez. Chociaż nadmiar wody, też szkodzi. Mam czasami dziwne skojarzenia.
Mnie się podoba. I znowu to podobieństwo. Po prostu kojarzy mi się z tym rodzajem muzyki. Pozdrawiam. 5+
Dziękuję za przeczytanie i przemyślenia. Pozdrawiam :)
Ułożyłem sobie spokojną melodię do tekstu Twego. Tak sobie podśpiewuje, gdy jestem sam. By nie straszyć.
patrzyłem w martwe oczy
z resztką wiary
na serce tworzone z gliny
czy to przyszłość
czy tylko chłód poranka
Ja bym tak zaczęła i pociągnęła w ten deseń, ale to Twój wiersz... Pozdrawiam.
Pozdrawiam :)
bez pierwszego ''czy'' byłoby jeszcze lepiej...
Se wróciłem tu, bo kiedyś byłem - a mam taką boczną karteczkę (dokumencik) i tam stoi. Nie rozumiem - wrócę. Dziś szukałem jakiegoś kodu do karty czy chuj wie czego i odpaliłęm ten plik. No to se wlazłem.
Bardzo ładny fragmentarycznie tekst, któego niestety nie umiem do końca złożyć (trochę jestem rozkojarzony, bo trzeci dzień słyszę w lewym uchu szum, może dlatego)
W każdym razie byłem, co niniejszym akcentuję.
Miło mi :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania