Poprzednie części: Defilad
Defilad II
nadgryzam dzień
pierwszy kęs o smaku deszczu
zero pragnień zero cukru
wdech i wydech
potem mała kawa
zabielona szybszym tempem
marzenia
gdzieś na kolejnej stronie
we wstępie kilka uwag
o życiu i raju zakochanym w Bogu
myśli mokną ulewa trwa
wiosna wiosłuje łyżeczką
powiewają majowe flagi
mijam samotne rowery
mknące ku zielonym światłom
Komentarze (6)
Za tą wiosłującą łyżeczką wiosnę masz 5 ode mnie😉trochę całościowo słabszy mi się wydaje, może trochę go okroić trzeba… ale czasem wystarczy jedna fraza i robi się cieplej na sercu😉tą właśnie zabieram sobie 😊
też zwróciłam uwagę na wiosnę, która wiosłuje łyżeczką, to nie wszystko, jest super puenta.
Powodów do okrawania wiersza z czegokolwiek, nie widzę. 5
serdeczności dla Autora.
P.S. może nie powinnam, ale Berni, chyba zapomniałaś zostawić 5. Ja nie zapomnę.
Aaa faktycznie nie dałam… dzięki🥰
Dobrze że przypomniałaś!
Dziękuję serdecznie za wizytę i komentarze .
Mój ukłon !
Ładny nastrojowy, taki majowy wiersz
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania