Poprzednie częściDefilad

Defilad II

nadgryzam dzień

pierwszy kęs o smaku deszczu

zero pragnień zero cukru

wdech i wydech

potem mała kawa

zabielona szybszym tempem

 

marzenia

gdzieś na kolejnej stronie

we wstępie kilka uwag

o życiu i raju zakochanym w Bogu

 

myśli mokną ulewa trwa

wiosna wiosłuje łyżeczką

 

powiewają majowe flagi

mijam samotne rowery

mknące ku zielonym światłom

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Bernadetta12345 godzinę temu
    Za tą wiosłującą łyżeczką wiosnę masz 5 ode mnie😉trochę całościowo słabszy mi się wydaje, może trochę go okroić trzeba… ale czasem wystarczy jedna fraza i robi się cieplej na sercu😉tą właśnie zabieram sobie 😊
  • Shira godzinę temu
    też zwróciłam uwagę na wiosnę, która wiosłuje łyżeczką, to nie wszystko, jest super puenta.
    Powodów do okrawania wiersza z czegokolwiek, nie widzę. 5
    serdeczności dla Autora.
    P.S. może nie powinnam, ale Berni, chyba zapomniałaś zostawić 5. Ja nie zapomnę.
  • marekg godzinę temu
    Dziękuję serdecznie za wizytę i komentarze .
    Mój ukłon !

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania