Dekalog więzi
Z wiatrem, który lekko powiewa,
Kosy śmiało nucą swe wiersze.
Obok sikorka piosenkę podśpiewa,
Wraz z liściem z drzewa spada wspomnienie.
Brzozy ramiona w rytm włączają,
Kołyszą nimi jak statek na morzu.
Na niebie chmura się rozciąga,
Nikt nie wie, ile przyniesie deszczu.
Przyroda zawsze cię otaczała,
W powietrzu unosząc miłe skojarzenia.
Ludzi obietnica przytłoczyła —
Odfrunęli w niebo, przy tobie ich nie ma.
Czy warto jest tworzyć więzi,
Gdy czułe spojrzenie odpowiada samo?
Czy może lepiej odnaleźć siebie,
Spisując na piśmie własny dekalog?
Gdyż nawet cisza rozmowę posiada.
Komentarze (2)
Te ludziska mało odporne. Stresują się szybko i potem fruwają po niebie; a że nie nauczyli się lądować to często ich tylne części osobowości niepsychologicznej bolą.
Bardzo pozytywny tekst, chyba jesteś młodą osobą, niekoniecznie pod względem naiwności – lecz czerpaniu radości ze spraw prostych, które są diametrialnymi dla sprawnego obserwatora.
Pozdro
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania