Deszcz i Brud
Dziś od rana pada deszcz,
Drobnymi kropelkami osiadając
Na nieosłoniętych ludzkich włosach.
Mokre twarze spoglądają zmęczone
Na mokre ubrania i samochody
W tym mokrym świecie.
Przez krótką tylko chwilę
Przemknęło pod moją mokrą czupryną,
Że może deszcze zmyje brud.
Ale to tylko przez chwilę.
Przez krótki, ledwo zarejestrowany
W moim umyśle moment.
Świat pozostaje tak brudny
Jakim był do tej pory.
Jest nawet szarzej.
Już nic, ani słońce,
Ani największe burze tego
Nie zmienią.
Świat brudzi się każdego dnia
Od powstania ludzkości,
A kominiarz śpi.
Mam tylko nadzieję, że
Koniec Czasów Świata
Jest budzikiem.
I to głośnym.
Komentarze (17)
Coś Ty taki pesymista? Inna sprawa, z tego co zauważyłem to deszcz też jest brudny w tym brudnym zasyfiałym świecie
Ta wstawka o kominiarzu była wręcz cudowna. Takie proste wyrażenie, ale ile w nim wyobraźni, obrazowości i niebanalności. To jest taka kwintesencja całego wiersza, zachwyciłam się :D Zostawiam 5.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania