Dialog
Usiadłem w fotelu, papier wyciągnąłem
Tu pracowałem, skończyłem taką szkołę
Język angielski, hiszpańskim też władam
Prawo jazdy nawet od wczoraj posiadam
Badam wzrokiem mego przyszłego pracodawcę
Będzie praca marzeń? Czy dalej w Mcdonaldzie?
Wśród bułek nadzianych z tamtego roku serem
Pięć roboczych dni
Soboty
Niedziele
Za minimalną
Dość!
Chcę mieć czas i kasę
Rozmowa o pracę. Utrudniona mocno faktem takim jeszcze, że…
Stres, strach wielkooki
Wzięły mnie w kleszcze
Uwięziony w nich
Akcja z filmu grozy
Kleszcze te na szczęście nie mają boreliozy…
Dobra, nie będę owijał w bawełnę, bo szkoda bawełny. Nie przyjęli mnie. Rozmowa kwalifikacyjna skończyła się takim dialogiem:
…– No to dlaczego państwo nie chcą mnie przyjąć?
– bo to nie izba przyjęć…
Kategoria: Grafomania i wierutne bzdury z życia(trochę) wzięte.
Komentarze (6)
I dlatego na pewno niektórzy mogą zostać tylko gangsterami, część wie to od razu, inni muszą przejechać się wpierw po "krainie uczciwości".
Dobry wiersz. Wydrukuj go, następnym razem zabierz go na interview, praca murowana!
Ubawiłam się. Lekko i z dystansem.
Realistyczny, lecz z pewnym humorem napisany tekst, a komentarze też wesołe. 5, pozdrawiam :-)
Ciekawy i faktycznie (trochę) z życia wzięty ;))
Fajne
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania