Dół oka
złote szkło i spirala ryb,
tonie żniwny czas.
odpływ coś zasoli,
poskreśla strugą.
tlen pozbija się
z przekwitłymi gajami.
złote szkło i spirala ryb,
tonie żniwny czas.
odpływ coś zasoli,
poskreśla strugą.
tlen pozbija się
z przekwitłymi gajami.
Komentarze (8)
Dawno cię tu nie widziałem
A ja cię, ryju
Neurotyku↔Gdy przy słonecznej pogodzie, spojrzeć w toń od wewnątrz, zauważyć można rozproszoną poświatę, a w niej najczęściej różne drobinki i ryby, co akurat dziwić w takim miejscu, nie może.
Jakby w głębi oka, utopił się obraz, lecz żyje.
Jednak nie zawsze są to wspomniane poczciwe stwory.
Czasami coś, czego nie powinno być, a co może wywołać lawinę słonych łez,
za przekwitłymi gajami. Już nie zakwitną po raz drugi, bo umarł dla nich tlen.
To raczej bardziej:inspiracja – chociaż skrótowo potraktowana – niż interpretacja.
Ale zawsze jakieś odniesienie do wiersza, jest:)↔Pozdrawiam:)↔%
Dziękuję za interpretację. Mocno to namalowałeś.
Harmonia i nieprzerwany cykl przemian.
Według mnie obraz metaforycznie można odnieść zarówno do życia pojedynczego człowieka (spirala ryb - wspomnienia, wydarzenia. Sól, skreślenia - oczyszczenie, wymazanie błędów, tego, o czym chciałoby się zapomnieć) jak również do każdego innego cyklu np. narodzin, śmierci i odrodzenia cywilizacji. Najważniejsze, że na końcu jest tlen, który oczyszcza i tchnie ponownie życie w nasiona z przekwitłych gajów. Ciało szkliste oka składa się głównie z wody. Ciekawy obraz stworzyłeśw tym oku :)
Dziękuję za interpretacje, "różnie ciekawą" :)
Bardzo krótkie, lecz pełne treści.
Można wyobrazić sobie jakieś dynamiczne i wielkie przemiany.
Na przykład czas trwania różnych sezonów i pór roku.
Zmieniającą się pogodę i spowodowane tym zmiany trybu życia ludzi.
5, pozdrawiam :-)
Tak można, Piotr. Dzięki
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania