Dół oka

złote szkło i spirala ryb,

tonie żniwny czas.

 

odpływ coś zasoli,

poskreśla strugą.

 

tlen pozbija się

z przekwitłymi gajami.

Średnia ocena: 4.2  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Targówek 2 tygodnie temu
    Dawno cię tu nie widziałem
  • Neurotyk 2 tygodnie temu
    A ja cię, ryju
  • Dekaos Dondi 2 tygodnie temu
    Neurotyku↔Gdy przy słonecznej pogodzie, spojrzeć w toń od wewnątrz, zauważyć można rozproszoną poświatę, a w niej najczęściej różne drobinki i ryby, co akurat dziwić w takim miejscu, nie może.
    Jakby w głębi oka, utopił się obraz, lecz żyje.
    Jednak nie zawsze są to wspomniane poczciwe stwory.
    Czasami coś, czego nie powinno być, a co może wywołać lawinę słonych łez,
    za przekwitłymi gajami. Już nie zakwitną po raz drugi, bo umarł dla nich tlen.
    To raczej bardziej:inspiracja – chociaż skrótowo potraktowana – niż interpretacja.
    Ale zawsze jakieś odniesienie do wiersza, jest:)↔Pozdrawiam:)↔%
  • Neurotyk 2 tygodnie temu
    Dziękuję za interpretację. Mocno to namalowałeś.
  • Nie ma 2 tygodnie temu
    Harmonia i nieprzerwany cykl przemian.
    Według mnie obraz metaforycznie można odnieść zarówno do życia pojedynczego człowieka (spirala ryb - wspomnienia, wydarzenia. Sól, skreślenia - oczyszczenie, wymazanie błędów, tego, o czym chciałoby się zapomnieć) jak również do każdego innego cyklu np. narodzin, śmierci i odrodzenia cywilizacji. Najważniejsze, że na końcu jest tlen, który oczyszcza i tchnie ponownie życie w nasiona z przekwitłych gajów. Ciało szkliste oka składa się głównie z wody. Ciekawy obraz stworzyłeśw tym oku :)
  • Piotrek P. 1988 godzinę temu
    Bardzo krótkie, lecz pełne treści.
    Można wyobrazić sobie jakieś dynamiczne i wielkie przemiany.
    Na przykład czas trwania różnych sezonów i pór roku.
    Zmieniającą się pogodę i spowodowane tym zmiany trybu życia ludzi.
    5, pozdrawiam :-)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania