Kurczę, genjusz, który zdaje sobie sprawę z nicości tworzenia. Z tej nicości robi spektakl, i nie uwalnia się. Dokładnie pułapkę twórczości opisałem w ostatnim kończącym odcinku "Bezdomnego", ale skasowałem, gdybym opublikował, byłbym Twoim bohaterem. To dość niesamowite. Dzisiaj wymazałem z pamięci komputera wszystkie swoje texty i zdjęcia, pięć lat życia, z niektórych byłem dumny właśnie tak: "rzeczy, jakich świat nie widział". Nie chciałem komentować, przeczytałem z sympatji, ale to zakończenie mnie zmusiło 😃
Pozdrawiam 🙂
Sufjen, miałem nie komentować, bo wchodzę tylko sprawdzić, które odcinki czytał jeden z czytelników, by usunąć pozostałe. To nie dlatego, że text Twój mi się nie podoba. Po prostu mnie tu już nie ma 😃
Sufjen, a już rozumiem, dlaczego odpowiadasz mi byle jak. Ty wcale nie wierzysz w krasnoludki itp. To żałosne, żeby z takiego powodu nie mieć do kogoś szacunku...
Sufjen, nie mam powodu Ci nie wierzyć, więc wierzę, szczególnie, że zadałeś sobie trud pójścia pod mój text. Jednak widzę znów, że inni ludzie to nie dla mnie, nie wiem, czy lubisz R.E.M., to jedna z ulubionych. Nie musisz odpowiadać, jak coś 🙂
Zakończenie dość smutne, takie melancholijne... Ale to są też uczucia, a tekst ma wywoływać uczucia, więc twój "Dotyk Biesa" znakomicie spełnił swoje zadanie.
Otóż jest i to czego szukam w literackich próbach na opowi. Nie tylko warsztat ale i zapis psychotrzewi, konstrukcję zderzającą wielość rzeczywistości.
Zakończenie niespodziewane, muszę przyłączyć się do pochwał. W tak krótkim tekście tak dużo emocji. Pierwsza część nie zwiastowała takiej bomby. Leci 5. Pozdrawiam.
Komentarze (29)
Kurczę, genjusz, który zdaje sobie sprawę z nicości tworzenia. Z tej nicości robi spektakl, i nie uwalnia się. Dokładnie pułapkę twórczości opisałem w ostatnim kończącym odcinku "Bezdomnego", ale skasowałem, gdybym opublikował, byłbym Twoim bohaterem. To dość niesamowite. Dzisiaj wymazałem z pamięci komputera wszystkie swoje texty i zdjęcia, pięć lat życia, z niektórych byłem dumny właśnie tak: "rzeczy, jakich świat nie widział". Nie chciałem komentować, przeczytałem z sympatji, ale to zakończenie mnie zmusiło 😃
Pozdrawiam 🙂
Dziękuję Ci za podzielenie się refleksją i przemyśleniem. Cieszy mnie też, że znalazłeś coś dla siebie w tej historii. Pozdrawiam, z sympatią :)
Sufjen, miałem nie komentować, bo wchodzę tylko sprawdzić, które odcinki czytał jeden z czytelników, by usunąć pozostałe. To nie dlatego, że text Twój mi się nie podoba. Po prostu mnie tu już nie ma 😃
Sufjen, tzn których nie czytał, by usunąć pozostałe 😅
Pobóg Welebor Spoczko :D
Sufjen, a już rozumiem, dlaczego odpowiadasz mi byle jak. Ty wcale nie wierzysz w krasnoludki itp. To żałosne, żeby z takiego powodu nie mieć do kogoś szacunku...
Pobóg Welebor Odpowiem Ci, przyjacielu, że nie wiem o czym mówisz. Niemniej, nadal jestem wdzięczny za Twoje odwiedziny i pozdrawiam :)
Sufjen, nie mam powodu Ci nie wierzyć, więc wierzę, szczególnie, że zadałeś sobie trud pójścia pod mój text. Jednak widzę znów, że inni ludzie to nie dla mnie, nie wiem, czy lubisz R.E.M., to jedna z ulubionych. Nie musisz odpowiadać, jak coś 🙂
https://youtu.be/ElGWjmfEyAU
Tutaj jest wejście pod skórę aż do dreszczy... Super!
Miło, że wpadłaś. I cieszy mnie, że tekst Cię poruszył. Pozdrawiam! :)
Bardzo fajne
Naprawdę brnie się przez tekst jak przez burzę, szukając schronienia.
Jazda bez trzymanki
👏👏👏👏👏👏👏👏
Dzięki za odwiedziny i cieszę się, że tekst się spodobał. Pozdrawiam! :)
Zakończenie dość smutne, takie melancholijne... Ale to są też uczucia, a tekst ma wywoływać uczucia, więc twój "Dotyk Biesa" znakomicie spełnił swoje zadanie.
Jest to dla mnie nobilitujące, że odnalazłaś w tym tekście to, co chciałem w nim zawrzeć. Pozdrawiam :)
Sufjen Gratuluję pisarskiej sprawności.
Vespera Dziękuję.
Zwyczajnie nadzwyczajne. Niemal udzieliła mi się frustracja reżysera. Zakończenie też przednie, bardzo prawdziwe.
Dzięki za lekturę i opinię. Cieszę się, że tekst wywołał emocje. Pozdrawiam :)
Bardzo na tak , zwłaszcza, że Dostojewski to jeden z moich ulubionych pisarzy.
Mój tak samo. Dzięki za odwiedziny. Pozdrawiam :)
Dostojewski gardził Polakami.
Nie zapominajmy o tym.
Powtarzana w kółko plotka, która nie miała zbytnio wiele wspólnego z prawdą.
Plotka wyssana z paluszka?
Ciekawe...
Otóż jest i to czego szukam w literackich próbach na opowi. Nie tylko warsztat ale i zapis psychotrzewi, konstrukcję zderzającą wielość rzeczywistości.
Dziękuję za odwiedziny i lekturę. Cieszy mnie, że znalazłeś coś dla siebie w tym tekście. Pozdrawiam :)
Bardzo ciekawy i pełen emocji tekst. Ode mnie 5.0 😉
Miło mi, że się podobało. Pozdrawiam :)
Zakończenie niespodziewane, muszę przyłączyć się do pochwał. W tak krótkim tekście tak dużo emocji. Pierwsza część nie zwiastowała takiej bomby. Leci 5. Pozdrawiam.
Dziękuję ślicznie za odwiedziny. Cieszę się, że tzw. "bomba" się pojawiła podczas lektury. Serdeczne pozdrowienia dla Ciebie :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania