Drabble 34 - Przewoźnik

– Już czas – mruknął Jan. Zagwizdał przeciągle ku niebu.

Zza chmur wyłonił się skrzydlaty muflon ciągnący dorożkę. Powożący nią świstun rzucił wściekle:

– Bilet!

Jan wyjął zwitek brązowych papierków. Podał jeden woźnicy.

– Kiedyś się skończą, wtedy pożałujesz!

– Zobaczymy. Stąporków.

 

Ciało motocyklisty już ostygło. On sam zdezorientowany stał nieopodal, patrząc z niedowierzaniem na własne zwłoki.

– Już czas. – Jan wskazał otwarte drzwi dorożki.

– Bilety! – wysyczał świstun. – Czekaj tylko, draniu, kiedyś się skończą…

Dostał dwa listki.

– Wolisz morze czy góry? – Zapytał Jan motocyklistę.

– Morze.

– Dźwirzyno! – zakomenderował.

 

Na dźwirzyńską plażę, przy schodkach, spadło ziarenko piasku. Przejęty Mały Jaś opowiadał później rodzicom, że widział zaczarowaną, latającą dorożkę.

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 13

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (31)

  • Dekaos Dondi 2 miesiące temu
    Bajkopisarzu↔Pierwsze skojarzenie, to takie, że koniec jest początkiem.
    Jasiu zobaczył w ziarenku zaczarowaną dorożkę... i tak mu – skrótowo rzecz ujmując – zostało, cokolwiek to znaczy. Takie''zapętlenie czasu''.
    Zapewne interpretacja nie trafiona, ale tekst napisany w ten sposób, że tak i siak oraz inaczej załapać można.
    To rzecz jasna nie zarzut jakiś:)↔Pozdrawiam:)↔%
  • Bajkopisarz 2 miesiące temu
    Dziękuję! Bardzo blisko byłeś :) Jaś, jako jedyny na tej plaży zobaczył dorożkę, by później, kiedy Janowi skończą się bilety, móc zostać jego następcą. Taka sztafeta. Ale każda inna interpretacja też jest w porządku.
  • D.E.M.O.N 2 miesiące temu
    fajne, a mi się od razu skojarzyło:
    - Panie profesorze, czy forma "porachuje" jest poprawna?
    - Drodzy studenci, oczywiście, że jest poprawna, ale czy nie bardziej elegancko będzie rzec "już czas panowie" ?
  • Bajkopisarz 2 miesiące temu
    Dzięki! Pierwsze skojarzenia są najlepsze, przy drabelkach zwykle właśnie je opisuję.
  • Piotrek P. 1988 2 miesiące temu
    Ciekawa i zaskakująca opowiastka. Jej wątek przewodni to motyw inspirowany teorią "życia przed życiem" z dziedziny nauki alternatywnej. Mam rację? Tak czy inaczej, opowiadanie przeczytało mi się bardzo przyjemnie.
    5, pozdrawiam :-)
  • Bajkopisarz 2 miesiące temu
    Dzięki :) Tak, tu jest takie zapętlenie i sztafeta, interpretacja bliska pomysłowi autora.
  • Narrator 2 miesiące temu
    Sens miniatury jest w dwóch ostatnich zdaniach — z prochu (piasku) powstałeś, w proch się obrócisz. Z jednego ziarenka piasku można stworzyć świstuna, dorożkę, a nawet cały świat. Teoria względności w przystępnej formie. Studenci powinni to czytać na zajęciach z fizyki.

    Bez dywiz wychodzi 91 słów. Większość edytorów interpretuje dywizy jako ekstra symbole (jak polskie czcionki ą, ę) i zalicza jej do słów, chociaż tak naprawdę słowami nie są. Wymień dywizy na krótkie łączniki to zobaczysz.
  • Bajkopisarz 2 miesiące temu
    Wielkie dzięki, zupełnie zapomniałem o dywizach i niepotrzebnie ciąłem drabellka, a tu proszę, jeszcze 9 słów było do dyspozycji. Już poprawiłem.
    Twoja interpretacja bardzo mi się podoba. Człowiek zaczyna swój byt od jednej komórki, świat zaczyna się od ziarenka, a sztafeta pokoleń trwa i oby trwała jak najdłużej.
  • Garść 2 miesiące temu
    :D Ale fajowskie, Bajko!
    Drabble przy okazji poduczyło geograficznie (Stąporków) i ornitologicznie (świstun).
    Ho, ho, z tego przewoźnika naprawdę endemiczna kaczka, a skrzydlaty muflon alias Pegaz to już jedyny w swoim rodzaju okaz.
    A Jan? Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał, jak widzisz, zakładam tożsamość Janków.
    Czyli tak.
    Zamiast ponurego Charona mamy tracącego cierpliwość świstuna, reagującego na gwizd Jana.
    Jan wozi się podniebną dorożką do miejsc, gdzie za chwilę zdarzy się komuś śmierć.
    Jan jasnowidz jest przewoźnikiem a świstun tylko woźnicą. Tak?
    Chyba tak, bo załatwia przewóz duszyczki do wybranego miejsca.
    Z ziarenka, nawet piasku, zawsze może coś wykiełkować. Choćby przypowieść :D
    Jan jest wrażliwym pisarzem obdarzonym wyobraźnią, więc reinkarnuje jedno ciało do innego ciała.
    Mam problem, żeby ustalić wagę biletów.
    Brązowe papierki, dwa listki?
    Świstun żywi się liśćmi.
    Kiedy liści zabraknie?
    Gdy nie będzie papieru do pisania?
    Ekologicznie tu nad wyraz.

    Piąteczka za humor, głębię i omysł.
    Pozdrawiam!
  • Garść 2 miesiące temu
    *pomysł XD
  • Bajkopisarz 2 miesiące temu
    Dzięki!
    Świstun może być jako ptak, ale może to być też demon z mitologi Słowian. To już zostawiam do własnego uznania :) Świstun nie cierpi Jana, służy mu, bo taka ma wyznaczoną przez siły wyższe rolę, ale tylko czeka sposobu by się odegrać. Lecz póki Jan ma bilety na przewóz nic mu nie grozi. Ile ich jeszcze posiada? To wie tylko Jan, świstun ma tylko świadomość, ze kiedyś się skończą.
    Tożsamość Janków - jak najbardziej może być. Reinkarnacja - jasne, czemu nie. Sztafeta, światy równoległe - dozwolone.
    Jan może być jasnowidzem, ale może być po prostu przewoźnikiem, który czeka na sygnał, gdzie jechać. A duszyczka ma wybór, na nic nie jest skazana. Zresztą później, jako ziarenko piasku może się znaleźć w czyimś bucie i przywędrować z powrotem do Stąporkowa. Albo zostać na plaży aż do wielkiego przypływu... Tak już jest, że nie wiemy, co się z nami stanie po śmierci.
  • Garść 2 miesiące temu
    Bajkopisarz, jest na co czekać, wielka niewiadoma.
    Demon? Muszę obczaić.
    Dziękuję za podpowiedź. Garść nie lubi być skazana na zamknięcie :D
  • Bajkopisarz 2 miesiące temu
    Garść Polecam Bestiariusz Słowiański :)
  • Garść 2 miesiące temu
    Bajkopisarz, jest w pedefie, tylko czasu trzeba. W sumie wstyd, ze śródziemnomorską człowiek sobie radzi, a świstuna w kaczkę wbija. Jak nic mi się demonicznie odpłaci... potężnym podmuchem na Atakamę rzuci.
  • Bajkopisarz 2 miesiące temu
    Garść - tak samo jak Janowi, też go wywieje w najdalszy zakątek świata ;) Może tym go wkurzył, znaczy pomyleniem z kimś innym? :)
  • Garść 2 miesiące temu
    Bajkopisarzu... z czym/z kim pomylił wiatrzysko? :D
  • Bajkopisarz 2 miesiące temu
    Garść - a choćby z płanetknikiem, podwiejem, propastnykiem, pochwiścielem, hapunem albo kaczką :)
  • Garść 2 miesiące temu
    Bajkopisarz, przekichane ma Jan, jeśli z płanetnikiem XD
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Magia i człowieczy los. jak to pięknie przeplotłeś. Skrzydlaty muflon i śmiertelny wypadek motocyklisty w Stąporkowie. Aż sprawdziłam trasę ze Stąporkowa do Dźwirzyna. Spory kawałek, Tylko tych ziarenek piasku nie da się policzyć.
    Ale ten muflon... On jest taki malowniczy. Nawet bez skrzydeł. Co za wybór...
    Kiedyś można było zobaczyć w TV reklamę jakiegoś napoju energetycznego, w której młody człowiek uderza głową w głowę muflona, i pokonuje go w tym starciu. Z rozbiegu! Reklama taka głupia, że aż świetna. Chyba była też trochę antyreklamą. Ja zrozumiałam, że kto pije ten napój - ma "zakuty łeb". Zresztą, w polskiej wersji, na końcu, trzech chłopaków zadaje pytanie temu "rycerzowi":
    - Dlaczego nie włożyłeś kasku?
    - Wolę beeeez! - odpowiada "zwycięzca" baranim głosem.
  • Trzy Cztery 2 miesiące temu
    Znalazłam tę reklamę:

    https://www.youtube.com/watch?v=Tt6C6P3bJq8&ab_channel=MrRogersPostman

    Muflon na tym filmiku jest piękny i mądry. I milczący. Tak jak ten skrzydlaty, zaprzęgnięty do dorożki.
  • Bajkopisarz 2 miesiące temu
    Dzięki :) Skojarzenie z reklamą jakże zasadne. Pierwsze kojarzenia są najlepsze.
    A muflony zaiste piękne.
    Ziarnek piasku niby się nie da policzyć, ale na pewno przytrafi się bajka w której nieszczęsna sierotka będzie musiała pooddzielać zwykłe ziarenka od "kamieni dusz" :)
  • Justyska 2 miesiące temu
    Pięknie pokazana pętla życia i śmierci. Tak bym chciała o tym myśleć.
    Pozdrawiam!
  • Bajkopisarz 2 miesiące temu
    Dziękuję bardzo :) Ależ myśl właśnie w ten sposób, przecież prawdpodobieństwo że tak właśnie jest, może być równie wysokie jak wszystkich innych koncepcji.
  • kikimora 2 miesiące temu
    Sto słów, a ileż skojarzeń, interpretacji. Wyginamy wyobraźnię, starając się odszukać ukrytą myśl autora. Udało się - gratuluję.
  • Bajkopisarz 2 miesiące temu
    Dziękuję :) Może to właśnie ograniczenie w znakach poszerza pole dla wyobraźni.
  • Vincent Vega 2 miesiące temu
    Życie zatoczyło koło, inkarnacja w samego siebie. Ciekawa wizja zaświatów. Skojarzyło mi się z sennymi scenami z filmu Mój sąsiad Totoro. Mocne 5!
  • Bajkopisarz 2 miesiące temu
    Dziękuję :) Może być inkarnacja, może być że sztafeta, a może być, że żadne - nie wiemy co będzie, tak jak nie wiemy czy trafimy nad morze czy w góry ;)
  • LBnDrabble 2 miesiące temu
    Witamy Bajkopisarza w Bitwie! Życzymy dobrej zabawy

    Literkowa
  • LBnDrabble 2 miesiące temu
    ZAPROSZENIE!
    Rozpoczynamy głosowanie. Czytamy, komentujemy i głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego?
    Głosujemy do 31 października /niedziela/ godz. 23.59
    Dziękujemy za udział i zapraszamy do zagłosowania.
    Literkowa
  • Pan Buczybór miesiąc temu
    Bardzo fajne. Nieco ironiczne, przerysowane, z dobrą puentą.
  • Bajkopisarz miesiąc temu
    Dzięki ;)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania