...

.Wiśta wio! Uprzężą lejce grają na saniach sienniki ubijają portek tylnie kieszenie.

Panny w skórach utopione chichot łasic

co drugi dzwoneczek tętnem kopyt

jadą zbujcy przez las brzozowy

biały koń w szeregu, czarny za nim.

O to chłopy dębowe, beczki piwne.

Na karnawał gonią w czapach borsukowych.

Oj ty wiocho moja jam jest pan i żniwiarz

pełna moja spiżarnia.

Świecą lamiony nie zgubimy ścieżki.

Wtem nagle i po diable konie dały z kopyta.

Sanie leżą wywrócone ucztą dla wilków.

 

Sialala

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Łukaszenkow godzinę temu
    Ostatnio kilka osób zginęło na radosnych kuligach
  • C₁₂H₂₂O₁₁ godzinę temu
    łukaszenko Nie zaglądaj tu, bo tu sam trąd. Omijaj łukiem. 😂
  • TseCylia
    Tempo, dynamizm, trzyma od pierwszego do ostatniego wersu. Podoba się.

    Ps. Popraw *zbójcy
  • Pasja
    Z kopyta kulig rwie. Czytając frazy, czułam się tak, jakbym tam była.
    Tylko nie chciałabym skończyć w zębach wilków.

    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania