Drabble - Ktoś na pocieszenie
Jest sobotni wieczór. Leżę na łóżku. Sama. Nagle zaczyna mi to doskwierać. Mimowolnie zaczynam o kimś marzyć. Kimś, w kogo mogłabym się wtulić. Kto wyczuwałby mój smutek i przychodził, by mnie pocieszyć - nawet, jeśli nie znałby przyczyny mojego stanu. Nagle pragnę kogoś, kto samym swoim spojrzeniem poprawiałby mi humor i kto sprawiałby, że chciałabym wyjść z domu, pooddychać świeżym powietrzem, cieszyć się życiem. Kto byłby cały czas przy mnie... dla kogo byłabym całym światem. Kto byłby całym światem dla mnie.
- Zbieraj się, kobieto - mówię sama do siebie. - Idziemy kupić psa!
Komentarze (33)
Koniec mnie rozwalił: D 5
Cieszę się :D dziękuję :)
Mnie też :) 5, jak zawsze
Frodo Baggins bardzo dziękuję:)
Pies to doskonały wybór zgadzam się całym sercem! :D
A jak! :D
Zgadzam się pies jest super, mówie to patrząc na moją suczkę
5
Dziękuję! :)
Ha! Udało Ci sie mnie zaskoczyć. Podobało mi się. Operujesz ciekawa gama słów. 5
Cieszę się bardzo :D wielkie dzięki.
Ciekawe co kot na to... xD
Phi, ja kotów nie lubię, więc wiesz... ;D
Czemu nie kot? XD koty są lepsze xD, koniec też mnie rozwalił, cały czas myślałam tylko o chłopaku xD piąteczka ❤️
Koty są wredne! Hehe, po co komu chłopak, jak można mieć psa. Dziękuję <3
candy właśnie że nie są! Koty są kochane!! Wolę kota :P
Kociara pfff :D
candy pffffffff (mam więcej f xD )
Ha, ha :) Ja mam trzy takie pocieszacze, 5 :)
I się od razu dusza cieszy. Dziękuję :)
Ja tam mam kota. Bo psów sie boje. Xd
5
Też mam. Nawet dwa. Ale ich nie lubię xD dziękuję:)
Haha, świetny koniec xddd 5 :D
Dziękuję :D
Genialne zakończenie. Padam ze śmiechu. Zasłużone pięć.
Dzięki wielkie :)
Spodziewałam się psa xDD Zbyt piękny opis, by chodziło o chłopaka (nie ubliżam xD Po prostu mało możliwe, by jakiś inny człowiek dał radę z tym wszystkim). Dałam piąteczkę~ (opowiadanie poczytam dzisiaj, ale później ^.^)
Haha xD fakt, faceci tacy nie są, a przynajmniej jeszcze takiego nie spotkałam ;_; dzięki!
Cudne :) Na początku bardzo ambitnie zaczęłam sobie wyobrażać faceta, ale idąc w głąb pomyślałam "wolnego, kobieto, nie zapędzaj się tak" :D :D zakończenie Cię uratowało, inaczej pomyślałabym, że jesteś szalona :D 5
Candy, wiszę Ci tak ogromne przeprosiny za swoje zniknięcie, że chyba ich sama nie zdałam udźwignąć :( Zupełnie nie wiem, co powiedzieć :/ Przepraszam
Aż tak szalona nie jestem :D
Wybaczam kochana. Przeczytałam wiersz i Twoje wyjaśnienie. Tylko smutno mi strasznie z powodu tego, co się stało, choć do końca tego nie wiem :(
Czasem lepiej jest nie wiedzieć ;) Nie chcę żeby było Ci smutno, nie chciałam zasmucić tylko wyjaśnić :)
Billie cóż... dobre i to
To już było bardziej przewidywalne, ale że mam słabość do Pani opowiadań, daje pięć. p.s. Napisz więcej tych "szybciorów", są świetne!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania