Nie dadzą pospać
Nie dadzą człowiekowi pospać. Nie dadzą. Co na chwilę przymkniesz oczy, to podchodzą, szarpią cię i budzą. Jestem tak zmęczony, że nie można tego opisać cenzuralnymi słowami. Marzę tylko, by położyć głowę na mięciutkiej poduszce. Zakopałbym się w kocu, zwinął w kłębek i pochrapywał, śniąc o walce, smokach i lśniących zbrojach. Wiedziałem, by nie siedzieć wczoraj tak długo na tej imprezie, ale nieee… Zignorowało się rozsądny głosik w głowie. Dopiło się tego drinka i piętnaście kolejnych. Mam za sobą nieprzespaną noc, a oni krzyczą i krzyczą. Że to sklep z meblami, a nie hotel. Przecież wiem. W końcu tu pracuję.
Komentarze (20)
Hahaha xD dobre xD pierwsza piątka
Dziękuję bardzo. Pierwsza i może ostatnia.
Elizabeth Lies Już jest druga i nie sądzę, żeby to był koniec ;>
Elizabeth Lies Tak, jak obiecałam dodałam tekst, ale to, że moderator jeszcze mi nie zaakceptował... to siła wyższa.
Ps. Mówiłam, że będzie więcej piątek xd
Niepozorna Przewiduj mi dalej tę świetlaną przyszłość.
A jak już tekst się pojawi to zajrzę.
Trzecia ode mnie :)
Dziękuję, dziękuję.
Heh....z humorkiem, bardzo fajny tekst ^^
Naprawdę się cieszę, że komuś się podobają moje wypociny.
" Że to sklep z meblami ( przecinek) a nie hotel. " ;
Co do treści, bardzo mi się podoba. Dziękuję, że mogę leżeć z wygodnym łóżku :D Drabble takie z humorkiem, na dobrą noc. :D Ode mnie 5 i życzę dużo weny do pisania, mi gdzieś jej brakło. :* Pozdrawiam
Dziękuję za 5 i w sumie mnie wena też ostatnio unika. Więc może razem się jakoś przełamiemy.
Elizabeth Lies Może jakieś nadludzkie moce, nam pomogą. :-D Przydało by się :-/ Miłej nocy
Elizabeth Lies Ano, dobranoc.
Hah, naprawdę świetne, chociaż coś mi się wydawało, że chodzić tu będzie o sklep meblowy, nie wiedziałam tylko, że bohater okaże się pracownikiem. Ale wiesz, coś w tym jest, jak ostatnio łaziłam z rodzicami i chłopakiem po Ikei tak mnie te wszystkie łóżka kusiły... Na sam koniec czekając na rodziców niedaleko kas byłam już tak zmęczona, że położyłam się (oprócz nóg) na cholernym łożku na promocji i leżałam dopóki chłopak nie zdrapał mnie z tego cholernego materaca xd
Nadal jestem na wczasach więc piąteczkę mogę obiecać na czas kiedy wrócę do domku, do laptopka ;))
A dziękuję za przyszłą piątkę. A tego pracownika dodałam, bo tak myślałam, że niektórzy mogą się domyślić żartu.
I ja dołączam się do grona piątek. :)
A dziękuję. Zbieram je, zbieram.
I znowu 5 :D.
A dziękuję bardzo.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania