Drabble - Spalenie czarownicy
Za rękę ją chwycił, do siebie pociągnął, dotknął ustami policzka. Opierać się chciała, lecz nie wypadało, kochała go bardzo, nad życie.
I tak ośmielony, odpinał już oręż, pas z mieczem co miał go przy boku. A później ściągnął, swe rękawiczki, czarne jak smoła i wrony. Rozbierał się szybciej, chciał zrzucić już z siebie, ubranie i kaftan kolczy! Wpierw zbroja na trawie, a później koszula, już nagi jest do połowy! Sześćdziesiąt dziewięć, już słów napisałem, pozycja ta tylko mu w głowie! I spodnie na kwiatach i cały już goły, za pierś chwyta czarownicę! I dupczy!
- Spłonęłam cała!
- Ze wstydu, rzecz jasna!
Komentarze (10)
Miałam wrażenie, że jest ciut rymowane.
Ale...
Więc ten, no podoba mi się.
xD
Jest napisane w pewnym "trubadurskim rytmie", również zastosowanym w powieści fantasy, którą napisałem. Może wrzucę pierwszy rozdział kiedyś. Pozdrawiam.
Jaka będzie następna pozycja? Bo widzę do Kamasutry się szykujesz...
Kamasutrę mam gdzieś w domu, nawet zacząłem czytać. Bardzo mądra starohinduska księga. Pozdrawiam.
Całkiem ciekawe.Gdzieś to dźwięczy i mimo że nie jestem fanem układania słowa około-rymowo w prozie, tutaj mnie nic nie wadzi.
Cieszę się, że "dźwięczy", zamysł celowy.
Tak, dźwięcznie to się czytało i tylko to "I dupczy!" jakoś mi się z całością gryzie.
Pozdrawiam.
Może się gryzie ale słowo bardzo ważne w tym krótkim drabble'u. Również pozdrawiam.
Dobra puenta! Robi robotę!
Dzięki.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania