Poprzednie częściDroga do ciebie
Pokaż listęUkryj listę

Droga, która stanęła w miejscu

Na skraju niewielkiego miasteczka stał stary dom, w którym od lat mieszkała tylko ona i jej matka. Cisza była tam czymś naturalnym - przerywana jedynie skrzypieniem podłogi i tykaniem zegara.

Pewnego wieczoru, gdy deszcz uderzał o szyby, dziewczyna spojrzała na kobietę siedzącą przy stole.

- Mamo, dlaczego nigdy nie wyjechałyśmy stąd? - zapytała cicho.

Matka uniosła wzrok znad kubka herbaty.

- Bo nie można uciec od tego, co się wydarzyło.

- Ale przecież mamy auto... mogłyśmy dawno wyjechać - odpowiedziała, wskazując przez okno na starego, zakurzonego sedana stojącego na podjeździe.

Matka westchnęła.

- To auto nie zawsze było tylko samochodem. Kiedyś było naszą drogą do lepszego życia.

Dziewczyna zmarszczyła brwi.

- Nie rozumiem.

- W tym aucie - zaczęła matka, a jej głos lekko zadrżał - wydarzyło się coś, co sprawiło, że już nigdy nie chciałam nigdzie jechać.

Zapadła cisza. Deszcz jakby przybrał na sile.

- Możesz mi w końcu powiedzieć prawdę? - nalegała dziewczyna.

Matka spojrzała jej prosto w oczy.

- Byłyśmy wtedy razem. Ty byłaś mała. Wracałyśmy nocą. I nagle... ktoś wybiegł na drogę.

Dziewczyna poczuła, jak ściska ją w gardle.

- Potrąciłyśmy go?

- Tak - odpowiedziała matka. - I choć to nie była moja wina, od tamtej pory nie potrafię usiąść za kierownicą.

Dziewczyna długo milczała, po czym wstała i podeszła do okna.

- Może czas to zmienić - powiedziała spokojnie. - Nie możemy całe życie stać w miejscu... jak to auto.

Matka odwróciła głowę.

- A jeśli nie dam rady?

Dziewczyna uśmiechnęła się lekko.

- To pojedziemy razem. Ja poprowadzę.

Przez chwilę obie patrzyły na samochód stojący w deszczu. Tym razem nie wyglądał jak ciężar przeszłości, ale jak początek czegoś nowego.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • andrew24 2 godz. temu
    Pozdrawiam serdecznie
    Miłego popołudnia

    Życie, trzeba je chcieć znaleźć.
    Nie jest podane na tacy.
  • realista
    Charlotte41. Nawet jak ty stoisz w miejscu, to i tak życie ucieka. Nie pozwól aby uciekło tak daleko, że go nie dogonisz. Alleluja i do przodu jak mawiał Wielki Kapłan–Budowniczy Wspaniały.
    Danuśka, która nie miała wzięcia jako panienka u miejscowych kawalerów, w wieku 21 lat wyjechała w latach 70-tych do Stoczni w Gdańsku. Mimo przeciętnej urody,po pięciu latach znalazła przyjezdnego Polaka z Kanady i przed wyjazdem do jego kraju, przyjechała pięknym Cadillakiem, aby zabłysnąć przed znajomymi.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania