Droga ku mgle (drabble)

Karczma nad błotnistym rozlewiskiem cieszyła się szczególną popularnością u przyjezdnych z okolicznych wiosek, nieposiadających odpowiednika z pożądanym asortymentem. Zyskała mroczną sławę, odkąd skradziono kładki.

Tylko nieliczni z błądzących po podmokłym skrócie, od odludnej knajpy do czarodziejskiego PKS, przetrwali spotkanie z piękną panią, która była skłonna objawiać się w godzinie ostatniej tym najmocniej zaprawionym magią mieszanki na bazie jęczmień plus chmiel.

Jak błędny ognik wiodła na szlak zapomnienia.

Ubrana w suknię z wilgotnego oparu, wabiła wdziękiem.

Skuszeni ruszali za nią i oddawali ducha bagnom wśród szuwarów.

Przysposobiona i gotowa nieść pierwszą pomoc zaległym na dnie moczaru, spełniała się w ramach zainteresowań.

Średnia ocena: 4.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Aleks99 pół roku temu
    A karczma Rzym się nazywała.

    Mi się podobało
  • Where Is My Mind pół roku temu
    Nawet by mogła, bo bagnem do piekła bliżej. Dzięki za wizytę.
  • LydiaDel pół roku temu
    100 - pasuje. Z każdym kuflem, o jednego mniej, co białej pani nie przeszkadzało, wręcz przeciwnie. Przypomina mi powieść „Zamek” Franza Kafki (w oryginale „Das Schloss”).
  • Where Is My Mind pół roku temu
    Pani robi swoje, taka już robota, pewnie każdy kolejny to większa satysfakcja. Pewne rzeczy nastręczają szczególnych trudności, analogia niezamierzona, ale mogą wystąpić zawsze pewne konkretne skojarzenia.
    Chciałem po prostu ładnie opisać postać userki droga_we mgle, bo dostała niedawno ode mnie litanię mniej przyjemną, wskutek działań-dywersanta z tego innego portalu.

    Dzięki za przeczyt.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania