Droga ku mgle (drabble)
Karczma nad błotnistym rozlewiskiem cieszyła się szczególną popularnością u przyjezdnych z okolicznych wiosek, nieposiadających odpowiednika z pożądanym asortymentem. Zyskała mroczną sławę, odkąd skradziono kładki.
Tylko nieliczni z błądzących po podmokłym skrócie, od odludnej knajpy do czarodziejskiego PKS, przetrwali spotkanie z piękną panią, która była skłonna objawiać się w godzinie ostatniej tym najmocniej zaprawionym magią mieszanki na bazie jęczmień plus chmiel.
Jak błędny ognik wiodła na szlak zapomnienia.
Ubrana w suknię z wilgotnego oparu, wabiła wdziękiem.
Skuszeni ruszali za nią i oddawali ducha bagnom wśród szuwarów.
Przysposobiona i gotowa nieść pierwszą pomoc zaległym na dnie moczaru, spełniała się w ramach zainteresowań.
Komentarze (4)
Mi się podobało
Chciałem po prostu ładnie opisać postać userki droga_we mgle, bo dostała niedawno ode mnie litanię mniej przyjemną, wskutek działań-dywersanta z tego innego portalu.
Dzięki za przeczyt.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania