Poprzednie części: Drugi
Drugi kwartał
głodny jestem
spragniony widoku
żółtego słońca
nieba błękitnego
rozlanego oceanu zieleni
potrzeba mi szumu
wiatru między liśćmi
wróbli śpiewu
klekotu bociana
tego wszystkiego brak
gdy ostatni liść spadł
głodny jestem
spragniony widoku
żółtego słońca
nieba błękitnego
rozlanego oceanu zieleni
potrzeba mi szumu
wiatru między liśćmi
wróbli śpiewu
klekotu bociana
tego wszystkiego brak
gdy ostatni liść spadł
Komentarze (15)
całkiem spoko
Jak na mój aktualny stan, to wręcz cudo
Jest w tym jakas... energia.
Wracaj, Lordzie! :(
Lord jak przykurwi poematem, to i Szymborską zaswędzi. Dość takie, jakby po redbullu czy długiej jeździena wrotkach. Progresix
Łba od Bf5 przez dwa tygodnie nie oderwał, to i za widokiem zaokiennym tęskni :D
Po jednym monsterku, pogoda antyrolkowa.
Ale, Lordzie, zaciekawił mnie tytuł, że o wiesne chodzi? Bardzo sprytnie.
W głowie miałem coś między wiosną, a latem.
D4wid jest dwuznacznie i to mi się podoba ;-) I za oknem nie za wesoło, brakuje no nieco w przyrodzie, ale też w niektórych "miłosnych sferach" nie te klimaty ;-) Fajne, można podumać i doczytać coś więcej... ;-)
Pozdrawiam, piąteczka!
Dzięki :)
D4wid. Ładny tekst. Drzewo bez liści, to jak człek bez duszy. Na pewno nie spadł ostatni. Bo wtedy by nie spadł z drzewa. A zatem wiele jeszcze sensu zostało do zagospodarowania. Sorry.Tak mnie naszło coś. Pozdrawiam–5
Widze, że zasiałem pole do interpretacji, dobrze :)
Przepraszam bardzo, może jestem jakaś spaczona, ale ja tu nie widzę żadnej dwuznaczności.
Weźmy przykład Artbooka, który widzi tu miłość: dwa początkowe wersy dają temu pole, by obrać taką drogę interpretacyjną. Jednak dalej już nic na to nie wskazuje. Aby dwuznaczność powstała, musi być jakiś związek między dwiema sferami. Ja tu nie widzę żadnego.
Jeśli jest, jeśli ktoś mi to może wytłumaczyć - bardzo chętnie przeczytam.
Wiersz moim zdaniem jest słaby, bo właśnie tej głębi ja tu nie widzę. Widzę za to stary model, widzę płaczliwość werterowską. Może to Twój styl, może tak ma być. Jednak ja tego nie kupuję.
Nie miej mi tego za złe :)
Wydaje mi sie, że dla Ciebie każdy mój tekst, który nie jest pozytywny, będzie słaby. Takie jest moje zdanie. Nie ważne jak dobry by był. Po prostu najwidoczniej za mało smutku Ciebie napotkało.
D4wid, to nie tak. Może i nie jestem jakoś specjalnie doświadczona przez los, ale też trochę tam po drodze mnie zabolało, nierzadko byłam kopana i musiałam się po tym zbierać i żyć normalnie. Albo udawać, że jest normalnie, choć wcale nie było.
Nie w tym rzecz. Wiersz, dobry wiersz, powinien wywoływać emocje w Tobie niezależnie od tego, czy jesteś aż tak doświadczony przez los, czy nie.
Mylisz się, i to bardzo. Uwielbiam utwory posępne, ponure, lubię czasem masochiztycznie rozdrapać rany.
Dla mnie ten wiersz jest zły, bo jest mało odkrywczy, bo wygląda jak kolejny, jak jeden z wielu, które napisałeś. Plus nie widzę w nim metafory. Nie chcę Cię okłamywać, że jestem zachwycona, bo nie widzę w tym sensu. I też chciałabym jakoś sprowokować Cię do rozwoju.
To chyba by było na tyle.
Pamiętaj, że nie jestem specjalistką w tej dziedzinie, i to tylko subiektywne odczucia.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania