.

 

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 11

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (9)

  • ausek 17.11.2015

    Och! Pokazałaś jakże często spotykaną w życiu sytuację,trudna dla nich obojga. Jest mi żal żołnierzyka i mam nadzieję, że go Rasiu nie skrzywdzisz. Z niecierpliwością czekam na kolejną część, zasłużone 5. :)

  • Angela 17.11.2015

    Zostawiam 5 i nie komentuje, za bardzo żal mi Jacka.

  • comboometga 17.11.2015

    Historia rozkręca się coraz lepiej :3 Świetnie napisana, jestem pełna podziwu :) 5

  • Lucinda 17.11.2015

    Czyta się świetnie, ciekawa jestem, co wyniknie z tego spotkania, jak ono w ogóle przebiegnie:)
    ,,Śledziły mnie jak jakiś mroczny cień, który nigdy nie mógł stać się ciałem, jakiego pragnął dosięgnąć. " - w tym zdaniu chyba pomieszały Ci się narracje i w ostatniej części zdania użyłaś trzecioosobowej. Poza tym ok. 5:)

  • Rasia 17.11.2015

    Nie, tam nie ma błędu. Chodzi o cień, więc on :) To on cały czas chodzi za ciałem, ale nie może go dosięgnąć ;) Dziękuję, mam nadzieję, że uda mi się wstawić kolejną część jutro, pomimo nieobecności.

  • Anonim 21.11.2015

    Pianista coraz bardziej pogrąża się w znajomości z Amandą, coraz bardziej również gubi się w tym w jakim świecie chce być, ten rozdział przypomniał mi o rosnącej w nim zduszonej obojętności, którą stara się ukrywać pod maską uczuć. Przypomina mi takie niezdarne dziecko i jednocześnie poważnego żołnierza. Jestem ciekawa co było w owym liście

  • Neli 11.01.2016

    Szkoda mi tej dziewczyny, która wdrapała się na jego kolana. Chciałabym, aby jej też się poszczęściło. Nie mam nic do dodania. Po prostu wkręciłam się w tę historię ;)

  • Billie 09.07.2016

    Myślę, że Eline odegrała tutaj bardzo ważną rolę. Bardzo silna z niej dziewczyna, mimo swoich krzywd, wciąż jest zdolna do empatii. Ciekawi mnie, co jest w liście. No i to zaproszenie do domu :) 5

  • Rasia 09.07.2016

    Dziękuję, cieszę się, że ją polubiłaś :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania