Zaskoczyłaś tą końcówką:) Tekst jak zwykle świetny. Wciągający i za każdym razem, kiedy go czytam, mam wrażenie, jakbym była obserwatorem realnych zdarzeń:)
,,Starałem się zbyt nachalnie jej nie przypatrywać, kiedy kazała mi bezczynnie siedzieć i czekać, aż ona się wszystkim zajmie. " - w tym zdaniu brakuje mi ,,się" przed ,,nie przypatrywać". 5:)
Już kilka osób Ci to pisało, ale końcówką naprawdę pobiłaś wszystko :) W tym rozdziale panowała naprawdę przyjemna, ciepła atmosfera, bardzo miło się czytało :) Niestety mogę zostawić tylko 5, a dałabym o wiele więcej.
Bardzo dziękuję, dziewczyny! Udało się dokładnie to, co planowałam :) Cieszę się, że żadna z Was nie spodziewała się zakończenia tego rozdziału :) Lucinda, zdaje mi się jednak, że to "się" pośrodku jest takim swoistym łącznikiem i wygląda naturalnie, występując pojedynczo. Postaram się szybko napisać następną część, szczęśliwie dzisiaj mnie na nią natchnęło :) Dziękuję Wam jeszcze raz z całego serduszka :)
No nie wiem, tak myślę nad tym i myślę, ale według mojego rozumowania pierwsze ,,się" jest przypisane do ,,starałem", no bo oczywiste jest, że tak jest zbudowane takie wyrażenie, bez ,,się" nie byłoby pełne, jednak przecież tak samo jest z czasownikiem ,,przypatrywać się". Dlatego nie jestem przekonana czy to jedno ,,się" może się odnieść do obu czasowników. Ale ponieważ nie mogę powiedzieć, że na pewno jest źle, więc nie będę się też spierać.
Wychodzę z założenia, że pierwsza myśl jest najlepsza, dlatego zostawię. Również jednak nie przeczę, że zdanie mogłoby brzmieć lepiej, ale jako że obie jesteśmy niepewne, wolę tego fragmentu po prostu nie tykać ;) Aczkolwiek dziękuję Ci bardzo :)
Poważnie?? Nie no, tego to na pewno bym się nie spodziewała. Ale się porobiło. Mam w głowie tyle pytań... Lecę do następnego rozdziału, może znajdę tam odpowiedzi :) 5
Komentarze (13)
Czytając zakończenie miałam ochotę przekląć siarczyście. To po prostu szok. Gdybym mogła dałabym 10,
a tak mogę wstawić tylko 5
To niespodzianka. czegoś takiego i ja się nie spodziewałam, 5 :)
Zaskoczyłaś tą końcówką:) Tekst jak zwykle świetny. Wciągający i za każdym razem, kiedy go czytam, mam wrażenie, jakbym była obserwatorem realnych zdarzeń:)
,,Starałem się zbyt nachalnie jej nie przypatrywać, kiedy kazała mi bezczynnie siedzieć i czekać, aż ona się wszystkim zajmie. " - w tym zdaniu brakuje mi ,,się" przed ,,nie przypatrywać". 5:)
Pięknie zakończone opowiadanie! Mam nadzieję, że szybko dodasz następną część. :) 5
Już kilka osób Ci to pisało, ale końcówką naprawdę pobiłaś wszystko :) W tym rozdziale panowała naprawdę przyjemna, ciepła atmosfera, bardzo miło się czytało :) Niestety mogę zostawić tylko 5, a dałabym o wiele więcej.
Szok, szok i jeszcze raz szok. Brak mi słów. Choć oczywiście musze nadmienić, że rozdział genialny! :) 5
Bardzo dziękuję, dziewczyny! Udało się dokładnie to, co planowałam :) Cieszę się, że żadna z Was nie spodziewała się zakończenia tego rozdziału :) Lucinda, zdaje mi się jednak, że to "się" pośrodku jest takim swoistym łącznikiem i wygląda naturalnie, występując pojedynczo. Postaram się szybko napisać następną część, szczęśliwie dzisiaj mnie na nią natchnęło :) Dziękuję Wam jeszcze raz z całego serduszka :)
No nie wiem, tak myślę nad tym i myślę, ale według mojego rozumowania pierwsze ,,się" jest przypisane do ,,starałem", no bo oczywiste jest, że tak jest zbudowane takie wyrażenie, bez ,,się" nie byłoby pełne, jednak przecież tak samo jest z czasownikiem ,,przypatrywać się". Dlatego nie jestem przekonana czy to jedno ,,się" może się odnieść do obu czasowników. Ale ponieważ nie mogę powiedzieć, że na pewno jest źle, więc nie będę się też spierać.
Wychodzę z założenia, że pierwsza myśl jest najlepsza, dlatego zostawię. Również jednak nie przeczę, że zdanie mogłoby brzmieć lepiej, ale jako że obie jesteśmy niepewne, wolę tego fragmentu po prostu nie tykać ;) Aczkolwiek dziękuję Ci bardzo :)
o jasna cholerka :O
Z początku rozdział uroczy. Ta rozmowa chłopca z Jackiem, ta zabawa dziewczynki z zapałkami. A potem tak tajemniczo i bam! 5
Poważnie?? Nie no, tego to na pewno bym się nie spodziewała. Ale się porobiło. Mam w głowie tyle pytań... Lecę do następnego rozdziału, może znajdę tam odpowiedzi :) 5
O, rzeczywiście, w ostatniej serii nie było chyba o tym mowy :D A więc jednak zaskoczenie :) Dziękuję!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania