Świetny tekst, do tek pory jeszcze wali mi serce. Cóż, fakt, że Chris jest tym uczniem, sporo wyjaśnia, choć nie spodziewałam się tego. ,,czuć się komfortowo z dziurą (w) ciele". 5:)
Dziękuję bardzo dziewczyny, strasznie się bałam, żeby tej części nie zepsuć. Dziękuję jak zwykle za poprawki :) Myślę, że Sue nie żartowała, po prostu już nie wiedziała, co mówi :) Postaram się jak najszybciej napisać kolejną część, choć u mnie z weną ostatnio krucho. W każdym razie jeszcze raz bardzo dziękuję :)
Wiedziałam że Chris jest tym chłopakiem z opowiadań Jacka, nie wspomniałabyś o tym nie mając jakiegoś głębszego
celu. Jak zwykle czytało się cudnie i czekam na więcej : ) 5
Komentarze (12)
Trzymasz w coraz większym napięciu! Z niecierpliwością, tupiąc nogami czekam na ciąg dalszy!!!
Jeśli kiedyś to wszystko zbierzesz i wydasz jaką jedną książkę, to będę pierwszym, który kupi 10 egzemplarzy :D
*pojawia się* ja będę pierwsza! Wypraszam sobie! *znika*
Ojejku, ale to kochane z Waszej strony :D Wystarczy jeden, byle się podobał i dziękuję bardzo za motywację! :)
Świetny tekst, do tek pory jeszcze wali mi serce. Cóż, fakt, że Chris jest tym uczniem, sporo wyjaśnia, choć nie spodziewałam się tego. ,,czuć się komfortowo z dziurą (w) ciele". 5:)
Sue żartuje w takiej chwili, a ja obgryzam paznokcie. Podziwiam ją za wytrzymałość. Strasznie jej kibicuję. :) 5
To wyjaśnia, dlaczego Chris nosił ze sobą takie rzeczy jak apteczka. Bardzo obrazowo napisałaś tę część, świetna robota, 5 :)
Dziękuję bardzo dziewczyny, strasznie się bałam, żeby tej części nie zepsuć. Dziękuję jak zwykle za poprawki :) Myślę, że Sue nie żartowała, po prostu już nie wiedziała, co mówi :) Postaram się jak najszybciej napisać kolejną część, choć u mnie z weną ostatnio krucho. W każdym razie jeszcze raz bardzo dziękuję :)
świetna część, jestem strasznie strasznie ciekawa kto stoi za tym atakiem, czekam czekam 5
Wiedziałam że Chris jest tym chłopakiem z opowiadań Jacka, nie wspomniałabyś o tym nie mając jakiegoś głębszego
celu. Jak zwykle czytało się cudnie i czekam na więcej : ) 5
Ach, czyli nie było niespodzianki :( Ale jak czyta się dobrze, no to całe szczęście :)
Tak myślałam, że to o nim mówił Jack. Super, super, super, 5!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania