Dzięki Szymon, Twoje komentarze bardzo mnie motywują. Ja właśnie też ostatnio nad tym rozmyślałam. Ostatnia seria miała 21 części + prolog i epilog. A ta... może nawet dojdzie do 30, zobaczymy :) W każdym razie ja też jestem z niej zadowolona, choć ostatnio brak weny troszkę mnie zmartwił. Zdaje mi się jednak, że wróciła, albo wciąż wraca i za niedługo będę w starej formie :)
Jak dla mnie możesz nawet stworzyć jeszcze ze sto rozdziałów. Uwielbiam Jacka, świetnie go wykreowałaś! Powiem Ci, że powinnaś pokazać komuś obie serie, przesłać gdzieś.
Dziękuję za bardzo miłe słowa :) Właściwie myślę o tym, ale najpierw dokończę tę serię, a później rozbuduję jeszcze poszczególne rozdziały i trochę to porozpisuję, pewnie już poza opowi.
bardzo spodobała mi się odwaga Jacka, że powiedział ukochanej tyle strasznych rzeczy o sobie, a ona mu wybaczyła
Amanda wzbudziła mój podziw, że potrafiła wybaczyć i że była taka wyrozumiała, zostawiam 5
Cieszę się, że tak to doceniłaś :) Szczerze mówiąc, ciężko mi się to pisało, bo starałam się postawić na ich miejscu i kurczę, trudna sprawa z tymi wyrzutami sumienia i błędami przeszłości. Ale skoro wyszło dobrze, to dobrze :)
Czytałam z ogromną przyjemnością. Uwielbiam Twoich bohaterów. Podoba mi się szczerość i odwaga Jacka, który zdecydował się odkryć te najgorsze fakty z przeszłości, przez które miał wyrzuty sumienia, mądrość Amandy, która wysłuchała go, nie oceniając od razu jego czynów, doceniła to, że się zmienił i okazała się dla niego wsparciem jak zawsze, no i siła Sue, która nie musi już w pojedynkę radzić sobie z problemami, walczy i stara się żyć dalej nawet po tym wszystkim, co ją spotkało. Bardzo chciałabym kiedyś przeczytać całość już w wydaniu papierowym.
,,Obtoczyli ją, gdy stanęła na nogach" - zastanawiam się, czy to ,,obtoczyli" jest celowe, jakoś bardziej mi tu pasuje ,,otoczyli".
,,Powiedziałem ci, że niebezpośrednio" - ,,nie bezpośrednio" napisałabym oddzielnie. 5:)
Komentarze (17)
Coś czuję, że to nie jest jeszcze bliskie końca. I bardzo dobrze, bo chcę jak najwięcej się delektować tą serią :D 5
Dzięki Szymon, Twoje komentarze bardzo mnie motywują. Ja właśnie też ostatnio nad tym rozmyślałam. Ostatnia seria miała 21 części + prolog i epilog. A ta... może nawet dojdzie do 30, zobaczymy :) W każdym razie ja też jestem z niej zadowolona, choć ostatnio brak weny troszkę mnie zmartwił. Zdaje mi się jednak, że wróciła, albo wciąż wraca i za niedługo będę w starej formie :)
Jak dla mnie możesz nawet stworzyć jeszcze ze sto rozdziałów. Uwielbiam Jacka, świetnie go wykreowałaś! Powiem Ci, że powinnaś pokazać komuś obie serie, przesłać gdzieś.
Dziękuję za bardzo miłe słowa :) Właściwie myślę o tym, ale najpierw dokończę tę serię, a później rozbuduję jeszcze poszczególne rozdziały i trochę to porozpisuję, pewnie już poza opowi.
Rasia daj znać, jak Ci poszło ;) ja też bym się cieszyła, gdyby ta historia miała sto rozdziałów.
Więc będę czekać na rozbudowaną, papierową wersję ;D Z przyjemnością zagłębię się w nią ponownie!
Ooo, dziękuję! :D
bardzo spodobała mi się odwaga Jacka, że powiedział ukochanej tyle strasznych rzeczy o sobie, a ona mu wybaczyła
Amanda wzbudziła mój podziw, że potrafiła wybaczyć i że była taka wyrozumiała, zostawiam 5
Cieszę się, że tak to doceniłaś :) Szczerze mówiąc, ciężko mi się to pisało, bo starałam się postawić na ich miejscu i kurczę, trudna sprawa z tymi wyrzutami sumienia i błędami przeszłości. Ale skoro wyszło dobrze, to dobrze :)
Nie czytałam poprzednich części, ale to opowiadanie bardzo mi się podoba. Z resztą nie tylko to. Sposób w jaki piszesz także. Zostawiam 5 :)
Co za miła niespodzianka :) Dziękuję bardzo i oczywiście zapraszam do przeczytania innych części :)
Jak zwykle rozdział ciekawy, pełny emocji. A papierową wersję chętnie przeczytam. : ) 5
I tu wielkie 5, za kolejną wspaniałą część :)
Czytałam z ogromną przyjemnością. Uwielbiam Twoich bohaterów. Podoba mi się szczerość i odwaga Jacka, który zdecydował się odkryć te najgorsze fakty z przeszłości, przez które miał wyrzuty sumienia, mądrość Amandy, która wysłuchała go, nie oceniając od razu jego czynów, doceniła to, że się zmienił i okazała się dla niego wsparciem jak zawsze, no i siła Sue, która nie musi już w pojedynkę radzić sobie z problemami, walczy i stara się żyć dalej nawet po tym wszystkim, co ją spotkało. Bardzo chciałabym kiedyś przeczytać całość już w wydaniu papierowym.
,,Obtoczyli ją, gdy stanęła na nogach" - zastanawiam się, czy to ,,obtoczyli" jest celowe, jakoś bardziej mi tu pasuje ,,otoczyli".
,,Powiedziałem ci, że niebezpośrednio" - ,,nie bezpośrednio" napisałabym oddzielnie. 5:)
Dzięki jak zawsze :) Za miłe słowa i błędy również. Cieszę się, że tak Wam się spodobały charaktery głównych bohaterów :D
Popieram słowa Marzycielki w stu procentach. Liczę na znaczną ilość rozdziałów : ) 5
Jaki Ty masz dar do tych końcowych słów! Zawsze rzucisz coś ładnego. Biedny Jack z tymi ciągłymi wyrzutami sumienia.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania