Drzwi, które nie chciały się otworzyć

Pewnego jesiennego popołudnia Warszawa była spowita mgłą. Dwunastoletnia Jagoda wracała ze szkoły, trzymając mocno plecak i przyspieszając kroku. Na klatce schodowej starej kamienicy usłyszała dziwny hałas dochodzący z mieszkania babci.

Dziewczynka zatrzymała się i nasłuchiwała.

- Babciu? To ty? - zawołała niepewnie.

Nikt nie odpowiedział. Jagoda poczuła lekki niepokój. Podeszła do drzwi i spróbowała je nacisnąć, ale były zamknięte.

- Muszę je jakoś otworzyć - szepnęła do siebie.

Wtedy zza drzwi dobiegł cichy głos:

- Jagódko, to ja! Klucz utknął w zamku!

Dziewczynka szybko wyjęła z kieszeni własny klucz i ostrożnie przekręciła go w zamku. Po chwili drzwi ustąpiły.

- Udało się otworzyć! - powiedziała z ulgą.

Babcia siedziała w kuchni i wyglądała na zdenerwowaną.

- Myślałam, że już nikt mi nie pomoże - westchnęła.

Jagoda zdjęła kurtkę i usiadła obok niej.

- Co się stało?

- Chciałam wyjść po zakupy, ale zamek się zaciął. Potem sąsiadka kazała mi nie szarpać drzwi, bo mogłabym je uszkodzić.

- I dobrze zrobiła - odpowiedziała Jagoda. - Tata zawsze mówi, że z zamkami trzeba ostrożnie.

Babcia uśmiechnęła się lekko.

- Masz rację. A teraz pomożesz mi zrobić herbatę?

- Jasne! - odparła dziewczynka. - Ale najpierw otworzyć okno czy nastawić wodę?

- Najpierw okno, bo tu strasznie duszno - powiedziała babcia.

Jagoda podeszła do okna i je uchyliła. Do mieszkania wpadło świeże, chłodne powietrze.

- Od razu lepiej - stwierdziła babcia.

Po chwili obie siedziały przy stole, pijąc malinową herbatę i jedząc ciasteczka. Za oknem robiło się coraz ciemniej, ale w kuchni panowało ciepło i spokój.

- Wiesz, Jagódko - powiedziała babcia - dobrze, że przyszłaś tak szybko.

- Zawsze możesz na mnie liczyć - odpowiedziała dziewczynka z uśmiechem.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • il cuore 3 dni temu
    /- Jagódko, to ja! Klucz utknął w zamku!

    Dziewczynka szybko wyjęła z kieszeni własny klucz i ostrożnie przekręciła go w zamku. Po chwili drzwi ustąpiły./ – gdyby merytorycznie, to klucz tkwiący w zamku uniemożliwiałby otwarcie po przeciwnej stronie drzwi 🛩️

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania