Pod rynnę.
Budzisz się wśród powodzi.
Ostatnie krokwie z dachu, zmieniają się w papier,
puchną u bezgłowia.
Kiedyś zamienią się w wiersze, te zwiędłe,
karmiące się moim przywiązaniem.
Póki co nadal śpię, pewnie nawet śnie o tobie,
pośrodku mroźnej zimy.
Kiedy wiosna jest na wyciągnięcie ręki ,
więc śnieg zmienia stan skupienia
i przez to budzisz się cała w wilgoci,
choć to ze mnie wycieka.
Budzisz się, a miejsce pomiędzy nami,
wypełnia się ledwie,
pali w palce, kiedy piszę te słowa do ciebie,
przez sen i prawdopodobieństwo,
że nie jesteśmy tu sami.
Że nigdy, przenigdy nie stanie się tak,
żeby dopadła nas samotność, we dwoje.
Więc budzisz się, przytulona do moich pleców.
Krzyczę coś przez sen, o sztormach i ogniu przed domem,
który byłby ratunkiem, kompresem.
Chcesz mnie obudzić,
powiedzieć, że boisz się wody jak ognia,
jak pająków i otwartych przestrzeni,
wyciągasz nawet dłoń,
a ta przenika przez moje ciało, jakbym był duchem.
Jakby spał z nami duch.
Z cyklu : Detoks.
Pierwszy tydzień.
Komentarze (105)
Są dwie płcie, oddzielne od siebie. Reszta to neurologiczne wynaturzenia. Bezkrytyczni, pochwalający to pisanie szkodzą, przyczyniają się do pogłębiania takiego stanu.
Za przeproszeniem, co ty w ogóle pierdolisz chłopie? Jaki to ma związek z tekstem?! Idź z łaski swojej pieprzyc te swoje głupoty do lustra.
Szalej to ty pierdol się z lustrem. Żeby chociaż to zapisywanie dysfunkcji płciowej miało jakąś wartość literacką.
Grain ale o czym ty w ogóle mówisz do mnie? O chuj ci chodzi w tej chorej głowie? Gdzie tu masz w ogóle jakąś wzmiankę powiązana z tym, co próbujesz mi wmówić?
Jest niedziela. Wczesny ranek.
Moja rada dla ciebie - piłeś? Nie pisz.
Szalej.chory łeb nie u mnie. Nie rżnij głupa, wiesz dobrze.
Grain chory człowiek.
Szalej. Nie mam żadnej dysfunkcji płciowej, nie podpisuję swoich tekstów Jagoda.
Jagoda to słodki owoc niewielkich rozmarów. Zalecany przy biegunkach.
Skosztuj, nim kompletnie obsrasz to miejsce.
Grain o kurde. No to masz jednak gorzej nasrane, niż się spodziewałem ?
słone paluszki a to do mnie, czy do Pana Jeden Naród?
Szalej. Fruktów Jagódki Mornackiej nie zna.
słone paluszki jagoda to owocostan a nie owoc. Arbuz jest jagodą, banan jest jagodą, borówka jest jagodą. Wnioskuje, że chodziło Ci o borówkę potocznie - błędnie nazywaną jagodą ze względu na to, że owocostan borówki to właśnie jagoda. ?
Grain, o czym Ty piszesz?
Szalej.
A czy napisałam bezpośrednio pod twoim komentarzem? Chyba nie, prawda.
Poncki
Prawda. Banan to też jagoda?
Dzięki za korektę!
Ponck, jako regularny idiota nie masz o tym także pojęcia.
słone paluszki z wami cholera wie. Ale ok :)
Szalej.
Z wami, czyli kogo konkretnie masz na myśli?
słone paluszki z wami - opowijczykami. Ja was wszystkich traktuje jako swego rodzaju ciekawostkę.
Nie jesteśmy z innej planety. I nie traktuj wszystkich jednakowo, bo niektórych krzywdzisz.
Nie hestem taka, jak grain i nie życzę sobie wspólnego mianownika. Wyraziłam się jasno?
słone paluszki też masz swoje za uszami, choć w innych dziedzinach. Jeśli nie chcesz być traktowana według nich, to ich nie rób ??♂️
Nie jestem głupi, czytam wasze rozmowy i swoje widzę. Choć nie wnikam w nie :)
Niemniej, w jednym masz rację. Niepotrzebnie mieszam się w cokolwiek, co jest związane z tym miejscem :)
Dobrej niedzieli.
Szalej.
Po co czytasz jakieś głupoty? Nie marnuj na to czasu. Jestem pamiętliwa do sxpiku kości xd
Masz u mnie minusa za przetrzymanie wiersza u HuH, ale nie chciałabym, żebyś marnował czas na kretyństwo zamiast pisać dla obopólnego pożytku.
Mam za uszami tyle, że piszę o wadach pewnego .urwiska, który dał popalić kilku osobom.
słone paluszki za przetrzymanie wiersza? A niby w jaki sposób? Nie mogłem przetrzymać żadnego wiersza, bo wchodził, jak otrzymywał komplet recenzji.
Więc nie ja ci tekst przetrzymałem, tylko recenzenci. Do nich miej pamięć ?
A ja jeden wiem, jak ciężko ich było zagonić do roboty ?
Było minęło. Nie ma HuH. Tyle tekstów przepadło, tak samo, jak na liternecie. Przykro.
No to cześć.
słone paluszki a jak żeś się zwala na huh, z ciekawości? Czy zwał.
Szalej.
Nie mam alter ego. Jestem tylko ja. Nudziara.
Nieważne.
słone paluszki nie było użytkownika "słone paluszki" na huh. Na pewno nie. Ale ok :)
Szalej.
Kiedyś już ci o tym pisałam, ale fajnie, że nie pamiętasz?
słone paluszki jestem tylko skromnym plagiatorem. Z zaburzeniami. Wybacz ?
Szalej.
Wybaczam ???
Zaraz pekne ze śmiechu przez ciebie?
Grain nie ma powodu, żebyś mnie oczerniał. Zadałem kulturalne pytanie, oczekiwałem kulturalnej odpowiedzi.
Hahaha
Agnes07 a to do czego konkretnie?
Napisali tych komentarzy, że cholera wie co do czego.
Szalej. Z Graina się smieję.
Agnes07 aha. No to ok. No to słusznie :)
Odbyt jest spectrum dobrodziejstw wszelakich. Mój jest wyjątkowy
Pewnie stosujesz lewatywy z Lenoru...
xd
A teraz grzecznie płyń.
kcem go skosztować / tego odbyta
kamińe odbyt w szerokim spektrum odziaływań prowadzi do wzmożonej aktywności doodbytniej
Slawoszczan Witłesko-Kruppo a jak smakuje!! mniam
kamińe odbyt, odbyt, odbyt
Ciekawy klimat przyciąga niecodziennością scenerii. Podoba mi się. Pozdrawiam.
Dzięki.
Czytam ten wiersz raz za razem i nijak nie mogę zajarzyć o co chodzi z tymi płciami ?
A wiersz bardzo dobry. Taki szorstko-puchaty jeśli chodzi o odczucia.
Wyjaśniło się ? haha. Tak przeżywać używanie przez kogoś pseudonimu...
Szalej. - Ale co ma pseudonim do wiersza? I co komu do pseudonimu, do ewentualnej orientacji, wyznania itp.?
IgaIga, no jakoś tak dla zmyłki zmienił tytuł odnosząy się do dualizmu i pewnie zapis. Ale mnie to lata. Żadna literatura, tym bardziej detoks. Kolejna działka erotobzika.
Grain hm. Tekst traktujący o duchu. Tytuł : duona. Duch - ona. Ona, on i ktoś trzeci.
Związek polegający na tym, że jedna z osób nadal kocha kogoś innego.
A ten mi o dualizmie się wpieprza i jeszcze uparcie drąży swoją kruchate, nie mając pojęcia o czym mówi :)
Ograniczenie myślowe, idiotyzm i zwykły brak poszanowania dla drugiego człowieka.
No, ale znając Pana Jedna Plec dla wszystkich, czego ja się właściwie spodziewałem ??♂️
Szalej. ty prawie wszystko co piszesz jest właśnie o tym, że jesteś i Marcinem i Jagodą. Bardzo się z tym maskujesz, plątasz. Gówno mi do tego. Ale do opublikowanego tekstu jeszcze odnieść się wolno. I odnoszę się do tekstu i tekstów.
Grain aleś se wkręcił. Aż boli to ograniczenie.
Wszystkie moje teksty traktują o wszelkich formach miłości, a siebie nie kocham na tyle ani nie zaprzątam sobie sobą głowy, żeby pisać dla siebie.
Znaczy się, ja rozumiem, że interpretacja - kwestia czytelnika - no ale nie bądź kretynem, doprawdy. I nie doszukuj się czegoś, czego nie ma.
Choć nie mam pojęcia czemu, chyba z litości dla chorej jednostki tlumacze ci to wszystko, jak imbecylowi.
Rob z tym co zechcesz, gówno mnie to obchodzi właściwie ??♂️
Szalej. to po kiego zmieniłeś tytuł i zapis. Pod wygodną sobie tezę? Imbecyle, to się do dziś nie połapali w twoim pisaniu. Nie umieją czytać, łykają o innego niż sądzą.
Oprócz Majakowskiego kogo jeszcze splagiatowałeś?
Grain
To bardzo poważny zarzut!
Grain uuuuuu... Plagiat. Teraz to żeś dał dopiero. W życiu nikogo nie splagiatowałem. I powinieneś w ryj dostać za takie gadanie, bo to jest już przegięcie.
A tytuł zmieniłem, żeby osoba, dla której jest wiersz wiedziała o tym.
Plagiatem mi będzie wyskakiwał. No skurwysyn jeden.
Szalej. dzieworódek się odezwał/odezwała/
słone paluszki
Obłok w spodniach Majkowskiego. Gdyby zapisał tę frazę kursywą nie byłoby sprawy. Ale poszedł w zaparte.
Grain którą frazę?
Proszę pokazać u mnie i u Pana.
Szalej. nie rznij głupa - pisałem o tym w stosownym Czasie, pod wklejonym wtedy tekstem. Jesteś na tyle pamiętliwy, że dalej idziesz w zaparte, rzniesz głupa. Nie musisz. I tak za dużo straciłem tutaj czasu. Bez odbioru.
Grain nie mam pojęcia naprawdę o czym mówisz ?
Serio. Przypomnij mi.
Najlepsze spanie na łyżeczki.
Szczególnie, jak pomiędzy śpiącymi - rzeczywiście jest łyżeczka. Dzięki.
Pięknie. Niedziela a na opowi kupoburza.
Szatan Serduszko jest wpiękłowzięty???
Szatan Serduszko! :D ❤️
?❤️
?
Grain odkrył tajemnicę internetów i go zamurowało?
Niektórzy ludzie w ogóle nie powinni odkrywać internetów. To by było z pożytkiem dla świata.
Niemniej, miło być dla kogoś taką legendą, że tworzy sobie w chorej głowie, jakieś teorie spiskowe.
Dziwnie ale jednak lechta to trochę ego. Nawet to alter ?
Kurde, wyjaśnijcie ten plagiat. Niech prawda ujrzy światło.
to pośledż jego teksty z ostatnich miesięcy , a trafisz na frazę <,,,obłok w spodniach", Jakby usunął przed tobą – to chociaż mój wpis bedzie. Nie komentuję z zasady jego tekstów, nie będzie trudno. Test można usunąć – komentarz nie.
dla mnie to plagiat
Z Diastemą.
Inaczej nazywana fugą, spacjami.
To wtedy nagle nikną chmury,
jakby ktoś pochował je do kieszeni
obok drobnych i większych katastrof.
Ta kieszeń jest pusta,
więc nie zatrzymuje deszczu i nie chroni
przed zagubieniem.
nazywana cień, najdłuższa noc roku.
To wtedy skały zamykają oczy,
a niczego nieświadome chodniki potykają nas,
jednocześnie zbliżając do nieuniknionej konkluzji,
a ta śmieje się nam w twarz przez okrągłe milenium,
bo tyle trwałaby burza,
gdyby ktoś nie ukradł chmur z niebobiegu
i nie zamknął na klucz,
w kieszeni
Październik, roku pańskiego
Marcin Lenartowicz
Moim zdaniem, to inspiracja wierszem.
Ale chętnie poznam zdanie zawodowców.
ja też
Ja nawet tego wiersza nie czytałem ?
To poemat. Lata mi to, nie wracam tutaj więcej. Powiedzmy, że tego nie znasz. Mam nadzieję, że zadowolony.
Szalej.
Grain po prostu robi ci reklamę. Pytanie tylko, czy za free???
Grain powiedzmy, że obchodzi mnie twoje zdanie :)
słone paluszki No idiota. Inaczej tego nazwać nie można. Ja nie widzę nawet inspiracji, o której wspominasz - bo nie może jej być, gdyż jak wspominałem. Nie miałem pojęcia o istnieniu jakiegoś obłoku w spodniach. Dlatego się zdziwiłem, że może taka frazę gdzieś żem zamieścił. I aż przejrzałem wszystkie swoje tekstu :)
No komedia.
Niedługo Plagiatem będzie pisanie o miłości w ogóle - bo już ktoś, kiedyś...
Szalej.
Ale trzeba podziękować grainowi za reklamę obu wierszy.
Źródło:
https://milosc.info/wlodzimierz-majakowski/oblok-w-spodniach/
I plagiat: (?)
https://www.opowi.pl/z-diastema-a80038/
Oba mi się podobają. Ale najbardziej powyższy.
słone paluszki podziękuj w takim razie. Ja mu nawet nogi nie podam, plagiatujac kolejna osobę :)
Szalej.
Doszukał się czegoś, czego szukał Obłoku w spodniach... xd
nie wiem o pozmieniane /nie do udowodnienia/ w pierwotnym zapisie ale to wg mnie plagiat
Śmiech na sali. Naprawdę. Już się martwiłem, że może rzeczywiście gdzieś użyłem słów, które ktoś - kiedyś.
Ale już śpię spokojnie :)
Ważyłabym słowa, choć tu wolna amerykanka i wszystko wolno, dlatego spierfzielam jak najdalej.
Niemniej jednak jeszcze ten raz się odzywam, skoro admin nie raczy mnie wyrzucić, choć proszę, nalegam, a nawet regulamin łamię. ?
Zaraz zaraz, ktoś plagiatuje samego siebie?
Slońce świeci mocno i pogrzało chyba kogoś.
Szalej, zastanowiłabym się nad fragmentem:
" i przez to budzisz się cała w wilgoci,
choć to że mnie wycieka".
Pozostała część wiersza bardzo na tak.
Ta część jest akurat najistotniejsza, bo tłumaczy winę.
Ale dzięki :)
Ale mi ruch zrobił debil pod tekstem.
Aż miło.
To jeszcze pod Diasteme splagiatowana zajrzyjcie, skoro już reklama poszła :)
Nie pochlebiaj sobie bo znowu będzie tak
" i przez to budzisz się cała w wilgoci,
choć to że mnie wycieka".
Grain Jagoda pozdrawia. Mówi, że chętnie się z tobą umówi, jak tak bardzo Ci to w łeb weszło.
Szalej. transformery mnie nie interesują
Grain nie dajesz poznać po sobie, że nie ?
Szalej. goń się dzieworódku
Grain ciebie gonię wokół stołu, a z pleców wygląda Jagoda. Uciekaj Myszko do dziury... ?
Szkoda, że zmieniłeś tytuł, tamten był naprawdę dobry trochę wirtualny. Pozdrawiam.
Ale ten bardziej pasuje. Dzięki
Ale chmura w spodniach, a upychać chmury w kieszeni, to jednak różnica, co nie?
Ja tam wolę w spodniach co innego, niż chmurę. ?
patwork - dziurę? Rymuje się do chmury ?
IgaIga ?
Oj dziewczyny, dziewczyny. Stare toto, a o jednym ? hahaha. Przepraszam za stare! :D
Szalej. Mnie to "stare" nie dotyczy. Ja jeszcze piękna i młoda ☺️
IgaIga starsza ode mnie :p
Bardzo niepokojący wiersz. Co to za frajda dzielić łóżko z ciągle żywym wspomnieniem o kimś innym? Za nic bym nie chciała. To byłoby i bolesne, i poniżające. Namiastka czegoś.
Ale bywa i tak. Choć to akurat pierwszy w moim życiu, przypadek fikcji literackiej. Nie mający odniesienia do rzeczywistości.
Bo duchy odeszły.
Szalej. to dobrze. Ja tylko wyobraziłam sobie noce w takim trójkącie i zimno mi się zrobiło.
Wiersz dobry. Działa na emocje. 5
MartynaM tak miał działać. Dobrze wiedzieć, że potrafię :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania