Dusze wrzosowiska (PROLOG)
Z Heathcliffem nie działo się najlepiej. I choć z Wichrowych Wzgórz wieści o jego stanie przychodziły do Gimmerton niezwykle rzadko, ludzie zawsze w jakiś niewytłumaczalny sposób dowiadywali się, jak się sprawy mają. I tym właśnie sposobem dziwna choroba Heathcliffa była na ustach wszystkich mieszkańców miasteczka.
Dlatego też nikogo nie zaskoczyła jego nagła śmierć (owszem, była to śmierć nagła, acz poniekąd spodziewana). Ogólne oburzenie wywołały wieści o sposobie, w jaki okrutnik zażyczył sobie być pogrzebany - na cmentarzu, w porze wieczornej, przy asyście złożonej z sześciu ludzi niosących trumnę, grabarza, poczciwej Ellen Dean i młodego Haretona Ernshawa. Nikogo więcej. Krótka ceremonia bez mowy pastora nad świeżą mogiłą. Skończyło się na tym, że pochowano go pod osłoną nocy. Dziw bierze, że wyrażono zgodę na pochówek w obrębie cmentarza.
Ale po śmierci okrutnika rozmowy na jego temat nie ucichły, jakby to zazwyczaj miało miejsce. Wręcz przeciwnie - dopiero zrobiło się o nim głośno, gdy tylko zaczęto widywać go na wrzosowiskach w towarzystwie tajemniczej kobiety.
Gdyby tylko ludzie wiedzieli, jak "niecodzienny" koniec miało życie Heathcliffa, wszystko stałoby się prostsze do zrozumienia...
Komentarze (31)
Witam nowego pisarza na opowi. Na razie nie oceniam, czekając na dalszy ciąg, bo zapowiada się całkiem nieźle.
Ozar a mnie tak nie przywitałeś :P
Kim Kurdę nie! To się kalam na klęczkach sorka!
Ozar ani jednego komentarza pod tekstem... (oprócz Fanficka z Margarietką, który się nie liczy :P)
Bardzo dziękuję za tak ciepłe przywitanie! Doskonale rozumiem, to miała być swoista próba, czy komukolwiek spodoba się to co piszę. Nie mniej dziękuję! ;)
Krótko, ale rokuje na przyszłość. Dam 5, choć to w tych warunkach jest bardzo naciągane, ale ja wierzę w ciebie, nie zawiedź mnie.
Dziękuję! I możesz być spokojny, zrobię, co w mojej mocy. Każdy kolejny rozdział będzie już dłuższy i bogatszy w fabułę. To tylko takie wprowadzenie, chciałam sprawdzić, czy ktoś w ogóle będzie to czytał. Jeszcze raz dziękuję!
Przeczytane, całkiem git, krótkie trochę. Historia zapowiada się ciekawie, ale jak wspomniał Ozar, ciężko ocenić. Dam 5 na zachętę i czekam na więcej ;)
to już dwie piątki dostałeś zaliczkowo, Twój dług rośnie. Jesteś nam winien dobre opowiadanie Nino.
Tak wiem, ciut za krótkie. Ale to tylko prolog, każdy rozdział będzie już normalnej długości. Wielkie dzięki! :D
Piątuchy na zachętę? Weźta się w łby pierdolnijta ;)
Tekst git, trochę krótki, ale na starcie to dobry myk. Pobrzmiewa mi angielska flegmatyczność, acz zgrabnie ujęta.
W pewnym sensie czekam na dalszy ciąg.
Pozdro, Nino
Ps. Dobrze, że nie El Nino, bo bym Cię musiał znaleźć i zabić.
Canulas jak ty taki pewien, że to będzie tak genialny tekst masz prawo.
Ja uważam po tym fragmencie go za bardzo obiecujący, i dałem 5 zeby wstawił resztę, i nie wiem jak Kim, ale ja nie mam zamiaru sie w łeb pierdolnac.
Can po prostu dawno wpierdzielu nie dostał i się rozwydrzył
Tekst jest dobry sam z siebie chyba.
Nie jestem pewien, że będie genialny, ale rokuje
Canulas a co ja napisałem w komentarzu, że raczyłeś mi sie w łeb pierdolnac? Czyż nie dokładnie to samo?
Więc nie rozumiem Twojego „żartu”.
Maurycy Lesniewski okradilem całość czymś takim ;) - znaczek definiuje w znaczny sposób wydźwięk.
Przynajmniej powinien.
Canulas dzięki! Cieszę się niezmiernie, że można wyczuć tą cząstkę brytyjskiego klimatu, o to mi właśnie chodziło. Dziękuję też za pokładane we mnie nadzieje, postaram się dać z siebie wszystko ;)
Nino, git.
Nino, pisz dalej. Bedziemy czytać ;)
ja dam 5 i wcale nie na zachętę, ale za tekst. Ciekawie zakończone, intrygująco. Pozdrawiam :)
No własnie, K.K. Całkiem spoczi - szanuję.
(Ps. Przepłakane już i czill jest?)
Can, pytasz o moje utracone?
Jeśli tak, nadrabiam i przyznam, idzie mi nie najgorzej, ale trochę skróciłam. Jak będę miała wenę zawsze mogę dopisać później. Dzięki, że pytasz :)
Sorki za spam :)
KarolaKorman bardzo dziękuję! Strasznie się cieszę, że się podoba :D
KarolaKorman, zajebiście K.K., że doszłaś do siebie.
(też sorry za spam)
zapowiada się ciekawie, trochę mrocznie 5
Dziękuję!
heh, fanfiction z Wichrowych Wzgórz, a to ci dopiero... No, poczekam na następne części
Tak, to trochę nietypowe... Heh ;)
Mam nadzieję, że się spodoba
Prolog fajny, zaciekawia, imiona bohaterów fajne, błędów nie zauwazyłam.
Pozdrawian
Teraz zauważyłam datę, 9 miesiecy temu... okej :D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania