Duże dziecko - LBnD 29

Moje żyły to linie wysokiego napięcia, lęk z ekstazą mieszają się w żołądku jak w szejkerze. Chciałem to zrobić od dawna, tak samo jak od małego marzyłem, by napaść na bank. Emocje wyobrażam sobie, że muszą być zbliżone. Czekam na lot, fantazjuję, że mam w walizce milion, o świcie rozpocznę nowe życie, stare problemy wyparują. Mijają mnie rozproszone postacie. Odnoszę wrażenie, że wiedzą, co zrobiłem, wbijają wzrokiem we mnie gwoździe. Lada moment pojawią się antyterroryści, sen się urwie.

 

Telefon wibruje. Dostaję drgawek.

“Kuźwa miło by było jakbyś dał znak życia, nie zapominaj, że masz syna”

 

Odpisuje

Do widzenia, do jutra

Średnia ocena: 4.9  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (20)

  • Morus 3 miesiące temu
    Fajne, a zwrot akcji zaskakuje i rozbawia.
    Zauważyłem brak "w" we frazie "mam "w" walizce milion".
    Pozdrawiam.
  • Vincent Vega 3 miesiące temu
    Dziękuję, pozdrawiam również. :)
  • Narrator 3 miesiące temu
    Zabawne, ale idzie przeciwnie do mojego doświadczenia — to raczej rodzicom brakuje dzieci, nie odwrotnie. Dzieci dzwonią zwykle gdy czegoś potrzebują.

    „fantazjuję, że mam w walizce milion” — chyba milion bitcoinów, bo tu gdzie mieszkam za milion jakiejkolwiek waluty nawet chaty sobie nie kupisz. To już nie te czasy kiedy ktoś wygrał milion i nie wiedział na co wydać.

    Po tej ostatniej poprawce tekst liczy o jedno słowo za dużo. Pozdrawiam :)
  • Vincent Vega 3 miesiące temu
    Dziękuję bardzo za wizytę. Doświadczenia bywają różne, dlatego między innymi się nimi dzielimy, aby wzbogacić perspektywę . Myślę, że milion w Paragwaju to wciąż dużo ;), to fantazja bohatera, żadenkonkretny plan. Usunę za moment zbędne słówko. Pozdrawiam serdecznie:)
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Dobre! Fajnie wpleciony temat (wdzięczny zresztą bardzo). Tu: "Moje żyły to linie wysokiego napięcia, lęk z ekstazą mieszają się w moim żołądku jak w szejkerze." niepotrzebne "moim" przed "żołądku". Jest już zaimek na początku zdania, wystarczy. (Zresztą, jeśli jest o jedno słówko za dużo, to dobrze się składa ?).

    Zastanawiałam się nad sensem tego co napisał Narrator, bo nijak nie mogłam zrozumiem uwagi. Po chwili dopiero zajarzyłam, że "w jego wersji" smsowało (starsze) dziecko. Ja jakoś sobie wyobraziłam, że matka (małego) dziecka :D.

    Dobrze się czytało.
  • Vincent Vega 3 miesiące temu
    Dziękuję bardzo za przeczytanie, u mnie nie ma doprecyzowania, kto właściwe pisze, syn czy matka. Celowo, obie wersję zachowują sens i można uznać to za mały test test rorschacha. Pozdrawiam serdecznie:)
  • Tjeri 3 miesiące temu
    Vincent Vega
    "można uznać to za mały test test rorschacha"
    Dokładnie tak samo pomyślałaml! ?
  • LBnDrabble 3 miesiące temu
    Witamy kolejne drabble w Bitwie i życzymy przyjemnej lektury innych walecznych.

    Literkowa
  • kigja 3 miesiące temu
    Niedojrzali tatusiowie bywają świetnymi dziadkami - znam takie przykłady.
    Fajne drabble z dobrze wykorszystanym tematem.
    Dobrze się czytało.
    Pozdrawiam.
  • Vincent Vega 3 miesiące temu
    Dziękuję bardzo, również pozdrawiam. :)
  • Akwadar 3 miesiące temu
    Przychodzi taki czas, gdy żałujemy straconych chwil i zaczyna się śnić nie o "napięciach", a o potrzebie bycia z bliskim i wszystkim tym, na co jest już za późno.
    Ciut do poprawienia tekst.
  • Vincent Vega 3 miesiące temu
    Dziękuję bardzo za komentarz. :)
  • pasja 3 miesiące temu
    Nigdy nie wyrastamy z dzieciństwa, w jesieni życia, zwłaszcza jeśli zostajemy sami. Powracają marzenia i cząstki tamtych lat. Stajemy się mito-maniakami. Początkowo tęsknimy za dziećmi, telefonem, wizytą. Z biegiem dźwięk telefonu jak telegram... krótkie frazy i półsłówka. Ciekawie ujęty temat. Dobrze, że można wysłać smsa.
    Pozdrawiam
  • Vincent Vega 3 miesiące temu
    Dziękuję bardzo za długi i interesujący komentarz, niestety za któtko jeszcze żyje, by się bezpośrednio odnieść do niego. Pozdrawiam serdecznie :)
  • Dekaos Dondi 3 miesiące temu
    Vincent Vega↔Czasami to, czego pragniemy, przychodzi za późno, a czasu cofnąć się nie da.
    Nawet w "czarnej dziurze," do której niekiedy wpadamy i czasami nawet, chcemy ujrzeć "świt"
    Żyły są jak obieg życia. Do czasu. A co by było,gdyby telefon nie zadzwonił?
    Różnie można kombinować:)↔Pozdrawiam:)↔%
  • Vincent Vega 3 miesiące temu
    Dziękuję bardzo za przeczytanie i pozdrawiam serdecznie. :)
  • laura123 3 miesiące temu
    Człowiek sobie fantazjuje, widzi siebie pięknym i bogatym, a tu, w najmniej oczekiwanym momencie, wkrada się proza życia.

    Super to opisałeś. 5
  • Cicho_sza 3 miesiące temu
    Syn wyczuł miliony w walizce i się przypomniał, żeby ojciec przypadkiem nie pominął go w testamencie, haha. Czysta telepatia ? A tak serio, to ujmujący obrazek z życia wielu. Sen na jawie, fantazjowanie, które daje chwilowe oderwanie od ziemskich spraw.
  • Vincent Vega 3 miesiące temu
    Dziękuję bardzo za przeczytanie i komentarz. Pozdrawiam serdecznie:)
  • LBnDrabble 3 miesiące temu
    Rozpoczynamy głosowanie.
    Zapraszamy na Forum: https://www.opowi.pl/forum/literkowa-bitwa-na-drabble-glosowanie-w1241/
    Czytamy, komentujemy i głosujemy według zasady: 3 - 2 - 1 - plus uzasadniamy dlaczego?
    Głosujemy do 28 czerwca /poniedziałek / godz. 23.59
    Dziękujemy za udział.
    Literkowa

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania